Aktualności
Nowy rok szkolny
Dodano : 2010-09-01

Dzisiaj 5 milionów uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i liceów rozpoczęło nowy rok szkolny.
Życzymy aby nauka w tym roku, nie była tylko kolejnym nudnym i uciążliwym obowiązkiem, a naprawdę ciekawą podróżą w głąb nauki.
Ze swojej strony możemy obiecać dużą dawkę kolejnych ciekawych oraz bogato ilustrowanych artykułów historycznych, które z pewnością pomogą na wszelkiego rodzaju sprawdzianach, czy zaliczeniach.
Wszystkim uczniom życzymy samych 6-tek - szczególnie z historii ;) !
Administracja histurion.pl
Życzymy aby nauka w tym roku, nie była tylko kolejnym nudnym i uciążliwym obowiązkiem, a naprawdę ciekawą podróżą w głąb nauki.
Ze swojej strony możemy obiecać dużą dawkę kolejnych ciekawych oraz bogato ilustrowanych artykułów historycznych, które z pewnością pomogą na wszelkiego rodzaju sprawdzianach, czy zaliczeniach.
Wszystkim uczniom życzymy samych 6-tek - szczególnie z historii ;) !
Administracja histurion.pl
Dodał : Paweł Bąkiewicz
Komentarze [0]
/ Skomentuj
Kleopatra popełniła samobójstwo
Dodano : 2010-07-01

Choć do tej pory uważano, że egipska władczyni zmarła po ukąszeniu przez jadowitego węża, zdaniem niemieckiego naukowca, istnieją dowody, że popełniła ona samobójstwo. - podaje „Daily Telegraph”.
Kleopatra rządziła Egiptem w latach 51 – 30 przed naszą erą, jako ostatni faraon. Była niebywale piękna, jej urokiem zachwycał się Juliusz Cezar, była żoną jego głównego wodza - Marka Antoniusza.
Profesor Christoph Schaeffer, historyk z Uniwersytetu w Trieście, od lat fascynuje się historią Starożytnego Egiptu. Myśl o agonalnej śmierci Kleopatry w wyniku ukąszenia przez węża, nie pasowała do jego koncepcji. Jego zdaniem, Królowa Egiptu wypiła trującą miksturę, która miała jej zapewnić wieczną chwałę najpiękniejszej kobiety świata. Wraz ze specjalistami od starożytnych mikstur oraz toksykologami wyruszył do Aleksandrii zbadać obydwie teorie.
Śmiercionośna fiolka mogła zawierać wywar z opium, cykuty i tojadu. W starożytności trucizny te były znane z przynoszenia szybkiej, bezbolesnej śmierci. Jad egipskiej kobry, a to właśnie on dotychczas uważany była za przyczynę zgonu Kleopatry, powoduje natomiast kilkunastogodzinną, a nawet kilkudniową agonię w niewyobrażalnym bólu.
Zdaniem profesora Schaeffer’ wersja wydarzeń, w której Kleopatra z własnej woli wypiła trujący koktail jest bardziej prawdopodobna. „ Kleopatra chciała podtrzymać swój mit, w chwili śmierci nadal roztaczać aurę piękna, pozostać Boginią, Królową Egiptu, na wieczność”.
Kleopatra rządziła Egiptem w latach 51 – 30 przed naszą erą, jako ostatni faraon. Była niebywale piękna, jej urokiem zachwycał się Juliusz Cezar, była żoną jego głównego wodza - Marka Antoniusza.
Profesor Christoph Schaeffer, historyk z Uniwersytetu w Trieście, od lat fascynuje się historią Starożytnego Egiptu. Myśl o agonalnej śmierci Kleopatry w wyniku ukąszenia przez węża, nie pasowała do jego koncepcji. Jego zdaniem, Królowa Egiptu wypiła trującą miksturę, która miała jej zapewnić wieczną chwałę najpiękniejszej kobiety świata. Wraz ze specjalistami od starożytnych mikstur oraz toksykologami wyruszył do Aleksandrii zbadać obydwie teorie.
