Aktualności
Posągi sfinksów
Dodano : 2009-02-07

Archeolodzy odkryli w południowym Egipcie cztery małe posągi przedstawiające sfinksa, mitologiczną postać lwa z ludzką głową - donosi serwis internetowy Yahoo News.
Jak poinformował dr Zahi Hawass, szef Rady Najwyższej ds. Starożytności Egiptu, odkrycia dokonał zespół egipskich naukowców na stanowisku przy drodze łączącej starożytne świątynie w Luksorze i Karnaku.
Według dr. Hawassa, stanowisko archeologiczne znajduje się na terenie zajmowanym do niedawna przez posterunek policji, który został rozebrany dla realizacji archeologicznego projektu badawczego w tym miejscu.
Odkryte posągi pochodzą z czasów panowania faraona Nektanebo I, założyciela XXX dynastii, który sprawował władzę królewską w latach ok. 380-363 p.n.e.).
Znaleziska zostały wykonane z piaskowca i noszą niestety ślady zniszczeń, jakie powstały prawdopodobnie jeszcze w starożytności przy próbach pozbawienia posągów ich głów.
Ten sam zespół archeologów odkrył wcześniej kamienny blok z piaskowca z wyrytymi inskrypcjami z imieniem królowej Kleopatry.
Jak poinformował dr Zahi Hawass, szef Rady Najwyższej ds. Starożytności Egiptu, odkrycia dokonał zespół egipskich naukowców na stanowisku przy drodze łączącej starożytne świątynie w Luksorze i Karnaku.
Według dr. Hawassa, stanowisko archeologiczne znajduje się na terenie zajmowanym do niedawna przez posterunek policji, który został rozebrany dla realizacji archeologicznego projektu badawczego w tym miejscu.
Odkryte posągi pochodzą z czasów panowania faraona Nektanebo I, założyciela XXX dynastii, który sprawował władzę królewską w latach ok. 380-363 p.n.e.).
Znaleziska zostały wykonane z piaskowca i noszą niestety ślady zniszczeń, jakie powstały prawdopodobnie jeszcze w starożytności przy próbach pozbawienia posągów ich głów.
Ten sam zespół archeologów odkrył wcześniej kamienny blok z piaskowca z wyrytymi inskrypcjami z imieniem królowej Kleopatry.
Dodał : Lilla Weneda
Komentarze [1]
/ Skomentuj
Srebrne monety
Dodano : 2009-02-07

Zespół naukowców pracujących na stanowisku archeologicznym na południe od Jerozolimy odkrył gliniany garnek ze srebrnymi monetami sprzed 2000 lat - donosi serwis internetowy Independent Online.
Odkrycia dokonano na stanowisku w Ramat Rahel, gdzie zespół archeologów z Izraela i Niemiec prowadzi od czterech lat prace wykopaliskowe.
Jak poinformował prof. Oded Lipschits, kierujący razem z prof. Manfredem Oemingiem pracami zespołu, garnek zawierający 15 srebrnych monet został prawdopodobnie ukryty w starożytnym gołębniku w ok. 70 r. n.e., kiedy Rzymianie zniszczyli Świątynię Jerozolimską.
Właściciel monet ukrył swój skarb w pośpiechu, najprawdopodobniej mając zamiar wrócić po schowane monety w spokojniejszym czasie.
Wcześniej na stanowisku w Ramat Rahel archeolodzy odkryli około 380 monet z okresu bizantyjskiego (IV-V w. n.e.).
Zdaniem naukowców, w Ramat Rahel położonym w połowie drogi między Jerozolimą a Betlejem - przy granicy dzisiejszego Izraela i Zachodniego Brzegu Jordanu - w około 700 r. p.n.e. prawdopodobnie stał pałac, służący jako letnia rezydencja lub budynek urzędowy.
Od V do VII w. n.e. na stanowisku istniał też bizantyjski kościół i klasztor.
Odkrycia dokonano na stanowisku w Ramat Rahel, gdzie zespół archeologów z Izraela i Niemiec prowadzi od czterech lat prace wykopaliskowe.
Jak poinformował prof. Oded Lipschits, kierujący razem z prof. Manfredem Oemingiem pracami zespołu, garnek zawierający 15 srebrnych monet został prawdopodobnie ukryty w starożytnym gołębniku w ok. 70 r. n.e., kiedy Rzymianie zniszczyli Świątynię Jerozolimską.
Właściciel monet ukrył swój skarb w pośpiechu, najprawdopodobniej mając zamiar wrócić po schowane monety w spokojniejszym czasie.
