Chimera
Chimera

Chimajra była jednym z najdziwaczniejszych potworów. Z przodu z paszczą lwa z tyłu potworne, smocze skrzydła, a jakby tego było mało pośrodku kozi ogon. Z jej paszcz buchał straszliwy ognień. Najwięcej kłopotów ze szkaradą miał król Licjii, Iobates, gdyż to jego państwo potwór obrał sobie na ojczyznę. Podwładni bezradnego króla chowali się po domach na choćby tylko jedną pogłoskę, że zbliża się Chimajra. Ta bowiem często lubiła odbyć krwiożerczą wycieczkę. Iobates wysyłał przeciw bestii wiele zastępów wojsk, ale żadne nie powróciły cało.
Belfron, wnuk sławetnego Syzyfa, pojechał do króla Projtosa gdzie spotkał podstarzałą królewnę. Nic dziwnego więc, że młodzieniec odpierał zaloty lubieżnej staruchy. Rozłościło ją to tak, że oskarżyła przed królem, że Belfron chciał ją porwać. Tchórzliwy Projtos bał się jednak osobiście wydawać wyroku, bez dowodów. Wysłał więc młodzieńca do Iobatesa, wręczając mu zapieczętowany list, w którym znajdował się nań wyrok śmierci. Nic nie wiedzący Belfron ruszył w podróż. Iobates przeczytawszy list postanowił wykonać jego polecenie w sposób niezwykle chytry i dyskretny. Rozkazał bowiem bohaterowi zabić Chimajrę, która napastuję pobliską ludność. Miał ruszyć następnego dnia. Wieczorem Belfron pomodlił się do Ateny i usnął. Zbudziwszy się zobaczył obok siebie złote wędzidło a na zewnątrz usłyszał ryk konia. Wyszedłszy z domu zrozumiał o co chodzi. Otóż Atena przyszła mu z pomocą zsyłając skrzydlatego rumaka. Z nowym towarzyszem bohater wyruszył na bój.
Walka była ciężka i zażarta. Jednak Belefron fruwając w powietrzu był po za zasiegiem kłów Chimajry. Bohater natomiast raz po raz kłuł potwora długą lancą. W końcu wbił mu ją w gardziel, a żeleźce stopiło się z powodu buchającego ognia, zalewając wnętrze bestii, która nie miała żadnych szans ratunku.
| 4 celne komentarze | Dodaj komentarz |
|
Użytkownik | |
Dodano: 2007-02-01 Tekst,który nie wnosi nic nowego.Zwykła opowieść.Uważam, że decydując się na napisanie jakiegokolwiek materiału, należy najpierw się do tego solidnie przygotować. Markus |







św. Leon I Wielki