Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Rozbicie dzielnicowe w Polsce - czas kryzysu

2013-10-10 | Autor: Rysiek Hałas



Bolesław Krzywousty zmarł w 1138 roku, a schedę po nim przejęła piątka jego synów. Wincenty Kadłubek pisał:

Gdy poczuł, że [los] żąda od niego śmiertelnej powinności, poleca spisać dokumenty testamentowe. Przekazuje w nich w spadku czterem synom i to, co osiągnięte zasługami przodków, i następstwo w królestwie, wyznaczając stałe granice czterech dzielnic w ten sposób, że w ręku najstarszego miało pozostać i księstwo dzielnicy krakowskiej i władza zwierzchnia

. Choć nie wiadomo czy dokumenty takowe istniały, pewne jest, iż konający książę przydzielił synom osobne dzielnice. W jego mniemaniu krok ten miał zapobiec walkom domowym pomiędzy jego spadkobiercami, co nie było dane wcześniej Krzywoustemu (wszak sam walczył o władzę ze swym bratem Zbigniewem). Bolesław Krzywousty równocześnie ustanowił zasadę pryncypatu, która w zamierzeniu konającego księcia, czyniła z najstarszego spośród Piastów, księcia o władzy zwierzchniej. Miał on kierować całą polityką państwa polskiego, w rękach jego skupiona była najwyższa władza wojskowa i sądownicza, opieka nad Kościołem i prawo bicia monety. Oprócz tego, posiadał on największą i najważniejszą dzielnicę, zwaną senioralną, z Krakowem oraz zwierzchność nad Pomorzem Gdańskim.

Polska za panowania Bolesława III Krzywoustego.

Zamysł Krzywoustego nie został zrealizowany w pełni. Już w trzy lata po jego śmierci między młodymi Piastami wybuchła wojna, która zakończyła się w 1146 roku wygnaniem z Polski pierwszego seniora, Władysława II Wygnańca. Od tej chwili, w toku kolejnych konfliktów między Piastami, doszło do osłabienia zasady senioratu, przy równoczesnym rozdrobnieniu kraju na kolejne księstwa. Tak więc 1138 rok uznano za początek rozbicia dzielnicowego Polski1 . Jednak data ta nie stanowi realnego przełomu w dziejach naszego kraju. Praktyka podziału państwa pomiędzy synów władcy, znana już była za Mieszka I, który podzielił kraj między swych potomków (Bolesława Chrobrego i synów Ody). Synowie władców, najczęściej zostawali wyniesieni do godności namiestnika danej dzielnicy czy ważniejszego grodu, którzy podlegali najstarszemu z rodzeństwa. Tylko najsilniejsi z Piastów, decydowali się na odsunięcie braci od władzy i wygnanie ich z kraju (Chrobry, Śmiały i Krzywousty).

Oprócz napięcia wewnątrz coraz liczniejszych przedstawicieli dynastii panującej, do rozbicia dzielnicowego przyczyniła się struktura państwa polskiego. Państwo to składało się z różnych krain geograficznych, niezbyt licznie zaludnionych. Książęta piastowscy ustanawiali w nich różnych urzędników, którzy w zasadzie podlegali tylko władzy księcia. Jednak rozliczne trudności geograficzne, jak przepastne puszcze i lasy, bagna czy rzeki, nie sprzyjały rozwinięciu ścisłej kontroli nad danymi ziemiami, tak więc zaczęły wyodrębniać się poszczególne dzielnice (Pomorze, Kujawy, Mazowsze, Wielkopolska, Małopolska i Śląsk), których nie łączyły bliższe kontakty handlowe czy polityczne. Mieszkańców danych dzielnic różniły dialekty i obyczaje, a nieraz interesy gospodarczo-polityczne. Śląsk pozostawał we wpływach czeskich, a i władcy Czech nie zapominali o swej dawnej prowincji. Pomorzanie zainteresowani byli głównie utrzymaniem swej pozycji w handlu bałtyckim. Małopolanie spoglądali na ziemie ruskie, a Wielkopolanie interesowali się ziemiami pomorskimi. Na Mazowszu ciągle obawiano się wypraw łupieżczych Prusów. Tak więc przedstawiciele poszczególnych dzielnic, bardziej interesowali się swoimi sprawami, niż interesami państwa jako całości. Nic przeto zaskakującego, że woleli mieć nad sobą władców, zainteresowanych rozwiązywaniem ich miejscowych problemów, a nie władcę zwierzchniego, zaangażowanego w sprawy wszystkich dzielnic Polski.