Wcześniej na stanowisku w Ramat Rahel archeolodzy odkryli około 380 monet z okresu bizantyjskiego (IV-V w. n.e.).
Zdaniem naukowców, w Ramat Rahel położonym w połowie drogi między Jerozolimą a Betlejem - przy granicy dzisiejszego Izraela i Zachodniego Brzegu Jordanu - w około 700 r. p.n.e. prawdopodobnie stał pałac, służący jako letnia rezydencja lub budynek urzędowy.
Od V do VII w. n.e. na stanowisku istniał też bizantyjski kościół i klasztor.
Dodał : Lilla Weneda
Komentarze [0]
/ Skomentuj
Groby w Książnicach
Dodano : 2009-02-07

Groby szkieletowe sprzed kilku tysięcy lat odkryli archeolodzy podczas sierpniowych prac wykopaliskowych w Książnicach (Świętokrzyskie) - poinformował kierownik tamtejszych badań Stanisław Wilk. "Kilka metrów od miejsca, w którym w poprzednim sezonie odkopano zbiorowy, neolityczny pochówek dziewięciu osób, archeolodzy odkryli kolejny, niezwykle rzadki grób tzw. kultury złockiej (nazwa od miejscowości Złota k. Sandomierza), w którym przed około 4,5 tys. lat pochowano młodego mężczyznę" - powiedział archeolog z Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze.
Grób składa się z pionowego szybu wejściowego oraz dużych rozmiarów trapezowatej niszy. Zachowało się w nim kilka naczyń glinianych, zdobionych charakterystycznym dla kultury złockiej ornamentem falistych i poziomych odcisków sznura.
"Nisza grobowa - wybudowana pierwotnie jako pusta komora - stosunkowo szybko po złożeniu w niej pojedynczego ciała zawaliła się, dlatego też zamiast pochówku zbiorowego, jaki przeważa w kulturze złockiej, odsłonięto pojedynczy szkielet" - komentuje znalezisko archeolog.
Dwa groby szkieletowe odkryte w pobliżu, należą do tzw. kultury lubelsko-wołyńskiej, której ludność zamieszkiwała żyzne tereny wyżyny lubelskiej, wyżyny sandomierskiej i garbu pińczowskiego przed około sześcioma tysiącami lat - dodaje Stanisław Wilk.
Według niego, w poprzednich sezonach badawczych znaleziono łącznie sześć jam grobowych tej kultury. Dwie nowoodkryte są prawdopodobnie ostatnimi na tym cmentarzysku.
Oba nowo odkryte groby zadziwiają bogactwem wyposażenia - obecnością wielu niewielkich przedmiotów wykonanych z miedzi. W jednym prawdopodobniej spoczywały szczątki młodej kobiety; ze względu na liczbę i oryginalność odkrytych zabytków archeolodzy przypisali go "książnickiej księżniczce".
"Można zaryzykować tezę, że jest to najliczniej wyposażony w przedmioty miedziane grób znany z terenu ziem polskich" - podkreślił badacz.
W jego opinii, przedmioty te były wówczas wielką rzadkością i docierały na teren Małopolski z oddalonej o kilkaset kilometrów Niziny Węgierskiej. Podstawowym surowcem do wykonywania narzędzi i broni były różne odmiany krzemienia, kamień i kość.
Tuż obok miejsca, w którym odkryto cenne przedmioty biegnie linia wykopu pod wodociąg, który zniszczył fragmenty obu grobów. "Podczas badań archeologom towarzyszył więc spory łut szczęścia" - przyznaje Stanisław Wilk.
Tegoroczne prace wykopaliskowe w Książnicach są wykonywane dzięki dofinansowaniu, które Fundacja "Galileo" otrzymała od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i świętokrzyskiego konserwatora zabytków w Kielcach
Grób składa się z pionowego szybu wejściowego oraz dużych rozmiarów trapezowatej niszy. Zachowało się w nim kilka naczyń glinianych, zdobionych charakterystycznym dla kultury złockiej ornamentem falistych i poziomych odcisków sznura.
"Nisza grobowa - wybudowana pierwotnie jako pusta komora - stosunkowo szybko po złożeniu w niej pojedynczego ciała zawaliła się, dlatego też zamiast pochówku zbiorowego, jaki przeważa w kulturze złockiej, odsłonięto pojedynczy szkielet" - komentuje znalezisko archeolog.
Dwa groby szkieletowe odkryte w pobliżu, należą do tzw. kultury lubelsko-wołyńskiej, której ludność zamieszkiwała żyzne tereny wyżyny lubelskiej, wyżyny sandomierskiej i garbu pińczowskiego przed około sześcioma tysiącami lat - dodaje Stanisław Wilk.
