Witaj Niezarejestrowany !

Witeliusz

Witeliusz




Jako młodzieniec Witeliusz cieszył się opinią rozpustnika, znawcy powożenia rydwanów jak i świetnego kompana do gry w kości. Był (jak większość hulaszczej młodzieży) przyjacielem Nerona. To za jego panowania otrzymał namiestnictwo Afryki. O dziwo wywiązywał się wzorowo z funkcji administratora.

Za krótkiego panowania Galby otrzymał kolejna namiestnictwo, tym razem Germanii Dolnej. W stosunku do żołnierzy stacjonujących nad Renem zawsze odnosił się w sposób niezwykle życzliwy, dzięki czemu uzyskał sporą popularność w szeregach. Byli oni natomiast niechętni Galbie, a później także Othonowi. Dlaczego, przecież prawie ich nie znali? Głównie przez zawiść, że o to najpierw jacyś żołnierze z Hiszpanii wybierają cesarza, a później pretorianie. Przecież to oni są główną siłą militarną w imperium i to do nich powinien należeć decydujący głos. Chcieli mieć własnego cesarza ...
Jeszcze przed zabiciem Galby, 3 stycznia obwołali cesarzem rzymskim swojego wodza, Witeliusza. Ten nie mógł już zrezygnować. Kiedy do władzy doszedł Othon postanowił interweniować zbrojnie.

Kiedy jego główne siły mierzyły się z othonowskimi on sam przebywał w Lyonie, biernie przyglądając się rozwojowi wypadków. Szczęśliwie dla niego Othon popełnił samobójstwo, dzięki czemu stał się jedynym (co miało się zaraz zmienić) panem całego imperium. Przybywszy na miejsce bitwy wykazał się niezwykłym okrucieństwem; na tysiące rozkładających się już ciał żołnierzy patrzył z nieukrywaną satysfakcją.

Wjazd do stolicy był niemal tryumfem. Towarzyszyli mu żołnierze znad Renu wśród nich wielu barbarzyńskich Germanów, opasanych zwierzęcymi skórami. Oczywiście wywołało to wielkie zaciekawienie wśród ludu. Nie długo po tym dowiedział się, że w imperium nie ma jedynowładztwa ...

Swoje rządy Witeliusz rozpoczął roztropnie. Odwołał pretorianów, którzy obalili Galbę (obawiał się bowiem, że jeżeli zabili jednego cesarza mogą i to uczynić z drugim), do senatu odnosił się w kurtuazyjnym tonie; starał się podtrzymywać fikcję, jakoby rządził wespół z tym republikańskim urzędem. Lud skłonił do siebie licznymi igrzyskami. Jednak sielankowemu początku zaszkodziła jedna wiadomość. Otóż 2 legiony przybywające w Egipcie obwołały cesarzem niejakiego Wespazjana. Bunt błyskawicznie rozszerzył się na cały Bliski Wschód, cesarz musiał interweniować.

Główne siły przeciwników zmierzyły się pod Bedriakum, gdzie kilka miesięcy temu Witelianie pokonali oddziały Othona. Tym razem jednak się nie udało. Górą był Wespazjan. Następny tok wydarzeń był już oczywisty. Żołnierze ze wschodu wdarli się do stolicy gdzie napotkali zaciekły i wręcz heroiczny opór ze grafika resztek popleczników Witeliusza. Jednak obrona musiała się złamać. Witeliusza zabito, a zmasakrowane zwłoki wrzucono do Tybru. Kto zamachem stanu wojuje, od zamachu stanu ginie ...





1 celny komentarzDodaj komentarz
Użytkownik
Dodano: 2007-09-03
Sam Witeliusz pojawił się na pobojowisku pod Bedriakum jakiś miesiąc po bitwie. Była wtedy piękna, ciepła wiosna, na polu bitwy nadal leżały tysiące niepogrzebanych, rozkładających się trupów... Jednym słowem piękna i pachnąca sceneria, którą Witeliusz skomentował w następujący sposób: "Zabity wróg wonieje pięknie, ale jeszcze piękniej zabity obywatel"...

Dodaj komentarz :



Paweł Bąkiewicz




Twórca i redaktor naczelny histurion.pl. Dawniej aktywny autor prac historycznych, obecnie skupia się na sprawach administracyjnych.







Portal histurion.pl już od ponad 5 lat dostarcza Państwu publikacje z różnych dziedzin historycznych. Aktualnie liczba opublikowanych artykułów na naszych łamach to 239. Nasze wysiłki docenia niezliczona liczba gości oraz 9321 zarejestrowanych użytkowników, którzy komentowali nasze prace 2479 razy. Nasze artykuły były w sumie czytane aż 5.165.917 razy! W tym momencie na naszych łamach znajduje się 28 czytelników. Dla Państwa wygody kolorystycznie wyróżniliśmy konkretne epoki:

STAROŻYTNOŚĆ
ŚREDNIOWIECZE
NOWOŻYTNOŚĆ
CZASY WSPÓŁCZESNE

Jeżeli mieliby Państwo jakiekolwiek uwagi lub sugestie prosimy o kontakt pod adresem elektronicznym redakcja@histurion.pl.

Życzymy miłego pobytu!






Copyright © 2006-2011 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.