Witaj Niezarejestrowany !

Nie taki anguis straszny

Nie taki anguis straszny




O dwugłowych wężach, tzw. amfisbenach kilkakrotnie wspomina Elian, nie jest on jednak wiarygodnym źródłem informacji9. Chociaż sam twierdzi zupełnie inaczej10, wiele z jego komentarzy należy raczej traktować jako zabawne anegdoty z życia zwierząt a nie ujęcie faktów. Zastanawiającym jest samo określenie – amfisbena. Okazuje się, że zwierzę, uważane przez Eliana za węża o autotomicznych tj. regeneracyjnych zdolnościach wcale nie jest jego wymysłem. Amfisbeny są przedstawicielami tzw. gadów ryjących, prowadzących podziemny tryb życia i zaskakująco dobrze do takiego biotopu przystosowanych. Niektóre z nich (Bipedidae zwane ajolotami), mają odnóża, u innych zaś odnóża są mocno zredukowane. Wśród amfisben występują również formy całkowicie beznogie (Trogonophidae, Rhineuridae oraz amfisbeny właściwe – Amphisbaenidae). Fakt ten sprawia, że trudno jest zakwalifikować je do konkretnej grupy gadów. Do tej pory stanowią one, pod względem ewolucyjnym, zagadkę dla herpetologów.11

Co na to biologia? Wśród gadów i nie tylko rodzą się niekiedy hybrydy traktowane jak wybryki natury – węże o dwóch głowach, jaszczurki o trzech ogonach12 lub pięciu kończynach. Nie rokują jednak zbyt długiego życia.

Ciekawym jest jednak fakt, że w gromadzie gadów łuskonośnych (squamata), konkretnie w podrzędzie jaszczurek (sauria = lacertilia) spotkać można kilku przedstawicieli, których odnóża są mocno zredukowane, wręcz szczątkowe, całkowicie beznogie formy zaś występują wśród 10 znanych herpetologom rodzin13. Redukcja kończyn, jak wyżej wspomniałem, jest w toku ewolucyjnym dość powszechnym zjawiskiem, zależnym od uwarunkowań środowiska, w jakim dane zwierzę żyje. W przypadku jaszczurek i węży jest to związane najczęściej z siedliskami podziemnymi bądź też porośniętymi gęstą trawą. Sprzyjają one również wydłużeniu i wysmukleniu ciała. Szczątkowe odnóża zachowują się najczęściej w pasie miednicowym nie łącząc się jednak z kręgosłupem14. Współcześnie także niektóre węże, w tym wielkie dusiciele, zachowały szczątkowe odnóża w postaci pazurów odbytowych, pomocnych przede wszystkim w czasie czynności prokreacyjnych. Są one ,,pamiątką ewolucyjną” i dowodem na to, że dawno temu również węże miały nogi.

W jaki zatem sposób odróżnić, czy coś długiego, wijącego się w trawie i syczącego jest wężem czy beznogą jaszczurką, zanim rzucimy się do ucieczki? W wielu ludziach tkwi nieuzasadniony lęk przed wszystkim co pełza lub też prosta arytmetyka wyrażająca się postawieniem znaku równości: pełza = wąż = żmija = groźne. Mimo, że na pierwszy rzut oka trudno jest odróżnić węża od beznogiej jaszczurki, jest między nimi kilka zasadniczych różnic.

Wąż nie składa się wyłącznie z głowy i ogona. Ogon zaczyna się dopiero za otworem odbytowym i, w przeciwieństwie do ogona jaszczurek jest krótki oraz nie posiada zdolności do autotomii. W anatomicznej budowie węży brakuje również mostka. Cechą pozwalającą odróżnić węża od jaszczurki jest fakt, iż jaszczurki posiadają ruchome powieki, natomiast pokryte przezroczystą łuską oczy węży są nieruchome15. Jednak niewielu z nas w panicznym lęku przed gadami chciałoby się im bliżej przyjrzeć, by owe różnice dostrzec.