Śmiercionośna fiolka mogła zawierać wywar z opium, cykuty i tojadu. W starożytności trucizny te były znane z przynoszenia szybkiej, bezbolesnej śmierci. Jad egipskiej kobry, a to właśnie on dotychczas uważany była za przyczynę zgonu Kleopatry, powoduje natomiast kilkunastogodzinną, a nawet kilkudniową agonię w niewyobrażalnym bólu.
Zdaniem profesora Schaeffer’ wersja wydarzeń, w której Kleopatra z własnej woli wypiła trujący koktail jest bardziej prawdopodobna. „ Kleopatra chciała podtrzymać swój mit, w chwili śmierci nadal roztaczać aurę piękna, pozostać Boginią, Królową Egiptu, na wieczność”.
Dodał : Krzysztof Konat
Komentarze [0]
/ Skomentuj
Zmiany graficzne
Dodano : 2010-06-05

Dzisiaj histurion przeszedł lifting layoutu. Jak nietrudno zauważyć został "rozszerzony", dzięki czemu jest więcej miejsca na tekst oraz na prawe podmenu, które - nawiasem mówiąc - również zostało trochę odnowione. Zmianie uległa również stopka, na której można znaleźć linki do głównych działów serwisu.
Ale to nie koniec! W najbliższych tygodniach możecie Państwo zaobserwować dalsze zmiany, nie tylko graficzne.
Ale to nie koniec! W najbliższych tygodniach możecie Państwo zaobserwować dalsze zmiany, nie tylko graficzne.
Dodał : Paweł Bąkiewicz
Komentarze [1]
/ Skomentuj
Pozaziemskie tajemnice kraju faraonów
Dodano : 2010-05-02

Egipt fascynuje od wieków. Piramidy, Sfinks, tajemna wiedza, bajeczne skarby i wciąż w pewnej mierze nieznane tajemnice przyciągają uwagę nie tylko historyków i turystów, ale także i tych, którzy pod egipskim piaskiem chcieliby odkryć odpowiedzi na pytania dręczące ludzkość od zawsze: skąd przychodzimy i skąd się tu wzięliśmy.
Współcześnie Egipt wciąż jawi się jako jedno z niewielu na mapie świata miejsc, gdzie wciąż jest coś do odkrycia. Podczas gdy zwiedzanie kraju faraonów jest czymś, na co pozwolić sobie może coraz więcej osób, już dawno zakończyła się era swawolnego przeszukiwania grobowców i piramid. Restrykcyjna polityka egipskich władz odnośnie niektórych prac wykopaliskowych doprowadziła do powstania wielu teorii spiskowych w przekonaniu, że wciąż "coś się ukrywa", a jeśli ukrywa się to tak zawzięcie, musi być to coś naprawdę dużego.
li jednak przyjrzymy się ostatniemu półwieczu, kiedy człowiek dzięki postępowi nauki zaczął odkrywać nie tylko wszechświat, ale także poznawać na nowo siebie, pojawiło się wiele różnych, często oryginalnych lub dziwacznych teorii dotyczących kraju piramid. Jedną z przyczyn, dla których tak się dzieje jest to, że w epoce drapaczy chmur i lotów w kosmos dorobek cywilizacyjny starożytnych (nie tylko Egipcjan) budzi wielki szacunek a z drugiej strony kontrowersje rosnące wokół tego, jakim kosztem i nakładem sił budowano to, czego symbolem jest Wielka Piramida. Nie jesteśmy sobie bowiem w stanie wyobrazić, że wiele ze starożytnych (a nawet znacznie późniejszych budowli) można było wznieść bez żurawi dźwigowych, buldożerów i zaawansowanej techniki.
Dlatego też często w dziwacznych teoriach odnośnie starożytnego Egiptu prym wydają się wieść te odnoszące się do związków jego mieszkańców z przybyszami z bliżej nieokreślonego regionu kosmosu. Wielu osobom wydaje się bowiem, że budowa Wielkiej Piramidy to przedsięwzięcie wymagające jeśli nie boskiej, to przynajmniej kosmicznej ingerencji. I choć naukowcy odsyłają w tej kwestii do licznych publikacji, dzisiejszy czytelnik nie lubi czegoś, co wymaga zastanowienia się. Woli proste stwierdzenie, że piramida jest dziełem obcych.
