Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Pyrrus

2013-09-23 | Autor: Rysiek Hałas


Pyrrus - (ur. 319 r. p.n.e., zm. 272 r. p.n.e.) król Epiru, toczący walki z wojskami rzymskimi pod Herakleą i Ausculum, od jego imienia pochodzi „pyrrusowe zwycięstwo”.
Żył 47 lat


Anna Świderkówna pisała o nim tak: "Należał do epoki minionej, czasu świetnych awanturników i genialnych wodzów, którzy - zapatrzeni w gwiazdę Aleksandra - walczyli i ginęli, marząc o jego bajecznym imperium. Na Zachodzie - tam, dokąd Aleksander pójść nie zdążył, choć podobno zamierzał - Pyrrus teraz próbował wyrąbać imperium dla siebie". Myślę, że nie ma doskonalszego opisu podsumowującego sylwetkę Pyrrusa, osobistości z dziejów starożytnych, która niczym wichura przemierzała olbrzymie połacie świata. Walczył wytrwale w wojnach diadochów, śmiało stawiając czoła najlepszym z wodzów Aleksandra Wielkiego, będącego zresztą krewnym epirockiego monarchy, rzucił również wyzwanie potężnej Kartaginie i Rzymianom, budującym swoje przyszłe światowe imperium. Nie znał strachu, a jeśli go znał, nie przyznawał się do tego faktu. Do historii przeszedł jako genialny taktyk, ale mierny polityk. Być może nie jest to w pełni zasłużona "laurka" dla Pyrrusa, lecz zawiera dużą dozę prawdy - zaczynał wiele przedsięwzięć, lecz nie kończył żadnego. Myślę, że nie należy oceniać jego postaci przez pryzmat współczesności, gdyż Pyrrus ucieleśniał całą swoją epokę - przedsiębiorczość, niestałość, inteligencję i chęć władzy. Kochał blichtr wojenny, miłował nade wszystko swoich żołnierzy, ale miał zbyt wygórowane ambicje, co w pewnym sensie odziedziczył w genach po Olimpias i Aleksandrze Macedońskim.

Ale do rzeczy - Pyrrus był synem epirockiego króla Ajakidesa, spokrewnionym z Filipem II, Olimpias i ich syna, Aleksandra. Epir był małą krainą w północno-zachodniej części świata helleńskiego, umiejscowioną nad Morzem Jońskim. Państwo było zacofane kulturalnie, i nie znaczyło nic w polityce światowej. Fakt, Aleksander Moloss, jeden z poprzedników Pyrrusa na tronie Epiru zdołał wzmocnić organizację wewnętrzną państwa, a także wyprawiał się do Italii jako najemny wódz, nie zmieniał faktu iż Epir pozostawał krajem zależnym od Macedonii. Pyrrusowi przyszło rządzić w czasach niespokojnych, gwałtownych zmian, gdzie nawet śmierć nie była faktem pewnym - bo czy można było przewidzieć kiedy nadejdzie? Na świecie toczyły się wielkie zmagania wodzów Aleksandra Macedońskiego, którzy usiłowali wydrzeć sobie nawzajem jak największą spuściznę po wielkim wodzu. W czasie tej olbrzymiej batalii, niemal cały świat helleński został zaangażowany - z własnej woli, lecz częściej z musu - w rozgrywki między diadochami, Epir również.

Posunięcia Pyrrusa podczas wojny z Rzymem (280 - 275 p.n.e.)

Wraz ze śmiercią ojca, Pyrrus mający lat kilkanaście, został wyznaczony na władcę Epiru. Nie było to jednak w smak Kasandrowi, ówczesnemu władcy Macedonii, który usiłował ugruntować w Grecji swą władzę, tym bardziej, że sam zlikwidował wielu członków rodziny Aleksandra Wielkiego, a Pyrrus był jej ostatnim przedstawicielem. Nic więc dziwnego, że Kasander wysłał swe wojska do kraju świątyni Dydony, aby usunąć epirockiego królewicza (303 r. p.n.e.). Nie mając silnego zaplecza politycznego w kraju, Pyrrus zdecydował się uciec, a jego miejsce zajął Neoptolemos powolny woli mściwego Kasandra. Nie zrażony taką sytuacją wstąpił w szeregi armii Antygona Jednookiego i Demetriusza, dwóch władców wielkich połaci podzielonego imperium macedońskiego walczących m.in. z Kasandrem (302 p.n.e.). Niestety nie zabawił u nich zbyt długo - w 301 roku p.n.e. po bitwie pod Ipsos, azjatyckie imperium Antygona i Demetriusza padło pod ciosami armii innych diadochów, Seleukosa, Ptolemeusza, Lizymacha i Kasandra. Być może wówczas Pyrrus doszedł do wniosku o wartości słoni bojowych na polu walki - które w przyszłości miał wykorzystać do walki z Rzymianami - wszak dzięki nim, Seleukos rozgromił zastępy Demetriusza. Niemniej sam Pyrrus został wzięty do niewoli i przewieziony na dwór Ptolemeusza I Sotera w charakterze "dostojnego więźnia".

