Witaj Niezarejestrowany !

Chimera

Chimera




Chimajra była jednym z najdziwaczniejszych potworów. Z przodu z paszczą lwa z tyłu potworne, smocze skrzydła, a jakby tego było mało pośrodku kozi ogon. Z jej paszcz buchał straszliwy ognień. Najwięcej kłopotów ze szkaradą miał król Licjii, Iobates, gdyż to jego państwo potwór obrał sobie na ojczyznę. Podwładni bezradnego króla chowali się po domach na choćby tylko jedną pogłoskę, że zbliża się Chimajra. Ta bowiem często lubiła odbyć krwiożerczą wycieczkę. Iobates wysyłał przeciw bestii wiele zastępów wojsk, ale żadne nie powróciły cało.

Belfron, wnuk sławetnego Syzyfa, pojechał do króla Projtosa gdzie spotkał podstarzałą królewnę. Nic dziwnego więc, że młodzieniec odpierał zaloty lubieżnej staruchy. Rozłościło ją to tak, że oskarżyła przed królem, że Belfron chciał ją porwać. Tchórzliwy Projtos bał się jednak osobiście wydawać wyroku, bez dowodów. Wysłał więc młodzieńca do Iobatesa, wręczając mu zapieczętowany list, w którym znajdował się nań wyrok śmierci. Nic nie wiedzący Belfron ruszył w podróż. Iobates przeczytawszy list postanowił wykonać jego polecenie w sposób niezwykle chytry i dyskretny. Rozkazał bowiem bohaterowi zabić Chimajrę, która napastuję pobliską ludność. Miał ruszyć następnego dnia. Wieczorem Belfron pomodlił się do Ateny i usnął. Zbudziwszy się zobaczył obok siebie złote wędzidło a na zewnątrz usłyszał ryk konia. Wyszedłszy z domu zrozumiał o co chodzi. Otóż Atena przyszła mu z pomocą zsyłając skrzydlatego rumaka. Z nowym towarzyszem bohater wyruszył na bój.

Walka była ciężka i zażarta. Jednak Belefron fruwając w powietrzu był po za zasiegiem kłów Chimajry. Bohater natomiast raz po raz kłuł potwora długą lancą. W końcu wbił mu ją w gardziel, a żeleźce stopiło się z powodu buchającego ognia, zalewając wnętrze bestii, która nie miała żadnych szans ratunku.





4 celne komentarzeDodaj komentarz
Użytkownik
Dodano: 2007-02-01
Tekst,który nie wnosi nic nowego.Zwykła opowieść.Uważam, że decydując się na napisanie jakiegokolwiek materiału, należy najpierw się do tego solidnie przygotować.
Markus
Użytkownik
Dodano: 2007-02-11
Do komentarza wyżej: a ile o chimerze można napisać? To tylko opis potworka, a nie artykuł na trzy strony. Długość ratują mity wplecione w opis, ale zawsze pozostaje to opisem. Mi tam nie przeszkadza. Niech będzie, przynajmniej laicy sobie poczytają (jeśli są tacy, którzy mitologii nie znają).
Redaktor
Dodano: 2007-12-16
hmm... w tym artykule dostrzegłam trochę niejsaności. Wnuk Syzyfa nazywał się Bellerofont nichcący zabił jednego z mieszkańców grodu i musiał opuścić pałac. Zawędrował aż do Tyrynsu, którego król Projtos oczyścił go od zmazy zabójstwa i pozwolił Bellerofontowi zostać w pałacu.
W młodzieńcu zakochała się nie jakaś podstarzała królewna, ale żona Projtosa, czyli królowa i w dodatku słynęła z piękności. Miała ona na imię Stheneboja (w innej wersji Anteja). Zakochała się ona we wnuku Syzyfa jednak ten oburzony odrzucił jej względy. Urażona niewiasta oskarżyła Bellerofonta przed mężem o próbę gwałtu. Projtos nie chcąc zabijać swego gościa (byłoby to hańbą) wysłał go do swego teścia Jobatesa z listem, skazującym młodzieńca na śmierć. Jobates najpierw przyjął Bellerofonta w dom a później zadawał pytania o cel podróży. Podobnie jak zięć wzdrygał się przed zabiciem gościa i użył do tego podstępu. Pozatym artykuł zgadza się z treścią mitu. Na marginesie dodam, że Bellerofont został jeszcze nieraz wystawiony na próbę. W końcu Jobates uznał, że taki bohater nie mógł popełnić zbrodni o którą został oskarżony i dał mu swoją córkę za żonę. Od żony Bellerofont dowiedział się o zdradzie małżonki Projtosa. Poleciał do pałacu króla Tyrynsu. Kobieta nie wiedziała, że młodzieniec wie o jej winie i wyraziła życzenie by Bellerofont wziął ją na swego pegaza. Ten się zgodził. Kiedy byli już wysoko, Bellerofont mszcząc się na zdradliwej królowej strącił ją z konia w przepaść. (Zresztą sam zginął podobnie).
Użytkownik
Dodano: 2008-06-27
EJ!!!! CHIMERA nie miała SKRZYDEł!!! tylko głowe smoka, kozy i lwa. Bo przecież jak by latała jak Pegaz to Bellerefon nie dał by jej rady :P tak pisze w Mitologi prawidłowej

Dodaj komentarz :



Paweł Bąkiewicz




Twórca i redaktor naczelny histurion.pl. Dawniej aktywny autor prac historycznych, obecnie skupia się na sprawach administracyjnych.







Portal histurion.pl już od ponad 5 lat dostarcza Państwu publikacje z różnych dziedzin historycznych. Aktualnie liczba opublikowanych artykułów na naszych łamach to 239. Nasze wysiłki docenia niezliczona liczba gości oraz 9221 zarejestrowanych użytkowników, którzy komentowali nasze prace 2404 razy. Nasze artykuły były w sumie czytane aż 4.861.008 razy! W tym momencie na naszych łamach znajduje się 23 czytelników. Dla Państwa wygody kolorystycznie wyróżniliśmy konkretne epoki:

STAROŻYTNOŚĆ
ŚREDNIOWIECZE
NOWOŻYTNOŚĆ
CZASY WSPÓŁCZESNE

Jeżeli mieliby Państwo jakiekolwiek uwagi lub sugestie prosimy o kontakt pod adresem elektronicznym redakcja@histurion.pl.

Życzymy miłego pobytu!






Copyright © 2006-2011 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.