Jedyną różnicą między sytuacją władców przed Krzywoustym był fakt, iż żaden z nich nie pozostawił tylu dziedziców (Bolesław III pozostawił pięciu synów, z czego ostatni urodził się już po śmierci Krzywoustego). Przyznanie każdemu z nich osobnej dzielnicy, musiało doprowadzić do rozdrobnienia państwa. To zaś sprzyjało powstawaniu lokalnych konfliktów, tym bardziej, że Władysław II Wygnaniec pochodził z innej matki niż pozostali książęta. W 1141 roku Władysław II próbował pozbyć się braci. Nie przewidział, iż spotka się z silną opozycją i w końcu utraci władzę (1146). Choć zwycięscy książęta utrzymali zasadę senioratu - drugim pryncepsem został Bolesław IV Kędzierzawy - to władza księcia zwierzchniego jako buntownika, uległa znacznemu osłabieniu (ponadto uszczuplono dzielnicę senioralną o ziemie Henryka sandomierskiego).

Utrwaleniu rozbicia dzielnicowego sprzyjał jeszcze jeden czynnik. W XII wieku, w wyniku rozwoju systemu feudalnego, systematycznie wzrastała rola możnowładztwa świeckiego i duchowego. Jak sądzi większość badaczy dziejów Polski, już od czasów Kazimierza Odnowiciela władcy z rodu Piastów nadawali ziemie swym urzędnikom i najdzielniejszym wojownikom. O fakcie tym ma jakoby świadczyć wzmianka u Galla:

Tak zapamiętale ścigał sam jeden uciekających wrogów, że byłby musiał zginąć, nie znajdując pomocy ze strony swoich; pewien wszakże prosty żołnierz, choć nie ze szlachetnego rodu, szlachetnie pospieszył mu z pomocą, gdy już miał zginąć, co następnie Kazimierz hojnie mu odpłacił, bo i miasto [tj. gród] mu nadał, i co do godności wyniósł go między najdostojniejsze rycerstwo

. Coraz silniejsze rody możnych, zaczęły zabiegać o wynagrodzenie swych usług, co wpływało na rozwój ich potęgi gospodarczej i politycznej. Równocześnie przedstawiciele najważniejszych rodów coraz częściej sięgali po najważniejsze godności kościelne, przez co umacniali swoje wpływy na książęcych dworach, narzucając swym władcom rozwiązania korzystne dla możnych.

Polska za czasów Kazimierza II Sprawiedliwego.

Choć formalnie zasada pryncypatu obowiązywała, to już w XIII wieku wszyscy przestali się nią przejmować. Poszczególne dzielnice uległy dalszym podziałom, zwłaszcza dzielnica śląska, co wzmocniło jeszcze bardziej pozycję lokalnych możnowładców. Książęta piastowscy utracili na ich korzyść wiele ze swych regaliów, które dotąd były głównym źródłem bogactwa władców. W ten sposób książęta uzależniali się od swych podwładnych. I tak np. w 1177 roku możnowładcy z Małopolski, niezadowoleni rządami Mieszka III Starego (zm. 1202), pozbawili go władzy na rzecz Kazimierza III Sprawiedliwego (zm. 1194). Odtąd nikt nie zamierzał przejmować się władzą księcia zwierzchniego, zasadą, która ostatecznie upadła wraz ze śmiercią Leszka Białego w 1227 roku, kiedy ten usiłował odzyskać swoje prawa zwierzchnie wobec Pomorza Gdańskiego.

Ustanowienie seniorem Kazimierza Sprawiedliwego stanowiło niebezpieczną możliwość wyboru księcia przez możnowładztwo. Po śmierci tego księcia, możni z Małopolski znów sami zdecydowali o wyborze władcy, obierając Leszka Białego, jako kandydata najbardziej im odpowiadającego. Choć Mieszko Stary usilnie starał się odzyskać władzę pryncypalną, jego walka nie przyniosła mu oczekiwanego powodzenia. Kolejny "właściciel" Krakowa, Władysław Laskonogi, zmuszony został do złożenia przysięgi wobec małopolskich możnych:

Baronów i innych wielmożów szczerze będę miłował i łaskawie popierał, ludem i ziemią w dobrej wierze i miłościwie rządzić będę, z wykluczeniem ciężarów i podatków nienależnych, i każdemu zachowam jego prawa. Stanowczo zabraniam niesprawiedliwych sądów. Zgodnie z radą biskupa i baronów przestrzegać będę sprawiedliwych i uczciwych praw i nakażę, aby inni ściśle ich przestrzegali. Kościół zaś ustalony we wszystkich jego granicach, w tym cokolwiek otrzymał na podstawie dawnego zwyczaju lub przywileju, chcę zachować bez żadnego uszczerbku, z zastrzeżeniem prawa do powiększania dóbr jego

. Co gorsza, sytuacja ta nie dotyczyła tylko Małopolski. Możni z innych dzielnic również zdobywali wpływy korzystając z walk pomiędzy Piastowiczami.

