Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Hetyci

2018-10-01 | Autor: Rysiek Hałas



Hetyci, choć przez kilka wieków stanowili jedno z najsilniejszych imperiów Bliskiego Wschodu, przez dłuższy czas pozostali okryci mrokami wieków. Nie wspomina o nich Homer opowiadający historię wojny trojańskiej, wszak opisującej czasy, gdy imperium hetyckie jeszcze istniało, i znajdowało się tuż "za rogiem" Troi. Stary Testament wymieniał tajemniczy "lud hetycki" i "królów hetyckich", ale przez dłuższy czas badacze nowożytni nie byli w stanie zidentyfikować o kogo konkretnie może chodzić. Dopiero przetłumaczenie egipskich tekstów z Amarny przywróciło światu lud Hetytów. A było co przywracać, bowiem Hetyci, obok Egipcjan, Asyryjczyków i Babilończyków, stanowili głównego gracza politycznego w rejonie wschodniej części basenu Morza Śródziemnego! Wszystko to nabrało blasku wraz z odkryciami archeologicznymi, które potwierdziły potęgę i znaczenie starożytnego imperium. Pojawia się jednak pytanie - dlaczego Hetyci zostali zapomniani?
Brak jest jakichkolwiek pewników co do kwestii, skąd Hetyci mogli przybyć. Jedni przypuszczają, że przywędrowali do Azji Mniejszej poprzez cieśniny Morza Marmara, inni - że przyszli zza Kaukazu. W każdym razie w II tysiącleciu p.n.e. pojawili się w środku Anatolii, na terenach zamieszkanych przez lud Hatti, który podbili. W wyniku asymilacji z tubylcami, Hetyci przyjęli ich nazwę jako określenie swego ludu i państwa. Zresztą dla kultury hetyckiej było to postępowanie standardowe - z chęcią przejmowali tradycje religijne i kulturalne kolejno podbijanych ludów. Stolicą ich państwa stało się miasto Hattusas, a językiem urzędowym hatti, choć szeroko rozpowszechniony był również język luwijski. Okoliczni bogowie szybko zapełnili hetycki panteon, co dodatkowo scalało nowo powstałe państwo, roszczące sobie pretensje do hegemonii w regionie.
Z pomroki dziejów państwo Hetytów wyłoniło się w dopiero w XVII wieku p.n.e., gdy pierwszy historycznie uchwytny władca, Hattusilis I (ok. 1650-1620 p.n.e.), zdołał podporządkować sobie anatolijskie miasta-państwa, zająć północną Syrię i północną część Mezopotamii. Te dwa kierunki ekspansji kontynuwaoli jego następcy. Jeden z nich, Mursilis I (ok. 1620-1590 p.n.e.) około 1500 roku p.n.e. najechał Babilonię, zdobył, a następnie złupił bajecznie bogate miasto Babilon, kładąc kres rządom dynastii Hammurabiego. Mimo takiego sukcesu, w państwie Mursilisa wybuchły zamieszki, które spowodowały chwilowy upadek państwowości hetyckiej.


Imperium hetyckie w XIII wieku p.n.e.