Zdolny i pomysłowy Epirota zdobył przychylność i uwagę egipskiego monarchy, który w zamian za sojusz ofiarował mu rękę swej córki Antygony i dopomógł w odzyskaniu władzy w Epirze, co nastąpiło w 297 roku p.n.e. Pyrrus szybko przystąpił do projektu uczynienia ze swego rodzinnego kraju potęgi gotowej stawić czoła wielkim monarchiom powstałym z rozpadu imperium Aleksandra. Najpierw zrzucił zależność od Macedonii, która po śmierci Kasandra zajęta była konfliktami pomiędzy jego synami. Wzmocnił armię Epiru dostosowując ją do standardów wojsk hellenistycznych, i wdrażając wynalazki militarne, z którymi zapoznał się przebywając na Wschodzie. Zawarł również sojusz z władcą iliryjskim, Bardylisem, który w czasie jego ucieczki przed wojskami Kasandra, udzielił mu swej gościnności, i mimo żądań ówczesnego władcy Macedonii, nie wydał go Macedończykom. Tak wzmocniony mógł wystąpić przeciw Macedonii, tym bardziej, iż jeden z pretendentów do tronu macedońskiego, Aleksander, sam zwrócił się do Pyrrusa z prośbą o pomoc w walce ze swym bratem Antypatrem. Szybkim marszem zdobył Pellę, osadzając na tronie swego kandydata, za co otrzymał sowitą nagrodę - przyłączył do Epiru Ambrakię, Amfilochię, Akarnanię i macedońską Paraureję i Tymfaję. Dzięki tym nabytkom Epir uzyskał dogodne wyjście na Morze Jońskie, z wielkim i ważnym portem - Ambrakią, co pozwoliło mu stworzyć własną flotę wojenną i handlową, a później ułatwiło przeprawę do Italii. W dwa lata później (295 r. p.n.e.) poślubił córkę potężnego tyrana sycylijskiego, Agatoklesa, która w posagu wniosła Pyrrusowi władzę nad dwoma ważnymi wyspami jońskimi - Korkyrą i Leukas. Wkrótce Pyrrus zaangażował się ponownie w konflikty pomiędzy ludźmi pretendującymi do władzy w Macedonii. Wespół z Lizymachem uderzył na Demetriusza Poliorketesa, który tak niedawno wywalczył sobie własne królestwo. Nie patrząc na dawne więzi przyjaźni, Pyrrus przepędził Demetriusza w Europy, i podzielił się z Lizymachem ziemiami macedońskimi - Pyrrus zajął zachodnią część Macedonii (289-288 p.n.e.), a w roku 287 p.n.e. - Tesalię. Resztę dawnego państwa Argeadów zajął sędziwy Lizymach. Nie dowierzając jednak w możliwość dłuższej przyjaźni z królem Tracji, Pyrrus związał się z Ligą Etolską i Atenami, zwalczającymi wpływy Macedończyków w starej Helladzie. Już w roku 283 p.n.e. Lizymach wyparł wojska epirockie z Macedonii i Tesalii, dzięki czemu mógł ogłosić się królem Macedonii i Tracji.

Nie widząc dla siebie możliwości wywalczenia części spuścizny po Aleksandrze - przynajmniej chwilowo - zaczął się Pyrrus rozglądać za innymi terenami, gdzie mógłby udowodnić swoje męstwo. Jego wzrok padł na Italię, gdzie już wcześniej jego przodkowie wykazywali swe talenty wojenne. Okazja nadarzała się wyśmienita, bowiem miejscowi Grecy skłoceni między sobą, atakowani przez Lukanów i Brucjów, nie byli w stanie powstrzymać naporu armii rzymskiej na swe posiadłości w Italii Południowej. Nic więc dziwnego, że na wezwanie o pomoc przez Tarentyjczyków, Pyrrus ochoczo zgodził się udzielić Grekom pomocy. Oczywiście o swoich planach podporządkowania sobie Wielkiej Grecji, jak zwano Południe Italii, nikomu król nie szepnął ani słowa.