Trudno jest wykazać jakikolwiek błąd w tłumaczeniu łacińskiego słowa anguis obecnego w tekstach starożytnych, sięgnijmy więc do antycznego języka greckiego.
Greckie słowo ophis oznacza węża, żmiję16. Paradoksalnie natomiast kilka gatunków beznogich jaszczurek o silnie wydłużonym ciele i bardzo długim, łamliwym ogonie nosi nazwę ophisaurus. Miewają jasnożółte ubarwienie spodu ciała, dlatego ich polska nazwa to żółtopuziki. Zasiedlają obszar Eurazji, Afrykę północną a także Indie, Birmę, Chiny oraz Amerykę Północną. Największy z nich, bałkański ophisaurus apodus dorasta do 1,5 metra długości. Żółtopuzik amerykański (ophisaurus ventralis) zaś do 1 metra długości. Owe ,,quasi” żmijowe jaszczurki tworzą jedną rodzinę– Anguidae – padalcowate, skupiającą ok. 70 gatunków17.

Wracając do fragmentu Liwiusza, przypuszczam, że być może ktoś zobaczył węża o czterech nogach, chociaż bardziej prawdopodobnym jest, że była to raczej jaszczurka. Czyż zatem możliwe jest, aby ów Wergiliuszowski kryjący się w trawie anguis okazał się właśnie beznogą jaszczurką? Jest to prawdopodobne, tym bardziej, że łacińska nazwa polskiego padalca zwyczajnego, nadana w dziele Systema Naturae z lat 1735 – 1770 przez Linneusza brzmi: anguis fragilis.

Padalec jest jedyną beznogą jaszczurką polskiej fauny. Jest całkowicie nieszkodliwy i bardzo bojaźliwy. Jest też niezwykle delikatny (fragilis) i choć podobny do małego węża (anguis), wężem jednak nie jest. Przypomina raczej większą dżdżownicę. Dorasta do 50 cm długości, nie są to więc rozmiary imponujące18. Sam Linneusz, dokonując klasyfikacji jaszczurek mających odnóża oraz beznogich wybrał termin, najprecyzyjniej według niego oddający różnicę między tymi gatunkami. W łacinie klasycznej jaszczurka mająca kończyny nazywana jest lacerta, natomiast dla węża, poza terminem anguis, zarezerwowane są także określenia serpens i coluber.

Reasumując, kryjący się w trawie zimny wąż, przed którym ostrzega Wergiliusz, wcale nie musi być groźny, a według Linneusza, bazującego przecież na klasycznym języku łacińskim, nawet nie musi być wężem. Kończąc wywód można by jeszcze zastanowić się dlaczego poeta użył słowa anguis mając do dyspozycji słowa takie jak serpens czy coluber? Po uwzględnieniu kwestii iloczasu ww. słów ( odpowiednio: - - , v v v ) oraz praw metrycznych tak istotnych przecież dla oddania osobliwego piękna łacińskiej poezji wybór ten pozostawmy licencji Wergilego.




9Klaudiusz Elian, O właściwościach zwierząt, przekł. Anna M. Komornicka, wyd. I, Warszawa 2005,
ks. IX 8, 23.
10Ibidem, Prolog.
11Carl Gans, Amfisbeny, [w:] Encyklopedia zwierząt, Gady i płazy, Warszawa 1993.
12Jeśli łamliwy ogon jaszczurek zostanie skaleczony, w miejscu skaleczenia rozpoczyna się proces autotomii.
Jego następstwem jest odrastający w tym miejscu kolejny ogon.
13Hanna Dobrowolska, Zwierzęta świata. Gady, wyd. 2, Warszawa 1990.
14Aaron M. Bauer, Jaszczurki, [w:] Encyklopedia zwierząt, Gady i płazy, Warszawa 1993.
15Richard Shine, Węże, [w:] Encyklopedia zwierząt, Gady i płazy, Warszawa 1993.
16Słownik grecko polski, oprac. O. Jurewicz, t. 2, Warszawa 2000.
17Hanna Dobrowolska, op. cit., s. 347-352.
18Por. Marian Młynarski, Płazy i gady Polski, wyd. 5, Warszawa 1991.




Bibliografia

- Cornelius Tacitus, Annales Cornelii Tacitii Annalium Ab Excessu Divi Augusti Libri, ed.
C.D.Fisher, 1906
- Dobrowolska Hanna, Zwierzęta świata. Gady, wyd. 2, Warszawa 1990, PWN
- Encyklopedia zwierząt. Gady i płazy, Warszawa 1993
- Gorazdowski Marcin Jan, Hobby, Węże, Warszawa 1994