Po blisko stuletnim okresie niepokojów, w XIV wieku p.n.e. państwo hetyckie wkroczyło na nowy poziom rozwoju. Za rządów króla Suppiluliumasa I, który wstąpił na tron w 1380 roku p.n.e., Hetyci stali się jedną z głównych potęg Bliskiego Wschodu. Ekspansja przez niego rozpoczęta sprawiła, iż w skład państwa Hetytów weszły większa część Półwyspu Anatolijskiego, niemal cała północna i środkowa Syria i znaczna część północno-zachodniej Mezopotamii. Choć Hetyci słynęli ze swej wojowniczości, starali się prowadzić politykę negocjacji z potencjalnymi przeciwnikami. W ten sposób poprzez zawarcie związków małżeńskich, zawarto sojusz z władcą Babilonii pod rządami Kasytów.
Z naszej perspektywy, najciekawsze są dzieje stosunków egipsko-hetyckich w latach 1340-1320 p.n.e. Być może wynika to z faktu zachowania fragmentów korespondencji pomiędzy tymi ludami, a może z niezwykłości ich treści? Gdy Egiptem rządził faraon-heretyk Echnaton, Egipt przestał liczyć się jako silny gracz na arenie politycznej, toteż Hetyci wykorzystali ten czas na umocnienie swych rządów w Syrii. Było to tym prostsze, że faraon nie podejmował żadnych realnych działań zaczepno-odpornych. Gdy Echnaton zmarł, jego małżonka Nefretete, napisała do Suppiluliumasa dość dziwaczny list, następującej treści: "Mój mąż zmarł, a ja nie mam syna. Mówią, że masz wielu synów. Daj mi zatem jednego z nich, a zostanie on moim mężem". W ten sposób królowa proponowala swoistą unię obu imperiów. Wedle innej wersji, list mogła napisać Anchesenamon, córka Echnatona i Nefretete, a zarazem małżonka Tutanchamona. Oferta, pomimo pewnych obaw, była bardzo kusząca. O ile Suppiluliumas nie liczył na zjednoczenie obu państw w jeden twór, to już sam fakt, rządzenia innym imperium przez własnego potomka, wart był ryzyka. Tak więc władca hetycki wysłał swego syna, Zannanzasa w drogę do Egiptu.
Ten nieco egzotyczny mariaż nie doszedł jednak do skutku. Książę hetycki zmarł w czasie podróży. Jak się wydaje ktoś pomógł hetyckiemu księciu zejść z tego świata, lecz dowodów co do winy brak. Historycy utrzymują, że udział w zamachu mieli żądny władzy wezyr Aj i wódz egipski Horemhab. Ten pierwszy wziął żonę zmarłego faraona za małżonkę. Fakt ten stał się przyczyną kolejnych waśni pomiędzy Hetytami a Egipcjanami. Suppiluliumas wkroczył do egipskiej południowej Syrii, zajmując podległe mu ziemie aż do Palestyny.
Ekspansja Hetytów stała się przyczyną trudności w zarządzaniu tak wielkim obszarem, który nie posiadał ani dogodnych połączeń drogowych, ani tym bardziej nie był zunifikowany administracyjnie i kulturowo. Rozciągnięcie granic, które nie posiadały naturalnych umocnień w terenie, przyczyniało ogromnych trudności w utrzymaniu integralności państwa. Utrudniało również chronienie granic imperium. Stało się to przyczyną bezustannych najazdów plemion Kasków, zamieszkujących wybrzeże Morza Czarnego. Na północnym zachodzie powstało prężne królestwo Arzawy, na południu - Ahhijawy (państwa mykeńskie w Azji Mniejszej), zaś na wschodzie odrodziła się potęga Asyrii. Gdy w 1320 roku p.n.e. podczas zarazy (najpewniej chodziło o epidemię dżumy), zmarł potężny Suppiluliumas, wokół granic imperium tłoczyli się sami wrogowie.
Po zlikwidowaniu w Egipcie śladów herezji amarneńkiej, Egipcjanie skupili się na odzyskaniu azjatyckiej części swego imperium. Armia egipska, najpierw pod wodzą Horemhaba, a następnie Setiego I i Ramzesa II wyprawiała się do Palestyny i Syrii. Ekspedycja Ramzesa II starła się z wojskami Muwatallisa II (ok. 1295-1272 p.n.e.) w bitwie pod Kadesz. Choć Hetyci mieli znaczącą przewagę liczebną, a faraon przez swą lekkomyślność dał się zaskoczyć, bitwa była zacięta i w zasadzie nie przyniosła decydującego rozstrzygnięcia. W ostateczności oboje przeciwnicy doszli do wniosku, że wygrali. Badacze wskazują, że z batalii zwycięsko wyszli Hetyci, którzy zachowali swe nabytki w południowej Syrii. Mądry król Muwatallis postanowił porozumieć się w kwestii spornych terytoriów. Wkrótce zwarto pierwszy w dziejach traktat pokojowy, który zachował się do naszych czasów. Wyznaczono w nim granicę wspólnych stref wpływów, zawarto sojusz polityczno-wojskowy, poparty zawarciem związku małżeńskiego młodego faraona z królewną hetycką. W ten sposób, Hetyci choć z jednej strony mogli odetchnąć z ulgą, zwłaszcza, że czekała ich konfrontacja z coraz agresywniejszą Asyrią.