Jeśli jednak piramida jest rzeczywiście dziełem obcych, to co znajduje się pod nią? Wokół tej kwestii w ciągu kilku ostatnich lat narosło wiele kontrowersji. Wiele z nich swój początek bierze w ezoterycznych pracach amerykańskiego jasnowidza Edgara Cayce, który choć nie był historykiem skutecznie przekonał wiele osób do swej "wyśnionej" wersji historii starożytnej. Wyśnionej, bowiem Cayce zyskiwał wgląd w wiedzę nieosiągalną dla zwykłego śmiertelnika wskutek zapadania w trans, przez co zwano go "Śpiącym prorokiem". Nie mniej jednak jego wizja "Komnaty Zapisków" - a więc pomieszczenia zlokalizowanego gdzieś pod Wielką Piramidą, które zawierać miało ukryty przekaz od tajemniczych twórców tej budowli, tak rozpaliła wyobraźnię wielu ludzi, że wciąż starają się dotrzeć do tego egipskiego (a co najważniejsze wyimaginowanego) odpowiednika Świętego Graala.
Mimo to kwestię poszukiwania spuścizny kosmitów w podziemiach Gizy potęguje fakt, że wydaje się, iż rzeczywiście pod płaskowyżem znajdują się ukryte komnaty, w których znajduje się coś bliżej nieokreślonego. Kwestię tę próbowano wielokrotnie badać dokonując m.in. badań georadarem, zaś spekulacje naukowców odnośnie tego, co znajduje się pod Gizą, jak i niejasne stanowisko Egipskiej Rady Starożytności sprawiły, że narodziła się nowa teoria spiskowa.
Równie wielką tajemnicą co piramidy pozostaje Sfinks, jego wiek, przeznaczenie oraz... pierwotny wygląd. Dla niektórych naukowców nie ulega bowiem wątpliwości fakt, że obecna forma monumentu to przemodelowana pierwotna rzeźba przedstawiająca według niektórych wielki leżący posąg Anubisa lub też lwa. Kwestie wieku Sfinksa również stały się popularnym tematem dywagacji o zakazanej historii w związku z odkryciem przez kilku naukowców pewnych anomalii związanych z materiałem, z jakiego został on wykonany.
Według niektórych opinii silnie zerodowana wskutek działalności wody powierzchnia monumentu wskazuje, że może być on znacznie starszy niż się przypuszcza. W tajemnicę Sfinksa wpisuje się wiele innych detali i cech, które czynią go jednym z najbardziej inspirujących przedmiotów badań, choć egiptolodzy nie są skłonni do naruszania obecnego statusu quo.
Ale piramidy i Sfinks to nie jedyne tajemnice Egiptu. Kolejną może być słynny relief z Dendery, na którym widnieje tajemnicza scena wielu osobom sugerująca, że starożytni nie tylko znali sekret tworzenia elektryczności, ale także skutecznie ją wykorzystywali. Rzeczywiście, przyglądając się reliefowi zauważyć na nim możemy postać trzymającą w ręku starożytną odmianę latarki. Jeśli rzeczywiście chcemy dopatrzeć się w tym śladów zaawansowanej techniki w starożytności, to nie przeszkodzą nam w tym kubły zimnej wody wylewane przez archeologów twierdzących, że w rzeczywistości jest to scena o wymowie mitologicznej, zaś najprostszym dowodem na to, że w starożytności jednak nie znano żarówek i innego sprzętu elektrycznego jest to, że nie znaleziono w Egipcie dotąd niczego, co mogłoby zmienić zdanie nauki w tej kwestii.
Nie były i nie są to jedyne tajemnice kraju faraonów. Znane są przecież klątwy, jakie czekały na pazernych poszukiwaczy skarbów, tajemnicze stowarzyszenia (jak Wyznawcy Horusa mający być uciekinierami ze zniszczonej wyspy, która dla wielu jest jawnym odniesieniem do Atlantydy) i wiele innych, mniejszych czy większych historycznych tajemnic, które nadal rozpalają wyobraźnię tych, którzy nie są w stanie uwierzyć, że przed tysiącami lat rękoma milionów ludzi zbudowano cywilizację, która wielu obserwatorom wydaje się dziś tak egzotyczna, że nawet nieziemska.
