Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Sztuka jaskiniowa

2011-06-25 | Autor: Maciej Grzelczyk



Opracował Maciej Grzelczyk


Sztuka - słowo, które z pozoru nie budzi problemów co do wyjaśnienia jego znaczenia i ukazaniu "co to jest ?". Automatycznie przywoływane zostają obrazy od patetycznych (czy wręcz pompatycznych) rzeźb sztuki klasycznej po przez doniosłe chwile glorii na polach bitew do abstrakcyjnych dokonań artystów tzw. "sztuki nowoczesnej". Jednak od kiedy możemy mówić czy dane "dzieło" jest już sztuką, a kiedy mamy prawo uważać, że jeszcze (lub już) nią nie jest? To pytanie szczególnie nabiera wydźwięku gdy odniesiemy je do czasów epoki kamienia, a konkretnie do paleolitu - okresu z którego pochodzą wspaniale zdobione jaskinie regionu frankijsko-kantabryjskiego.

Od 1879 roku na dobre rozgorzała dyskusja na temat przeznaczenia piktogramów i petroglifów umieszczonych w ciemnych i zwykle mało dogodnych miejscach. Ów rok 1879 jest datą odkrycia wspaniale zdobionej jaskini, Altamira, która nie bez kozery zostaje często nazywana "paleolityczną Kaplicą Sykstyńską".

Dyskurs jaki zachodził i cały czas ma miejsce wprowadził w świecie specjalistów nie małe rozwarstwienie na osobne obozy teoretyczne, przyjmujące z goła odmienne stanowiska. Obecnie pole dyskusji zawężyło się do mniej więcej czterech głównych poglądów naukowych (co oczywiście nie oznacza zupełnego odsunięcia innych spekulacji). Chcąc ukazać ich krótki zarys wydaje się być najodpowiedniejsze rozpoczęcie od tej która powstała najwcześniej.

Chodzi mianowicie o koncepcję "sztuki dla sztuki" (ang. art for art's sake). Powstała pod koniec XIX wieku i została wprowadzona przez Francuzów - E. Lartet, G. de Mortillet i E. Cartailhack. W początkowych fazach sztuka miała być swoistą metodą prób i błędów, co miało doprowadzić do co raz doskonalszych jej form. Pojawiły się nawet głosy, według których w najstarszych dziejach sztuki człowiek był na tyle mało rozwiniętą jednostką, iż nie potrafił przedstawić najprostszego ze znaków-krzyża! Wedle kolejnych stadiach rozwoju tej teorii ukazywanie było wrodzoną chęcią wyrażania naturalnych potrzeb estetycznych, a więc i potrzebą artystyczną. Budzi ona jednak kilka poważnych wątpliwości:

1.Dlaczego zdobiono trudno dostępne jaskinie, gdzie przecież "odczucie i zachwyt nad pięknem malowideł" był bardzo ograniczony? Na przykład w niektórych miejscach aby zobaczyć w pełni ukazaną scenę należy położyć się lub przecisnąć się przez wąskie przejście.
2. Dlaczego nie ukazywano pejzaży? Z całą pewnością poprawiają one "wystrój" i były równie dostępne jak możliwość ukazania zwierząt.
3. Wreszcie, dlaczego nie przedstawiano z większą częstotliwością !ludzi1 (obecnie znanych jest zaledwie ok. 72 wizerunków !ludzkich)?

Owe pytania nie odnoszą się z resztą tylko do koncepcji "sztuki dla sztuki" (jednak najbardziej obalają jej zasadność), ale i są głównymi pytaniami zadawanymi we wszystkich badaniach nad paleolityczną sztuką jaskiniową.

Nie należy jednak z góry w pełni krytykować ówczesnych badaczy, po prostu świat nauki musiał swoiście dojrzeć, aby przyjąć inne teorie. Z resztą i dziś słyszane są jeszcze porównania paleolitycznych dzieł jaskiniowych do obrazów impresjonistów!

Kolejną koncepcją, która na zawsze zapisała się w historii badań jest teoria "magii łowieckiej". Rozpowszechnił ją Salomon Reinach (1903), odnosił on swe przekonanie o tajemniczych rytuałach przeprowadzanych w jaskiniach na podstawie ogromnej ilości ukazanych zwierząt (często ugodzonych strzałą) będących potencjalną baza żywieniową. Jednak ona również budzi kontrowersje:
1. Badania wykazały, że przedstawiano nie tylko florę będącą źródłem pożywienia.
2. Przestrzeń w jaskiniach jest przeważnie zbyt mała aby wykonywać rytualne zbiorowe tańce lub złożone obrzędy.

Nie można jednak do końca odrzucać tej teorii, być może jaskinie były swoistymi sanktuariami, które ewoluowały w dalsze formy (np. Göbekli Tepe-pierwsza świątynia?!). Wpisuje się to w teorię "totemizmu", którą zresztą rozpowszechniał sam już wcześniej wspomniany S. Reinach. Najbardziej jednak znanym propagatorem był ks. H. Breuil, który włożył niebagatelny wkład w próbę rozwikłania tajemnic malowideł naskalnych.

