Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Pozaziemskie tajemnice kraju faraonów

Egipt fascynuje od wieków. Piramidy, Sfinks, tajemna wiedza, bajeczne skarby i wciąż w pewnej mierze nieznane tajemnice przyciągają uwagę nie tylko historyków i turystów, ale także i tych, którzy pod egipskim piaskiem chcieliby odkryć odpowiedzi na pytania dręczące ludzkość od zawsze: skąd przychodzimy i skąd się tu wzięliśmy.

Współcześnie Egipt wciąż jawi się jako jedno z niewielu na mapie świata miejsc, gdzie wciąż jest coś do odkrycia. Podczas gdy zwiedzanie kraju faraonów jest czymś, na co pozwolić sobie może coraz więcej osób, już dawno zakończyła się era swawolnego przeszukiwania grobowców i piramid. Restrykcyjna polityka egipskich władz odnośnie niektórych prac wykopaliskowych doprowadziła do powstania wielu teorii spiskowych w przekonaniu, że wciąż "coś się ukrywa", a jeśli ukrywa się to tak zawzięcie, musi być to coś naprawdę dużego.
li jednak przyjrzymy się ostatniemu półwieczu, kiedy człowiek dzięki postępowi nauki zaczął odkrywać nie tylko wszechświat, ale także poznawać na nowo siebie, pojawiło się wiele różnych, często oryginalnych lub dziwacznych teorii dotyczących kraju piramid. Jedną z przyczyn, dla których tak się dzieje jest to, że w epoce drapaczy chmur i lotów w kosmos dorobek cywilizacyjny starożytnych (nie tylko Egipcjan) budzi wielki szacunek a z drugiej strony kontrowersje rosnące wokół tego, jakim kosztem i nakładem sił budowano to, czego symbolem jest Wielka Piramida. Nie jesteśmy sobie bowiem w stanie wyobrazić, że wiele ze starożytnych (a nawet znacznie późniejszych budowli) można było wznieść bez żurawi dźwigowych, buldożerów i zaawansowanej techniki.
Dlatego też często w dziwacznych teoriach odnośnie starożytnego Egiptu prym wydają się wieść te odnoszące się do związków jego mieszkańców z przybyszami z bliżej nieokreślonego regionu kosmosu. Wielu osobom wydaje się bowiem, że budowa Wielkiej Piramidy to przedsięwzięcie wymagające jeśli nie boskiej, to przynajmniej kosmicznej ingerencji. I choć naukowcy odsyłają w tej kwestii do licznych publikacji, dzisiejszy czytelnik nie lubi czegoś, co wymaga zastanowienia się. Woli proste stwierdzenie, że piramida jest dziełem obcych.
Jeśli jednak piramida jest rzeczywiście dziełem obcych, to co znajduje się pod nią? Wokół tej kwestii w ciągu kilku ostatnich lat narosło wiele kontrowersji. Wiele z nich swój początek bierze w ezoterycznych pracach amerykańskiego jasnowidza Edgara Cayce, który choć nie był historykiem skutecznie przekonał wiele osób do swej "wyśnionej" wersji historii starożytnej. Wyśnionej, bowiem Cayce zyskiwał wgląd w wiedzę nieosiągalną dla zwykłego śmiertelnika wskutek zapadania w trans, przez co zwano go "Śpiącym prorokiem". Nie mniej jednak jego wizja "Komnaty Zapisków" - a więc pomieszczenia zlokalizowanego gdzieś pod Wielką Piramidą, które zawierać miało ukryty przekaz od tajemniczych twórców tej budowli, tak rozpaliła wyobraźnię wielu ludzi, że wciąż starają się dotrzeć do tego egipskiego (a co najważniejsze wyimaginowanego) odpowiednika Świętego Graala.
Mimo to kwestię poszukiwania spuścizny kosmitów w podziemiach Gizy potęguje fakt, że wydaje się, iż rzeczywiście pod płaskowyżem znajdują się ukryte komnaty, w których znajduje się coś bliżej nieokreślonego. Kwestię tę próbowano wielokrotnie badać dokonując m.in. badań georadarem, zaś spekulacje naukowców odnośnie tego, co znajduje się pod Gizą, jak i niejasne stanowisko Egipskiej Rady Starożytności sprawiły, że narodziła się nowa teoria spiskowa.
Równie wielką tajemnicą co piramidy pozostaje Sfinks, jego wiek, przeznaczenie oraz... pierwotny wygląd. Dla niektórych naukowców nie ulega bowiem wątpliwości fakt, że obecna forma monumentu to przemodelowana pierwotna rzeźba przedstawiająca według niektórych wielki leżący posąg Anubisa lub też lwa. Kwestie wieku Sfinksa również stały się popularnym tematem dywagacji o zakazanej historii w związku z odkryciem przez kilku naukowców pewnych anomalii związanych z materiałem, z jakiego został on wykonany.