P.Cielebiaś, INFRA
Współcześnie Egipt wciąż jawi się jako jedno z niewielu na mapie świata miejsc, gdzie wciąż jest coś do odkrycia. Podczas gdy zwiedzanie kraju faraonów jest czymś, na co pozwolić sobie może coraz więcej osób, już dawno zakończyła się era swawolnego przeszukiwania grobowców i piramid. Restrykcyjna polityka egipskich władz odnośnie niektórych prac wykopaliskowych doprowadziła do powstania wielu teorii spiskowych w przekonaniu, że wciąż "coś się ukrywa", a jeśli ukrywa się to tak zawzięcie, musi być to coś naprawdę dużego.
li jednak przyjrzymy się ostatniemu półwieczu, kiedy człowiek dzięki postępowi nauki zaczął odkrywać nie tylko wszechświat, ale także poznawać na nowo siebie, pojawiło się wiele różnych, często oryginalnych lub dziwacznych teorii dotyczących kraju piramid. Jedną z przyczyn, dla których tak się dzieje jest to, że w epoce drapaczy chmur i lotów w kosmos dorobek cywilizacyjny starożytnych (nie tylko Egipcjan) budzi wielki szacunek a z drugiej strony kontrowersje rosnące wokół tego, jakim kosztem i nakładem sił budowano to, czego symbolem jest Wielka Piramida. Nie jesteśmy sobie bowiem w stanie wyobrazić, że wiele ze starożytnych (a nawet znacznie późniejszych budowli) można było wznieść bez żurawi dźwigowych, buldożerów i zaawansowanej techniki.
Dlatego też często w dziwacznych teoriach odnośnie starożytnego Egiptu prym wydają się wieść te odnoszące się do związków jego mieszkańców z przybyszami z bliżej nieokreślonego regionu kosmosu. Wielu osobom wydaje się bowiem, że budowa Wielkiej Piramidy to przedsięwzięcie wymagające jeśli nie boskiej, to przynajmniej kosmicznej ingerencji. I choć naukowcy odsyłają w tej kwestii do licznych publikacji, dzisiejszy czytelnik nie lubi czegoś, co wymaga zastanowienia się. Woli proste stwierdzenie, że piramida jest dziełem obcych.
Jeśli jednak piramida jest rzeczywiście dziełem obcych, to co znajduje się pod nią? Wokół tej kwestii w ciągu kilku ostatnich lat narosło wiele kontrowersji. Wiele z nich swój początek bierze w ezoterycznych pracach amerykańskiego jasnowidza Edgara Cayce, który choć nie był historykiem skutecznie przekonał wiele osób do swej "wyśnionej" wersji historii starożytnej. Wyśnionej, bowiem Cayce zyskiwał wgląd w wiedzę nieosiągalną dla zwykłego śmiertelnika wskutek zapadania w trans, przez co zwano go "Śpiącym prorokiem". Nie mniej jednak jego wizja "Komnaty Zapisków" - a więc pomieszczenia zlokalizowanego gdzieś pod Wielką Piramidą, które zawierać miało ukryty przekaz od tajemniczych twórców tej budowli, tak rozpaliła wyobraźnię wielu ludzi, że wciąż starają się dotrzeć do tego egipskiego (a co najważniejsze wyimaginowanego) odpowiednika Świętego Graala.
Mimo to kwestię poszukiwania spuścizny kosmitów w podziemiach Gizy potęguje fakt, że wydaje się, iż rzeczywiście pod płaskowyżem znajdują się ukryte komnaty, w których znajduje się coś bliżej nieokreślonego. Kwestię tę próbowano wielokrotnie badać dokonując m.in. badań georadarem, zaś spekulacje naukowców odnośnie tego, co znajduje się pod Gizą, jak i niejasne stanowisko Egipskiej Rady Starożytności sprawiły, że narodziła się nowa teoria spiskowa.