Choć kraj ulegał dalszym podziałom, wśród ludności panowało przekonanie o jedności państwa. Co więcej, prosty lud wierzył, że tylko Piastowie mogą sprawować władzę nad Polską, i tylko oni mogą dzielić się władzą. Utrzymaniu jedności sprzyjała również działalność Kościoła, tym bardziej, że wszystkie ziemie polskie wchodziły w skład jednej metropolii pod przewodnictwem arcybiskupa gnieźnieńskiego. W końcu XIII wieku Kościół coraz silniej zmierzał do zjednoczenia ziem polskich pod władzą jednego władcy, czego najdobitniejszym przykładem stał się arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka. Dzięki jego działaniom doszło do pierwszej próby zjednoczenia kraju - w 1295 roku koronował na króla Polski Przemysława II, księcia wielkopolski i Pomorza Gdańskiego. W rzeczywistości był to sukces krótkotrwały, bowiem wkrótce Przemysł II został zamordowany, ale pierwszy ważny krok został uczyniony.

Księstwo śląskie pod panowaniem Henryka Brodatego 1201-1202 (pomarańczowy kolor).

Wcześniej nieudaną próbę zjednoczenia kraju podjęli władcy Śląska, Henryk Brodaty i Henryk Pobożny. Pierwszy z nich, usilnie zapobiegał rozdrobnieniu swej dzielnicy, pilnując jednocześnie, aby nadania przywilejów wobec możnych, zbytnio nie uszczuplały jego władzy. Ten przemyślny władca, początkowo nie był zainteresowany walką o tron senioralny. Wolał zająć się rozbudową potęgi gospodarczej Śląska, werbując osadników z przeludnionych ziem niemieckich. W ten sposób dzielnica śląska zaczęła w szybkim tempie się zaludniać. Powstawały nowe miasta i liczne wsie. Wzmocniony takim postępowaniem, Henryka Brodaty wysunął się na czoło książąt piastowskich. Dzięki umiejętnej dyplomacji zjednoczył cały Śląsk, następnie zdobył władzę nad Małopolską, by w końcu zająć większą część Wielkopolski. Tak więc w 1234 roku "monarchia" Henryków śląskich objęła swych zasięgiem przeszło połowę ówczesnej Polski.

Sukcesy Brodatego nie oznaczały jednak przywrócenia mocy testamentowi Krzywoustego. Pozostali Piastowie nie mieli bowiem zamiaru uznawać zwierzchnictwa swego śląskiego krewnego. Zapewne Brodaty również nie zamierzał wracać do tego rozwiązania - w przeciwnym razie jego potomkowie nie mogli liczyć na następstwo na tronie krakowskim. Henryk mierzył wyżej - rozpoczął starania w Rzymie o koronę królewską dla swego syna, Henryka II Pobożnego (zm. 1241). Niestety Henryk Brodaty nie przewidział, bo i jak mógł przewidzieć, że sny o koronie legną tak szybko w gruzach. W 1241 roku na ziemie polskie najechali przybysze ze stepów dalekiej Azji, Mongołowie, którzy rozgromili wojska Henryka Pobożnego w bitwie pod Legnicą, w której poległ sam książę. A że nie posiadał męskiego potomka, państwo Henryków rozpadło się. Wkrótce sam Śląsk uległ podziałowi na cztery księstwa, które wraz ze wzrostem dzietności w łonie dynastii "śląskiej", ulegał coraz szybszym podziałom.

Państwo Henryka I Brodatego w drugim dziesięcioleciu XIII wieku (pomarańczowy kolor) oraz ziemie należące do Henryka okazjonalnie: ziemia lubuska (różowy kolor) i ziemia kaliska (zielony).

Wraz z upadkiem państwa Henryków, Polska wkroczyła w okres największego rozbicia dzielnicowego. Rozdrobnieniu uległo nawet Mazowsze, którego władca Konrad Mazowiecki, podzielił księstwo pomiędzy trzech swoich synów. W tej sytuacji żaden z Piastowiczów nie mógł pokusić się o próbę zjednoczenia kraju. Piastom brakowało sił, pieniędzy i autorytetu. Kolejni Piastowie degenerowali się, wydając ze swego łona miernych władców, o wątpliwych talentach politycznych. W okresie następnych lat po 1241 roku, Polska stała się areną niezliczonych waśni ambitnych książąt, walczących o poszerzenie swojej dziedziny. W czasie walk, nie cofano się przed grabieżą i mordami ludności, która śmiała, albo i nie śmiała stawiać oporu wojskom Piastowiczów. W ten sposób coraz bardziej upadał prestiż władzy i dynastii.