Zanim jednak przejdę do opisu konfliktu zbrojnego Pyrrusa z Rzymem, wypadałoby przedstawić pokrótce tło polityczne ówczesnych stosunków politycznych. Otóż po wojnach samnickich, republika rzymska zdobyła władzę nad całą środkową częścią Półwyspu Apenińskiego, stanowiło więc bezpośredniego sąsiada greckich miast-państw z południa Italii. Nie zamierzając na tym poprzestać, Rzymianie atakowali plemiona barbarzyńskie, które z kolei zaczęły coraz silniej napierać na państewka greckie. Tak np. Lukanowie zaatakowali greckie Turie (Turioi), którego mieszkańcy skonfliktowani z Tarentem woleli zwrócić się z prośbą o pomoc do Rzymian. Ci skrupulatnie wykorzystali możliwość ingerencji w sprawy Południa, wysłali do Turii swą armię, która szybko pokonała Lukanów i umieściła rzymski garnizon w mieście. Fakt ten zaniepokoił Tarentyjczyków, którzy obawiając się wzmocnienia pozycji Rzymu w Wielkiej Grecji, zaatakowali Turie i przy poparciu części mieszkańców, wygonili załogę rzymską z miasta. Równocześnie flota Tarentu zaatakowała okręty rzymskie, które odważyły się wpłynąć do Zatoki Tarenckiej. Fakt ten oznaczał wybuch wojny między Rzymem a Tarentem. Fakt, iż Tarent był najsilniejszym z państw greckich w Italii nie czynił na Rzymianach najmniejszego wrażenia. Pomimo silnej armii greckiej oraz sojuszu z Lukanami, Messapiami i Brucjami, Tarent nie był w stanie poradzić sobie ze zdyscyplinowaną armią znad Tybru. Przegrawszy kilka większych potyczek, Tarentyjczycy postanowili się zwrócić do Pyrrusa z prośbą o pomoc.

I w tym momencie władca Epiru wkracza ponownie na arenę dziejów. Wiosną 280 roku p.n.e. Pyrrus na czele swej 25-tysięcznej armii, z 3 tysiącami świetnych jeźdźców z Tesalii i około 20 słoniami wpłynął do portu Tarentu. Zmusił wszystkich jego mieszkańców do uznania wszystkich jego zarządzeń i przyszłych decyzji za niepodważalne, po czym przystąpił do walki z Rzymianami. W tym samym jeszcze roku zadał legionistom rzymskim klęskę w bitwie pod Herakleą. Starcie było bardzo krwawe, a o wyniku batalii rozstrzygnęło użycie przez epirockiego władcę jazdy tesalskiej i słoni, z którymi Rzymianie nigdy dotąd nie mieli styczności. Dzięki temu w szeregi pyrrusowe wstąpili wojownicy z Lukanii, Brucjii i południowoitalskich miast greckich, z wyjątkiem Neapolu i Kapui. Rzymianie nie zrażeni porażką skoncentrowali w Apulii olbrzymią armię, liczącą blisko 70 tysięcy ludzi.