Kolejne lata to wzrastający kryzys państwowości hetyckiej. Co jakiś czas imperium stawało się obiektem najazdu Kasków, a także swych egejskich sąsiadów. Nieoczekiwanie dla wszystkich, około 1200-1190 roku p.n.e. we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego wybuchł wielki kryzys. Najpewniej z przyczyn naturalnych (klęska głodu), masa ludów bałkańskich ruszyła się w wielką wędrówkę ludów w kierunku Bliskiego Wschodu. Przebieg tych wydarzeń jest bardzo burzliwy, i niestety dla nas, bardzo słabo oświetlony źródłami. Wiadomo, że na Bałkanach i w zachodniej części Azji Mniejszej utworzył się swoisty sojusz wojskowy tzw. Ludów Morza. W skład tego zjednoczenia weszli m.in. Filistyni, Etruskowie, Sardowie, Achajowie i Danaowie. Część tych ludów weszła także w sojusz z Libijczykami, z którymi przed 1200 rokiem p.n.e. najeżdżali Egipt faraonów. W tym samym czasie padła będąca w sojuszu z Hetytami Troja. Za rządów króla Arnuwandasa III i Suppiluliumasa II Ludy Morza zagroziły samemu imperium.
Trudna sytuacja gospodarcza, a także rosnące napięcie w kraju, utrudniało odparcie ataku. Ostatni silny władca imperium, Suppiluliumas II pozostawił, niedokończoną opowieść, która mówi o trzech bitwach na morzu, gdzieś w pobliżu Cypru: "Łodzie z Alasiji trzykrotnie inicjowały walkę na otwartym morzu. Zniszczyłem je. Przeprowadziłem abordaż i podpaliłem... wyruszyli przeciwko mnie tłumnie nieprzyjaciele z Alasiji, a ja pokonałem ich...". Sukcesy te nic jednak nie dały, a Ludy Morza tylko wzmogły swój napór.
Około 1190 roku p.n.e. Hattusas ponownie padło ofiarą wojowniczych Kasków. Po długim oblężeniu miasto padło. Zarówno pałac królewski, jak i zabudowania padły ofiarą ognia. Hetyci, którzy zdołali zbiec z oblężonej stolicy, udali się do umocnionych miast południowej Syrii, gdzie zdołali przetrwać falę zniszczeń. Gdy padła stolica, nic już nie było w stanie powstrzymać Ludów Morza przed rabunkiem, gwałtem i zniszczeniami. Państwo hetyckie definitywnie upadło, a Asyryjczycy dołożyli wszelkich starań, by zatrzeć pamięć o nich.
Choć Hetyci po okresie zniszczeń, zdołali w Syrii i na terytorium Cylicji stworzyć kilkanaście tworów państwowych (m.in. Tabal, Karkemisz, Gubal), to nigdy nie doszło do zjednoczenia księstw w jedno państwo. Co więcej, pomiędzy spadkobiercami dawnego imperium trwały nieustanne wojny. Wkrótce księstwa neohetyckie stały się celem ataków imperium asyryjskiego, które większość z nich, bezpośrednio wcielała w granicę swego władztwa. Ostatnie z państw neohetyckich - Karkemisz - padło z ręki Sargona II w 717 roku p.n.e.


Pozostałości Bramy Lwów w Hattusas

Po imperium pozostały tylko ruiny kilku miast w centralnej Anatolii, w tym wspomnianego już Hattusas. Stolica wznosiła się na wzgórzu nad dzisiejszą osadą w Bogazköy. W okresie rozkwitu, miasto otoczone było murem długości 6 kilometrów, wysokim na 6 m i na 8 m grubym. Na murach znajdowały się liczne wieże strażnicze. Do budowy murów wykorzystano ważące ok. 20 ton bloki skalne. Wschodnie przejście ozdobione było Lwią Bramą, podobną do tej w Mykenach. Zachodnia brama zwana była Bramą Królewską, ozdobioną reliefami wojowników. Brama Sfinksów znajdowała się na południu. Od niej wiódł 70-metrowy tunel, który stanowił zapewne awaryjną drogę ucieczki, w przypadku ataku nieprzyjaciół.



Etykiety:
Hetyci



Podziel się!
        
Przeczytaj również...

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Brak komentarzyDodaj komentarz

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura z Histurionem

Historia

Inne

Copyright © 2006-2017 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.