Nie sposób też nie wspomnieć o pionierskich badaniach A. Laming - Emperaire i A. Leroi - Gourhan, którzy założyli, że nie można próby wyjaśnienia opierać na przesłankach etnologicznych. Leroi - Gourhan wykonał nużącą pracę polegającą na zestawieniu statystycznym przedstawień zwierząt i porównaniu ich występowania.
Z badań wynikło, iż bizon i tur miały być symbolami żeńskimi, natomiast koń symbolem męskim. Sztuka zatem byłaby przepełniona seksualnością, a podłużne kształty należy uważać za schematy penisa, zaś pełne owalne lub prostokątne figury oznaczałaby żeński srom.

Obecnie najbardziej rozpowszechnianym poglądem jest ujęcie szamanizmu, a konkretniej transu w jaki dana osoba wchodziła, w celu kontaktu ze światem duchów.
W dyskusji na ten temat przewodzi David Lewis - Williams. Oparł on koncepcję wykonywania malowideł i rytów wewnątrz jaskiń na podstawie danych psychologicznych i neurobiologicznych, w odniesieniu do stanu świadomości człowieka, który zapadł w "trans". Mianowicie, osoba, która zostaje poddana specyficznym czynnikom (może to być zażycie roślinny halucynogennej, długotrwałe monotonne dźwięki czy wyczerpujący taniec) zaczyna odczuwać odmienne stany świadomości. Wyznacza się je w III stadiach, z których obrazy projektowane są "na żywo" (przy otwartych oczach):
I. Osoba zaczyna "widzieć" kształty geometryczne, mniej lub bardziej złożone (np. zygzaki, przerywane linie, nakładające się na siebie trójkąty)
II. Obrazy ze stadia pierwszego zaczynają przekształcać się w przedmioty odpowiednio skojarzone z kształtami. Jest to odczucie subiektywne i zależy od środowiska i społeczeństwa w jakim wychowywała się osoba.

Między drugim a trzecim stadium następuje tzw. przejście, polega ono na przebyciu wiru lub tunelu złożonego z różnego rodzaju kształtów, zakończonym świetlistym punktem.

III.Uczestnik wyraźnie dostrzega znaczące zmiany w otaczającym go otoczeniu. Sam może postrzegać się jako przemieniony częściowo lub całkowicie w zwierzę, albo widzieć osoby go otaczające w ten sposób.

Hipoteza, którą wysnuł D. Lewis - Williams wydaje się być uzasadniona i oparta na solidnych badaniach, jednak jak sam podkreśla ujęcie szamanistyczne nie musi odnosić się do wszystkich przejawów nie mobilnej sztuki paleolitycznej!
Po tym jak już została naznaczona krótka charakterystyka głównych nurtów naukowych, warto przyjrzeć się w dużym uogólnieniu kilku najciekawszym i najbardziej znanym jaskiniom.

Pierwsza z nich to oczywiście Lascaux. Odkryto ją przypadkiem - jak praktycznie wszystkie z najbardziej znanych jaskiń. W 1940 r. grupa chłopców wybrała się na wycieczkę po okolicy, a gdy ich pies o wdzięcznym imieniu "Robot" wpadł w szczelinę musieli się do niego przedostać, wślizgując w dół otworu . Tak o to zostało odkryte jedno z najwspanialszych miejsc na świecie. Miejsce, które po dziś dzień jest synonimem sztuki naskalnej. Pod koniec lat czterdziestych badania tam prowadził wspomniany już H. Breuil. Zachwyt jaki na całym świecie wzbudziło Lascaux bez wątpienia przygniótł Francuzów, którzy otworzyli jaskinie dla zwiedzających, zupełnie bezmyślnie i nie zdając sobie sprawy jakie może to spowodować skutki. Dopiero w 1963 r., po milionach osób, które zwiedziły jaskinię, zamknięto ją aż do tej pory. Turyści zapewne nie zdawali sobie sprawy, że ich "odwiedziny" były w efekcie bardzo nie pożądane i pociągnęły za sobą szereg konsekwencji (m.in. grzyb na ścianach, powstały po przez zmianę wilgoci spowodowaną oddechami ludzkimi). Stworzono nie pełną replikę jaskini, a oryginalne Lascaux jest udostępniane bardzo nie licznym badaczom na ograniczonych warunkach.

Malowidła i ryty znajdujące się wewnątrz są przedstawieniami głównie zwierząt (oprócz zabitego przez bizona !człowieka). Wszystkich (również znaków geometrycznych czy "abstrakcyjnych") petroglifów i piktogramów zauważono 1963, w tym 613 nie zostało zidentyfikowanych. Bardzo trudne jest natomiast samo datowanie, wizerunki bowiem wykonane są z pigmentów nieorganicznych (tlenki żelaza i mangan), jednak w 1951 r. w tzw. Szybie (Le Puits) znaleziono węgiel drzewny datowany na ok. 17 500 BP. Być może ów szyb spełniał rolę swoistego magazynu na przyrządy do tworzenia.