Im bardziej upadali Piastowie, tym bardziej wzrastała rola możnych. Ci pierwsi szukali poparcia rycerstwa, oferując kolejne przywileje w zamian za pomoc w walkach wewnętrznych. Możni zagarniali coraz rozleglejsze posiadłości ziemskie, stając się zagrożeniem dla samych Piastów. W rezultacie takiego postępowania możni coraz śmielej narzucali swoją wolę władcom. Gdy władca przestał im odpowiadać, nie omieszkali pozbawiać go władzy, na rzecz bardziej powolnego ich wpływom Piastowicza.

Przypisy

1. Znaczenie roku 1138 w historii Polski: "Podstawą zasadniczą, na której opiera się wszechwładza monarsza Bolesławowskich czasów, była olbrzymia potęga materialna książąt, przygłuszająca wszystko, górująca nad wszystkim, niedopuszczająca porównania z niczym, co w kraju było znaczne i świetne. Otóż wskutek podziału zachwiała się od razu ta silna, niewzruszona dotychczas podstawa i jakkolwiek ramy zewnętrzne ustroju państwa pozostały te same, książęta przestali być tym, czym niedawno był jeszcze Krzywousty, i upadek starej władzy książęcej był już zdecydowany i nieuchronny. Gdyby jeszcze testament Krzywoustego zdołał się był utrzymać według właściwego swego znaczenia, może mniej byłoby powodów do wyróżniania nowego okresu od jego śmierci. Skoro jednak zamiast utrzymania jednolitej monarchii z dzielnicami, wyznaczonymi dla książąt krwi Piastowskiej, zrodziła się od razu wybitna dążność do rozbicia starej monarchii na kilka czy kilkanaście państewek, któż zaprzeczyć zdoła, że dzieje nasze zupełnie inną od tej chili przybrały fizjonomię [tj. kształt]. Bolesławowskie czasy spajają rzeszę lechickich plemion w jednolitą indywidualność polskiego narodu; to, co one na tym polu zdziałały, rozchwiewa się znów do pewnego stopnia w okresie dzielnic książęcych, odrębne części składowe narodu, powołane do samoistnego życia w postaci dzielnic, rwą się do niego coraz żywiej, rozbudza się w nich uśpione poczucie odrębności obok niezatartego przeświadczenia, że wszystkie razem jeden naród stanowią, a głębokie, pełne doniosłości następstwa tego faktu dostają się w spuściźnie następnej epoce i aż do końca dziejów Rzeczpospolitej znać je w federacji ziem i województw, która jedno z jej najistotniejszych znamion stanowiła" (S. Smolka, Mieszko Stary i jego wiek, Warszawa 1959).



Etykiety:
Rozbicie dzielnicowe Bolesław Krzywousty Henryk Pobożny Mieszko III Henryk Brodaty Testament Krzywoustego



Bibliografia:

  • Davies N., Boże igrzysko. Historia Polski, t. I, przekł. E. Tabakowska, Kraków 1992.
  • Dowiat J., Polska - państwem średniowiecznej Europy, Warszawa 1968
  • Encyklopedia historyczna świata, t. IV, średniowiecze, praca zbiorowa, Kraków 2000.
  • Grodecki R., Polska piastowska, Warszawa 1969.
  • Kłoczowski J., Młodsza Europa, Warszawa 1998.
  • 9. Szczur St., Historia Polski. Średniowiecze, Kraków 2007.
Podziel się!
        
Przeczytaj również...

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

1 celny komentarzDodaj komentarz
Gość


Mariner
Dodano: 2016-02-04
hmm... To co przeczytalem potwierdza moja teze ze Piastowie nie traktowali swego stanu posiadania jako "panstwa" w nowoczesnym ,czyli naszym rozumieniu.Obszary ktore kontrolowali byly po prostu ich wlasnoscia jak farma czyli gospodarstwo ktore ma przynosic zyski.Mieszkancy zas sie nie liczyli zupelnie o ile nie przynosili dochodu.Zreszta jeszcze w tamntych czasach choc ponoc Plska byla chrzescujanska kwitl handel ludzmi i niewolnictwo bylo niezlym interesem.Wojny te zwyciezkie zas przynosily niezle dochody z lupienia i zagrabiania niewolnikow,glownie kobiet i dzieci bo mezczyzn zwyczajnie wyzynano.

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura z Histurionem

Historia

Inne

Copyright © 2006-2017 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.