Według niektórych opinii silnie zerodowana wskutek działalności wody powierzchnia monumentu wskazuje, że może być on znacznie starszy niż się przypuszcza. W tajemnicę Sfinksa wpisuje się wiele innych detali i cech, które czynią go jednym z najbardziej inspirujących przedmiotów badań, choć egiptolodzy nie są skłonni do naruszania obecnego statusu quo.
Ale piramidy i Sfinks to nie jedyne tajemnice Egiptu. Kolejną może być słynny relief z Dendery, na którym widnieje tajemnicza scena wielu osobom sugerująca, że starożytni nie tylko znali sekret tworzenia elektryczności, ale także skutecznie ją wykorzystywali. Rzeczywiście, przyglądając się reliefowi zauważyć na nim możemy postać trzymającą w ręku starożytną odmianę latarki. Jeśli rzeczywiście chcemy dopatrzeć się w tym śladów zaawansowanej techniki w starożytności, to nie przeszkodzą nam w tym kubły zimnej wody wylewane przez archeologów twierdzących, że w rzeczywistości jest to scena o wymowie mitologicznej, zaś najprostszym dowodem na to, że w starożytności jednak nie znano żarówek i innego sprzętu elektrycznego jest to, że nie znaleziono w Egipcie dotąd niczego, co mogłoby zmienić zdanie nauki w tej kwestii.
Nie były i nie są to jedyne tajemnice kraju faraonów. Znane są przecież klątwy, jakie czekały na pazernych poszukiwaczy skarbów, tajemnicze stowarzyszenia (jak Wyznawcy Horusa mający być uciekinierami ze zniszczonej wyspy, która dla wielu jest jawnym odniesieniem do Atlantydy) i wiele innych, mniejszych czy większych historycznych tajemnic, które nadal rozpalają wyobraźnię tych, którzy nie są w stanie uwierzyć, że przed tysiącami lat rękoma milionów ludzi zbudowano cywilizację, która wielu obserwatorom wydaje się dziś tak egzotyczna, że nawet nieziemska.

P.Cielebiaś, INFRA

Krzysztof Konat :: 2010-05-02

5 celnych komentarzyDodaj komentarz
Redaktor


Dodano: 2010-05-24
Przyznaję że te artykuł jest ciekawy nie mniej treść troszkę odbiega od prawdziwej nauki. Przyznaję że wiele zagadek historii ciężko jest wytłumaczyć. To że nie znamy wszystkich wynalazków Egipcjan i innych cywilizacji starożytnych nie znaczy zaraz że w czymś im pomagali przybysze z kosmosu. Zresztą nauka dopiero się rozwija a teorie pokroju Danikena odciągają ludzi od rzeczywistej interpretacji odkryć. Z całym szacunkiem do autora tekstu, ale proszę zejdź na ziemię i doceń ludzkie osiągnięcia umysłu i ciężkiej pracy choćby czasem wydawały się wręcz nierzeczywiste. Poza tym niby dlaczego cywilizacje pozaziemskie miałyby nam pomagać, przecież to nie leżałoby w ich interesie. A jeśli się mylę to dlaczego teraz nam nie pomagają?? Pozdrawiam :p
Gość


Egipcjanin
Dodano: 2010-06-11
Artykuł super,choć logicznie by brzmiało,że Egipcjanie to naród zorganizowany i niezwykle pomysłowy.
Użytkownik


Dodano: 2017-01-04
Na temat piramid w Egipcie i nie tylko, proszę poczytać w "Cywilizacje kosmiczne na Ziemi" Janusz Bieszk, warto.
Redaktor


Dodano: 2017-01-04
mam pytanie - dlaczego ludzie sądzą, że dorobek starożytnych cywilizacji powstał przy udziale cywilizacji pozaziemskich? A nie łatwiej założyć, iż po prostu jesteśmy mniej kreatywni i nie potrafimy korzystać w pełni z intelektu? Poza tym, we wcześniejszych epokach budowano kolektywnie, wielkim nakładem pracy dziesiątków tysięcy ludzi
Gość


Daminho23
Dodano: 2017-02-01
Moze i von Daniken troche przesadza, parafrazując Pana W. Cejrowskiego na te wszystkie "dowody" na istnienie starożytnych astronautów/kosmonautów trzeba patrzec przez palce, sam sie tym interesuje i przestalem ogladac materialy na ten temat, poniewaz zauwazylem ze te dowodu rozkladaja sie mniejwiecej tak: 50% jest na sile naciagana zeby tylko pasowalo do tej teorii, 40% ma jakis podtekst ze tam mogli uczestniczyc przybysze z kosmosu, ale bez przechodzenia w tautologie, 10% jest naprawde mocno podejrzanych, ze nawet sceptykom ciezko byloby jednoznacznie obalic "starozytnych kosmitow". Powinnismy nie bagatelizowac tych 10% na rzecz tych 50% naciaganych czasem wprost komicznie, poniewaz wystarczy ze jeden na 1000 przypadkow okazalby sie prawda to mielibysmy potwierdzenie tej teorii, jedynie czesciowe ale jednak potwierdzenie.
Osobiscie kwestie piramit umieszczam w tych 35%, znaczna wiekszosc tych pewniejszych 10% to kwestia Majów oraz w szczegolnosci Inków.

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura z Histurionem

Historia

Inne

Copyright © 2006-2017 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.