Kolejną ciekawą jaskinią, nie tylko ze względu na wspaniałe przedstawienia w jej wnętrzu, ale i ze względu na położenie jest jaskinia Cosquer. Jest ona częściowo zalana przez wodę, co daje nam możliwość określenia jak bardzo podniósł się poziom wód na przestrzeni lat. Od 1985 r. wiedział o jej istnieniu nurek H. Cosquer, jednak dopiero w 1990 r. udało mu się dotrzeć do środka. Wnętrze jaskini zdobione jest uobrazowaniem zwierząt: koni, fok czy również meduz lub auk (rodzaj pingwina). Cechą charakterystyczną są też liczne znaki dłoni ze zgiętymi albo jak chcą inni, z obciętymi palcami. Badania wykazały, że jaskinia była użytkowana w II fazach. Pierwsza datowana na mniej więcej 27 000 BP (dłonie i auk) i druga ok. 18 500 BP (inne zwierzęta).

Nie sposób też nie wspomnieć o miejscu, które spowodowało przymus znacznego przesunięcia chronologii sztuki ludzkiej. Chodzi oczywiście o jaskinie Chauvet, odkrytą w 1994 r. przez trójkę speleologów pod przywództwem Jaen - Maria Chauveta. "Wystrój" jaskini jest oczywiście bogaty w przedstawienia zwierząt (m.in. jedyna znana wyryta sowa), znaków geometrycznych oraz negatywów dłoni. Znaleziskiem niezwykłym są ślady łap psa i stóp chłopca (27 000 - 26 000 BP). Samo datowanie jest bardzo ciekawe, ale i nastręcza wielu pytań. Mianowicie dla malowideł data powstania została określona na ok. 31 000 BP, dla śladów pochodni (trzymanej przez chłopca?), 26 000 BP oraz ok. 24 700 BP dla śladów węgla drzewnego z podłoża pod malowidłami. Da się więc zauważyć, że miejsce to nie było ośrodkiem sezonowym - było odwiedzane w latach późniejszych.

Jak więc widać zagadnienie sztuki jaskiniowej powoduje i zapewne przez jeszcze wiele lat będzie powodować ożywione dyskusje na temat jej celów i przeznaczenia. Natomiast dojście do tego, która z głównych myśli naukowych ma całkowitą rację wydaję się być niemożliwe, z tego względu, iż nie jesteśmy w stanie odczytać znaczenia umownego danego przedstawienia. Jednak po przez próby interpretacji możemy opracować najbardziej prawdopodobne założenia, które zostały przyjęte do wykonania danych wizerunków.


1Przyjąłem propozycje J. Clegga według której oznaczać się powinno "xczłowiek" lub "!człowiek" każde nazwanie wizerunku ludzkiego, nie wiemy bowiem czy jest to człowiek, bóg czy duch. Nie ma możliwości odczytania znaczenia kontekstualnego w danej grupie ludzkiej.



Podziel się!
        
Przeczytaj również...

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

6 celnych komentarzyDodaj komentarz
Gość


sensor
Dodano: 2011-06-30
Sądzę, iż ów artykuł pobudził wielu czytelników do jeszcze głębszych rozmyślań na temat sztuki jaskiniowej i jej znaczenia. Gratuluję.
Redaktor


Dodano: 2011-10-27
Widzę że ktoś czytał Gąssowskiego - Z archeologią za pan brat;p
Użytkownik


Dodano: 2011-10-27
Ani jedno zdanie nie jest zaczerpnięte z Gąssowskiego!
Redaktor


Dodano: 2011-10-28
ok przecież nie to napisałem - zwróciłem tylko uwagę, że mogłeś czytać tę pozycję książkową, więc spokojnie;p
Redaktor naczelny


Dodano: 2011-10-28
Nadmienię, iż wkrótce powinna pojawić się osobna zakładka, w której autor pracy będzie mógł podać bibliografię z której korzystał i którą poleca czytelnikom chcącym zgłębić temat. W każdym razie, proszę być bardziej ostrożny z komentarzami, które mogą przypadkowo być odebrane jako zarzut plagiatu.
Użytkownik


Dodano: 2011-11-16
Nie wydaje mi się, żeby takim malowidłom nadawać treści symboliczne. Z tego co mi się wydaje dopiero w Starożytnym Rzymie (stoicy?) wysnuli teorie semiologii - dany znak oznacza jakąś rzecz. Lud pierwotne wizerunek namalowany lub wytworzony traktowały bardzo dosłownie - dlatego też teoria szamanizmu wydaje mi się tutaj najbardziej trafna.

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura 2020

Historia

Inne

Copyright © 2006-2019 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.