- Hunziker Ray, Wąż, tłumaczenie i konsultacja dr T. Kaleta, Warszawa 1993
- Jurewicz Oktawiusz, Słownik grecko polski, Warszawa 2000, PWN
- Klaudiusz Elian, O właściwościach zwierząt, przekł. Anna M. Komornicka, wyd. I,
Warszawa 2005
- Kumaniecki Kazimierz, Słownik łacińsko polski, Warszawa 1999
- M. Tullius Cicero, Opera omnia, ed. C.F.A. Nobbe, Lipsiae 1849
- Marek Tuliusz Cycero, Pisma filozoficzne, tłum. W. Kornatowski, Warszawa 1960
- Młynarski Marian, Płazy i gady Polski, wyd. 5, Warszawa 1991
- T. Livius, Ab Urbe Condita, Vol. 1,ed. R.S. Conway, C.F. Walters, 1955; Vol. 5, ed. W.
Weissenborn, W. Heraeus, 1908
- T. Maccius Plautus, Mercator Plauti Comoediae, ed. F. Leo, 1895
- Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, tłum. A. Kościółek, Wrocław
- Tytus Liwiusz, Dzieje od założenia miasta Rzymu, tłum. W. Strzelecki, Wrocław 2004
- Tytus Makcjusz Plautus, Bracia. Kupiec, tłum. i oprac. G. Przychocki, Wrocław 2006
- Vergilius Maro Publius, Opera, ed. Breitkopf, Haertel, Lipsiae 1817






Strona : [ 1 ] [ 2 ]




1 celny komentarzDodaj komentarz
Użytkownik
Dodano: 2009-01-18
Niezwykle ciekawe spostrzeżenia natury nie tylko filologicznej. Właściwie idealny materiał na łacińską sentencję. Szkoda, że ich używanie wychodzi obecnie z mody. Ukłony dla autora za rzetelne podanie źródeł. Nawiązując do rzymskich pojęć zwrócę tu uwagę na dwa inne pojęcia o niebagatelnym znaczeniu. "Virtus" pochodzące od słowa vir - mąż (mężczyzna mający znaczenie) Vir bonus – forma pochwalnego określenia. Pojęcie znacznie w rzymskim rozumieniu wykraczające poza określenie męstwa. Właściwie chodzi o całość postawy wojskowo, polityczno społecznej, która:
"Virtus samo jest nagrodą najlepszą i męstwo
Jest zaiste więcej nawet, niźli wszystko inne:
Wolność, całość, życie, mienie, rodzice, ojczyzna
I rodzina w męstwie mają obronę, ochronę;
W męstwie wszystko się zawiera – we wszystko, co dobre
Taki człowiek obfituje, który z męstwa słynie.


Drugim pojęciem jest fides wiara, zaufanie, pryzja}, rozumiane w kategoriach cnoty moralnej. Stąd ex fide bona, w dobrej wierze, czy per Fidem tuam, przez zaufanie. Sami rzymianie mogli często używać zwrotu: „Di vostram Fidem”, czyli bogowie, zaklinam na waszą fides, występuje często w utworach łacińskich. Społeczność oddająca się bez walki pod opiekę rzymianą robiła to w imię „dare Se In Fidem populi Romani”.
Co ciekawe oba te pojęcia miały sankcję religijną, czego dowodzą świątynne przybytki bogini Fides na Kapitolu i bogini Virtus dobudowany do świątyni Honos. (honos to pojęcie powiązane z virtus, oznaczające postawy obywatelskie).
Plaut. Amfitrion.
Patrz Korpany J. Rzeczpospolita potomków Romulusa. W-wa 1979

Dodaj komentarz :













Portal histurion.pl już od ponad 5 lat dostarcza Państwu publikacje z różnych dziedzin historycznych. Aktualnie liczba opublikowanych artykułów na naszych łamach to 239. Nasze wysiłki docenia niezliczona liczba gości oraz 9319 zarejestrowanych użytkowników, którzy komentowali nasze prace 2472 razy. Nasze artykuły były w sumie czytane aż 5.157.525 razy! W tym momencie na naszych łamach znajduje się 10 czytelników. Dla Państwa wygody kolorystycznie wyróżniliśmy konkretne epoki:

STAROŻYTNOŚĆ
ŚREDNIOWIECZE
NOWOŻYTNOŚĆ
CZASY WSPÓŁCZESNE

Jeżeli mieliby Państwo jakiekolwiek uwagi lub sugestie prosimy o kontakt pod adresem elektronicznym redakcja@histurion.pl.

Życzymy miłego pobytu!






Copyright © 2006-2011 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.