Pyrrus wiosną 279 roku p.n.e. postanowił wydać Rzymianom rozstrzygającą - jak mu się wydawało - bitwę. Do starcia doszło pod miastem Ausculum w Apulii, gdzie wywiązała się wielka bitwa. Grecka Nike stanęła po stronie Pyrrusa, który rozgromił Rzymian, jednak bogini zakpiła w króla, gdyż w czasie walki legła większa część jego świetnej armii! Odtąd zwykło się mówić, że o wygranych okupionych wielkimi kosztami zwycięstwem pyrrusowym. Zresztą sam Pyrrus miał - rzekomo - wypowiedzieć znamienne słowa: "Jeszcze jedno takie zwycięstwo, a nie bedę miał z kim wrócić do Epiru". Rzeczywiście, pomimo zwycięstw, Pyrrus nie osiągnął nic. Jego armia topniała w krwawych bitwach,a sojusznicy zrażeni jego despotyczną władzą, poczęli się odwracać od niego. Nie udało mu się również podważyć władzy Republiki nad sprzymierzeńcami latyńskimi. Równocześnie Rzymianie stłumiwszy opozycję wśród Samnitów, dysponowali niezmierzonymi rezerwami ludzkimi, dzięki czemu mimo poniesionych porażek, mogli niemal bezustannie powoływać pod broń nowych żołnierzy. Nie widząc możliwości szybkiego rozwiązania konfliktu, Pyrrus zaproponował Rzymowi zawarcie pokoju. Warunki jakie proponował były właściwie korzystne dla Rzymian: mieli zachować swoje dotychczasowe nabytki terytorialne w Italii środkowej, uzyskać wsparcie w konfliktach ze swymi wrogami na północy w zamian za odstąpienie od ingerencji w sprawy Wielkiej Grecji. Gdy już wydawało się, że rzymski senat gotów jest przyjąć te honorowe warunki, w konflikt wmieszali się Kartagińczycy. Oligarchowie kartagińscy wysłali do Rzymu swą flotę 130 okrętów wojennych na czele której stał wódz Mago, z zadaniem zademonstrowania swej potęgi militarnej oraz zaoferowania pomocy militarnej i finansowej dla Rzymian, jeśli ci zdecydują się kontynuować walkę z Pyrrusem.

Zastanawiający to fakt, prawda. Dlaczego niby Kartagińczycy mieliby pomagać Rzymianom. Fakt, mieszkańcy znad Tybru byli w pewnym sensie sojusznikami, a raczej partnerami handlowymi, ale czy warci byli zaangażowania się w konflikt z uzdolnionym Grekiem? W innych warunkach, odpowiedź brzmiałaby - nie, ale Kartagińczycy potrzebowali Rzymian. Sami zajęci byli walką z Syrakuzami, które oblegali w nadziei, że w końcu zdobędą władzę nad całą Sycylią, o którą walczyli od wieków. Toteż Pyrrus, z pochodzenia Grek, stanowił dla nich groźne niebezpieczeństwo - kto mógł przewidzieć, czy Pyrrus nie postanowi pomóc Grekom z Sycylii? Tym samym, przewidując najgorsze, usiłowali jak najdłużej zatrzymać Epirotę w Italii, licząc, że zdołają zając Syrakuzy przed przybyciem króla na Sycylię. Dumny senat, a raczej jak podaje legenda jeden z senatorów, Klaudiusz Ślepy, zdołał - być może za sprawą łapówki od Kartagińczyków, nie wierzmy w sam honor Rzymian - nakłonić senat do kontynuowania wojny.

Obraz "Oblężenie sparty" Baptiste Topino-Lebrun'a.

W tym samym czasie, gdy Mago postulował wśród elity rzymskiej o prowadzenie walki z najeźdźcą, do Pyrrusa przybyli - ku udręce Punijczyków - posłowie z Syrakuz, i innych greckich miast Sycylii, błagając wielkiego wodza o pomoc. Początkowo Pyrrus mógł się wahać co do decyzji wyruszenia na śródziemnomorską wyspę, ale na wieść o zerwaniu rokowań pokojowych przez Rzymian oraz zawarciu przez nich sojuszu z Kartagińczykami, król zdecydował wyruszyć pod Syrakuzy. Przewidując, że Rzymianom przygotowania do wojny zajmą trochę czasu, pozostawił w Tarencie i w Lokrach swoje załogi wojskowe, przeprawił się na Sycylię.

Kampania sycylijska Pyrrusa okazała się pasmem samych sukcesów. Niemal od ręki wyzwolił Syrakuzy, i przeszedł do kontruderzenia. Szybkim marszem zdołał wyprzeć Kartagińczyków do zachodniej części wyspy. Ci zdołali zamknąć się w potężnej twierdzy Lilybeum, gdzie usilnie odpierali ataki armii Pyrrusa. Wkrótce okazało się, że sukces ten nie może być w pełni wykorzystany. Wśród Greków rozpoczęły się walki stronnictw, a jedynym co łączyło Hellenów z Sycylii, był wzrastający sprzeciw przeciw autokratycznym zapędom Pyrrusa oraz daniną nakładanym na miasta greckie. Czarę goryczy wśród sojuszników greckich, była próba zbudowania przez króla floty ekspedycyjnej do Afryki, mającej na celu ugodzenie Kartaginy w serce jej państwowości. Niedawni błagalnicy i sojusznicy zaczęli odwracać się od władcy Epiru - kilka miast greckich wypędziło załogi epirockie, a inne stanęły po stronie Kartagińczyków. Podbudowana problemami Pyrrusa Kartagina rozpoczęła przygotowania do kontrofensywy. Opuszczony niemal przez wszystkim król pozostawił załogę w samych tylko Syrakuzach, i powrócił do Italii, gdzie tymczasem Rzymianie zdołali przejąć inicjatywę.