Według niego, w poprzednich sezonach badawczych znaleziono łącznie sześć jam grobowych tej kultury. Dwie nowoodkryte są prawdopodobnie ostatnimi na tym cmentarzysku.
Oba nowo odkryte groby zadziwiają bogactwem wyposażenia - obecnością wielu niewielkich przedmiotów wykonanych z miedzi. W jednym prawdopodobniej spoczywały szczątki młodej kobiety; ze względu na liczbę i oryginalność odkrytych zabytków archeolodzy przypisali go "książnickiej księżniczce".
"Można zaryzykować tezę, że jest to najliczniej wyposażony w przedmioty miedziane grób znany z terenu ziem polskich" - podkreślił badacz.
W jego opinii, przedmioty te były wówczas wielką rzadkością i docierały na teren Małopolski z oddalonej o kilkaset kilometrów Niziny Węgierskiej. Podstawowym surowcem do wykonywania narzędzi i broni były różne odmiany krzemienia, kamień i kość.
Tuż obok miejsca, w którym odkryto cenne przedmioty biegnie linia wykopu pod wodociąg, który zniszczył fragmenty obu grobów. "Podczas badań archeologom towarzyszył więc spory łut szczęścia" - przyznaje Stanisław Wilk.
Tegoroczne prace wykopaliskowe w Książnicach są wykonywane dzięki dofinansowaniu, które Fundacja "Galileo" otrzymała od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i świętokrzyskiego konserwatora zabytków w Kielcach
Dodał : Lilla Weneda
Komentarze [1]
/ Skomentuj
Powóz Traków z I w.
Dodano : 2009-01-27

Bułgarscy archeolodzy odkryli w starożytnym grobowcu doskonale zachowany tracki powóz z I w.- donosi serwis internetowy Independent Online.
Odkrycia dokonano na stanowisku w miejscowości Elczowo w południowo-wschodniej Bułgarii, gdzie archeolodzy prowadzą badania trackiego grobowca sprzed 1900 lat.
Bogato zdobiony pojazd został złożony - razem z wieloma innymi odnalezionymi artefaktami - do grobu trackiego dostojnika o wysokim statusie.
Część ładunkowa odnalezionego powozu wypełniona jest szklanymi tykwami na wino oraz ceramicznymi talerzami.
Zdaniem ekspertów, znalezisko jest wyjątkowe, gdyż po raz pierwszy odnaleziono tego rodzaju kompletny powóz Traków. Dotychczas na różnych stanowiskach odnajdywano jedynie fragmenty takich pojazdów.
Odkrycia dokonano na stanowisku w miejscowości Elczowo w południowo-wschodniej Bułgarii, gdzie archeolodzy prowadzą badania trackiego grobowca sprzed 1900 lat.
Bogato zdobiony pojazd został złożony - razem z wieloma innymi odnalezionymi artefaktami - do grobu trackiego dostojnika o wysokim statusie.
Część ładunkowa odnalezionego powozu wypełniona jest szklanymi tykwami na wino oraz ceramicznymi talerzami.
Zdaniem ekspertów, znalezisko jest wyjątkowe, gdyż po raz pierwszy odnaleziono tego rodzaju kompletny powóz Traków. Dotychczas na różnych stanowiskach odnajdywano jedynie fragmenty takich pojazdów.
Dodał : Lilla Weneda
Komentarze [0]
/ Skomentuj
Polacy na tropie syryjskich tajemnic
Dodano : 2009-01-27

Przebadanie pozostałości pochodzących z tzw. "okresu postakadyjskiego", obejmującego ostatnie dwa stulecia III tysiąclecia p.n.e., to główny cel zaplanowanego na trzy lata programu badawczego, który realizowany jest wspólnie przez archeologów z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, kierowanych przez dr hab. Rafała Kolińskiego, oraz z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego. W lipcu br., w ramach pierwszego sezonu badań, naukowcy prowadzili badania za na stanowisku Tell Arbid w północno-wschodniej Syrii.
Jak informują dr hab. Piotr Bieliński oraz dr Zuzanna Wygnańska z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW, program finansowany jest ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dodają, że przedsięwzięcie to jest szczególnie istotne dla poznania historii starożytnej, gdyż do tej pory okres końca III tysiąclecia w północnej Mezopotamii uważany był za tzw. "wieki ciemne", w trakcie których nastąpił kryzys cywilizacyjny wywołany zmianami klimatyczno-środowiskowymi. Nowe odkrycia rzucają nowe światło na ten etap historii.