Równie wielką tajemnicą co piramidy pozostaje Sfinks, jego wiek, przeznaczenie oraz... pierwotny wygląd. Dla niektórych naukowców nie ulega bowiem wątpliwości fakt, że obecna forma monumentu to przemodelowana pierwotna rzeźba przedstawiająca według niektórych wielki leżący posąg Anubisa lub też lwa. Kwestie wieku Sfinksa również stały się popularnym tematem dywagacji o zakazanej historii w związku z odkryciem przez kilku naukowców pewnych anomalii związanych z materiałem, z jakiego został on wykonany.
Według niektórych opinii silnie zerodowana wskutek działalności wody powierzchnia monumentu wskazuje, że może być on znacznie starszy niż się przypuszcza. W tajemnicę Sfinksa wpisuje się wiele innych detali i cech, które czynią go jednym z najbardziej inspirujących przedmiotów badań, choć egiptolodzy nie są skłonni do naruszania obecnego statusu quo.
Ale piramidy i Sfinks to nie jedyne tajemnice Egiptu. Kolejną może być słynny relief z Dendery, na którym widnieje tajemnicza scena wielu osobom sugerująca, że starożytni nie tylko znali sekret tworzenia elektryczności, ale także skutecznie ją wykorzystywali. Rzeczywiście, przyglądając się reliefowi zauważyć na nim możemy postać trzymającą w ręku starożytną odmianę latarki. Jeśli rzeczywiście chcemy dopatrzeć się w tym śladów zaawansowanej techniki w starożytności, to nie przeszkodzą nam w tym kubły zimnej wody wylewane przez archeologów twierdzących, że w rzeczywistości jest to scena o wymowie mitologicznej, zaś najprostszym dowodem na to, że w starożytności jednak nie znano żarówek i innego sprzętu elektrycznego jest to, że nie znaleziono w Egipcie dotąd niczego, co mogłoby zmienić zdanie nauki w tej kwestii.
Nie były i nie są to jedyne tajemnice kraju faraonów. Znane są przecież klątwy, jakie czekały na pazernych poszukiwaczy skarbów, tajemnicze stowarzyszenia (jak Wyznawcy Horusa mający być uciekinierami ze zniszczonej wyspy, która dla wielu jest jawnym odniesieniem do Atlantydy) i wiele innych, mniejszych czy większych historycznych tajemnic, które nadal rozpalają wyobraźnię tych, którzy nie są w stanie uwierzyć, że przed tysiącami lat rękoma milionów ludzi zbudowano cywilizację, która wielu obserwatorom wydaje się dziś tak egzotyczna, że nawet nieziemska.
P.Cielebiaś, INFRA
Dodał : Krzysztof Konat
Komentarze [2]
/ Skomentuj
Odnaleziono Arkę Noego
Dodano : 2010-05-02

Jeśli to odkrycie okaże się prawdziwe, to nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z rewolucją. Chińscy naukowcy wespół ze swoimi kolegami z Turcji ogłosili właśnie, że trafili na ślady szczątków Arki Noego. Badacze stwierdzili, że na 99,9 procent mamy do czynienia z opisanym w Biblii statkiem.
Na ślad obiektu zespół chińskich i tureckich specjalistów trafił niedawno w Turcji. Wg ich rewelacji miał się on znajdować na górze Ararat. Pierwsze ekspertyzy wykazały, że szczątki wraku pochodzą sprzed 4800 lat. - poinformowała agencja AFP.
Niewykluczone, że już wkrótce znalezisko trafi na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Czekamy na wyniki dalszych badań.
Na ślad obiektu zespół chińskich i tureckich specjalistów trafił niedawno w Turcji. Wg ich rewelacji miał się on znajdować na górze Ararat. Pierwsze ekspertyzy wykazały, że szczątki wraku pochodzą sprzed 4800 lat. - poinformowała agencja AFP.
Niewykluczone, że już wkrótce znalezisko trafi na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Czekamy na wyniki dalszych badań.
Dodał : Krzysztof Konat
Komentarze [7]
/ Skomentuj
Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44

Newiusz 