Dzieci Wilczycy zdołały wyzyskać walki stronnictwa wśród miast południowej Italii, gdzie proromańskie ugrupowania arystokracji zdołały opanować Kroton i Lokry, zapraszając Rzymian do owych metropolii. Zmusi dom uległości Samnitów i rozbili wojska Lukanów. W tym momencie skruszeni Grecy ponownie zwrócili się do Pyrrusa z błaganiami o interwencję. Wracającego z Sycylii króla zaatakowała flota punicka, której udało się zniszczyć połowę floty Epiru. Zmęczony władca zdecydował się wydać Rzymianom decydującą bitwę wiosną 275 roku p.n.e. Do starcia doszło pod miejscowością Maleventum w Samnium [5]. Armia rzymska dowodzona przez konsula Kuriusza Dentatusa rozgromiła wojsko Pyrrusa. Obóz monarchy Epiru został zdobyty, a sam władca zbiegł do Tarentu. Tutaj pozostawił mały garnizon wojskowy dowodzony przez Helenosa, swego syna, a sam wyruszył w drogę powrotną do Epiru. Tym samym los Greków italskich został przesądzony. Rzymianie wkrótce podporządkowali sobie wszystkie plemiona barbarzyńskie na Południu Italii, a w 272 roku p.n.e. - w roku śmierci Pyrrusa ? Tarent stał się miastem podległym władzy potężnej Republiki rzymskiej.

Wszyscy wytrawni politycy ówczesnego świata mogli przypuszczać z większym lub mniejszym prawdopodobieństwem, iż doznane porażki mimo zwycięstw, przytemperowały ambicje monarchy Epiru. Ci, którzy mieli takie przypuszczenia, byli w błędzie. Niemal od razu Pyrrus zaangażował się w nowe konflikty. Zaatakował Macedonię, zmusił jej władcę, Antygona Gonatasa w Tessalonice (274 p.n.e.). Uważając, że zabezpieczył swoje tyły, wyruszył na podbój Peloponezu. Zaatakował starożytną Spartę, lecz nic nie wskórawszy musiał się wycofać, tym bardziej że okazało się, iż na Peloponez ciągną wojska macedońskie. Wycofał się pod Argos, gdzie wbrew początkowym przyrzeczeniom, Argiwowie nie udzielili mu przyrzeczonej pomocy, czyli możliwości schronienia się w murach miasta. Rozgniewany król przystąpił do oblężenia Argos. W niezwykłym tłoku, hałasie, krzykach i walkach, Pyrrus poległ. Według źródeł, Pyrrusa raniła jakaś staruszka, gdy król usiłował zabić jej syna. Straciwszy przytomność Pyrrus został rozpoznany przez jednego z najemników z armii Antygona, który zdobywszy pewność, że król jednak przeżyje, odciął Pyrrusowi głowę. W ten nierycerski sposób poległ "wirtuoz pół bitewnych".

Etykiety:
Król Epiru Dowódca starożytny




Bibliografia:

  • K. Kęciek - Kynoskefalaj 197 p.n.e., Bellona, Warszawa 2009, s. 18-20.
  • K. Kumaniecki - Historia kultury starożytnej Grecji i Rzymu, PWN, Warszawa 1969, s. 334.
  • A. Świderkówna - Hellada królów, PWN, Warszawa 2008, s. 115-210.
  • Praca zbiorowa - Tajemnice starożytnych cywilizacji. Kartagina, t. 64, Wydawnictwo Oxford, 2011 s. 30.
  • Praca zbiorowa - Mała encyklopedia kultury antycznej, wyd. IV, PWN, Warszawa 1973, s. 629
  • Starożytne cywilizacje. Grecja VII, Polskie Media Amer.Com SA, Poznań 1999, s. 5-6
Podziel się!
        
Brak komentarzyDodaj komentarz

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura z Histurionem

Historia

Inne

Copyright © 2006-2017 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.