"W trakcie tegorocznego sezonu tuż pod powierzchnią wzgórza ruin odnaleziono pozostałości domów mieszkalnych z pierwszej połowy II tys. p.n.e. (czasy odpowiadające panowaniu dynastii Hammurabiego w Mezopotamii południowej) oraz związane z nimi groby, tworzące trzy niewielkie cmentarzyska - wyjaśniają archeolodzy z UW. - Przebadane pochówki to groby w formie dużej ceglanej komorowy ze sklepieniem tworzącym łuk, mniejsze groby w formie skrzynki ceglanej oraz ziemne groby szybowe. Te ostatnie, mimo że grzebano w nich dzieci, okazały się najbogatsze w znaleziska: oprócz naczynia służącego jako trumna, znaleziono w nich po kilka mniejszych dzbanków i ozdoby, na przykład paciorki z półszlachetnego karneolu. W jednym z grobów znaleziono też dekorowaną pieczęć cylindryczną, która ewidentnie służyła jako amulet. Pozostałe groby były miejscem spoczynku osób dorosłych; ich wyposażenie ograniczało się do jednego lub dwóch naczyń i, niekiedy, szpil z brązu, którymi spinano szaty".
Jak tłumaczą naukowcy, poniżej pozostałości z II tysiąclecia p.n.e. odkopano warstwy "postakadyjskie", których rozpoznanie jest głównym celem projektu UAM. "Odnaleziono tu zabudowę mieszkalną z końca III tysiąclecia. Odsłonięty został m.in. fragment budynku, którego istotnym elementem był rozległy dziedziniec wyłożony w części wypalonymi cegłami w części zaś pieczołowicie ułożonym brukiem z drobnych otoczaków" - wymieniają.
Na zachód od budynku odsłonięto z kolei zarys pięciu pomieszczeń należących do następnej budowli. A jeszcze dalej na zachód i na południe odnaleziono strefę zajętą przez nieregularne, małe pomieszczenia, które być może miały charakter gospodarczy, oraz piece chlebowe.
Jak informują dr hab. Piotr Bieliński oraz dr Zuzanna Wygnańska z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW, program finansowany jest ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dodają, że przedsięwzięcie to jest szczególnie istotne dla poznania historii starożytnej, gdyż do tej pory okres końca III tysiąclecia w północnej Mezopotamii uważany był za tzw. "wieki ciemne", w trakcie których nastąpił kryzys cywilizacyjny wywołany zmianami klimatyczno-środowiskowymi. Nowe odkrycia rzucają nowe światło na ten etap historii.
"W trakcie tegorocznego sezonu tuż pod powierzchnią wzgórza ruin odnaleziono pozostałości domów mieszkalnych z pierwszej połowy II tys. p.n.e. (czasy odpowiadające panowaniu dynastii Hammurabiego w Mezopotamii południowej) oraz związane z nimi groby, tworzące trzy niewielkie cmentarzyska - wyjaśniają archeolodzy z UW. - Przebadane pochówki to groby w formie dużej ceglanej komorowy ze sklepieniem tworzącym łuk, mniejsze groby w formie skrzynki ceglanej oraz ziemne groby szybowe. Te ostatnie, mimo że grzebano w nich dzieci, okazały się najbogatsze w znaleziska: oprócz naczynia służącego jako trumna, znaleziono w nich po kilka mniejszych dzbanków i ozdoby, na przykład paciorki z półszlachetnego karneolu. W jednym z grobów znaleziono też dekorowaną pieczęć cylindryczną, która ewidentnie służyła jako amulet. Pozostałe groby były miejscem spoczynku osób dorosłych; ich wyposażenie ograniczało się do jednego lub dwóch naczyń i, niekiedy, szpil z brązu, którymi spinano szaty".
Jak tłumaczą naukowcy, poniżej pozostałości z II tysiąclecia p.n.e. odkopano warstwy "postakadyjskie", których rozpoznanie jest głównym celem projektu UAM. "Odnaleziono tu zabudowę mieszkalną z końca III tysiąclecia. Odsłonięty został m.in. fragment budynku, którego istotnym elementem był rozległy dziedziniec wyłożony w części wypalonymi cegłami w części zaś pieczołowicie ułożonym brukiem z drobnych otoczaków" - wymieniają.
Na zachód od budynku odsłonięto z kolei zarys pięciu pomieszczeń należących do następnej budowli. A jeszcze dalej na zachód i na południe odnaleziono strefę zajętą przez nieregularne, małe pomieszczenia, które być może miały charakter gospodarczy, oraz piece chlebowe.
Dodał : Lilla Weneda
Komentarze [0]
/ Skomentuj
Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44

Rimusz 