Witaj Niezarejestrowany !

Jazon i Argonauci wyprawa po złote runo

Jazon i Argonauci wyprawa po złote runo





Pierwszym zadaniem, jakie Ajetes wyznaczył Jazonowi było schwytanie ziejących ogniem wołów, zaprzęgnięcie ich do pługa i zaoranie pola. Dzień wcześniej Medea dała bohaterowi magiczną maść, którą posmarował ciało i zbroję, co uczyniło go niewrażliwym na płomienie. Dzięki temu bez trudu ujarzmił zwierzęta i wykonał polecenie króla. Władca z niedowierzaniem patrzył jak Jazon chwyta woły, a strumienie ognia z ich nozdrzy nic mu nie robią. Sądził, że nieznajomy nie podoła zadaniu, ale na wszelki wypadek przygotował drugie. Dał bohaterowi zęby smoka i polecił zasiać je na polu, które właśnie zaorał. Gdy tylko Jazon to zrobił, spod ziemi wyszła drużyna potężnych uzbrojonych po zęby wojowników. Ale Medea wyjawiła mu jak ich pokonać – cisnął pomiędzy nich wielki kamień. Wojownicy zaczęli oskarżać się nawzajem o jego rzucenie, aż w końcu pokłócili się i zaczęli walczyć. Wkrótce pozabijali się i tak Jazon wyszedł zwycięsko z próby. Ajetes był wściekły i postanowił w nocy wymordować argonautów. Uratowała ich Medea, wyjawiając im zdradziecki plan swojego ojca. Zaprowadziła ich do świętego gaju Aresa, gdzie znajdowało się złote runo. Jednak strzegący go smok był tak wielki i straszny, że nawet drużyna bohaterów miała wątpliwości, czy dadzą radę go pokonać. Z pomocą przyszedł im Orfeusz, zaczynając grać na lirze i śpiewać. Muzyka ta była tak urzekająca, że uległ jej nawet potwór. Słuchając przepięknej pieśni, smok po raz pierwszy w życiu zasnął. Jazon zabrał złote runo i argonauci wraz z Medeą ruszyli w kierunku okrętu. Jednak Ajetes spostrzegł, co się stało i wysłał za nimi swoich ludzi. Wtedy ujawniła się mroczna natura Medei, która zamordowała własnego brata Apsyrtusa. Poćwiartowała jego zwłoki i wyrzuciła je do morza. Zrozpaczony Ajetes kazał je wyłowić i zaniechał pościgu. Argonauci pospiesznie odpłynęli z Kolchidy.

Jednak zabójstwo Apsyrtusa wzbudziło gniew bogów, którzy jako karę za zbrodnię Medei zesłali potężny sztorm, spychając okręt z kursu. Obdarzony magiczną mocą dziób Argo przemówił i wyjaśnił argonautom, że muszą udać się na wyspę Ajaja. Dopiero gdy mieszkająca tam Kirke (ta sama, którą odwiedził Odys) dokonała ich rytualnego oczyszczenia, mogli kontynuować podróż.

Kolejną przeszkodą w drodze powrotnej okazały się syreny, pół kobiety – pół ptaki, których śpiew mamił żeglarzy i sprawiał, że rozbijali swe statki o skały. Jednak głosy syren nie mogły się równać z pieśnią Orfeusza, której moc ochroniła argonautów przed szaleństwem.

Jazon i jego towarzysze dopłynęli w końcu do Jolkos. Pelias musiał dotrzymać obietnicy – młodzieniec został królem. Jednak nie było mu dane szczęśliwie żyć i panować. Medea, choć piękna i sprytna, okazała się niezwykle okrutna. Podstępnie uśmierciła starego Peliasa, podając mu truciznę zamiast lekarstwa. Oburzenie ludu było tak wielkie, że Jazon i Medea musieli uciekać z Jolkos.



Jazon przynosi Peliasowi złote runo



Schronienia udzielił im król Koryntu, przyjmując z otwartymi ramionami herosa, o którym tyle słyszał. Wkrótce Jazon zakochał się w księżniczce Glauke, a porzuciwszy Medeę, której tak naprawdę nigdy nie kochał, wziął ślub z córką władcy. Bezwzględna Medea postanowiła się zemścić. Przysłała Glauke piękną suknię, nasączoną magicznym płynem. Gdy tylko dziewczyna ją ubrała, materiał zapalił się. Galuke i próbujący ja ratować ojciec zginęli w ogniu. Następnie Medea zabiła dzieci Jazona i uciekła z Koryntu, pozostawiając zrozpaczonego herosa. Jazon usiadł przy wyciągniętym na brzegu okręcie Argo. Wspominał wielkie przygody i wspaniałe bohaterskie czyny, które ostatecznie doprowadziły go tylko do nieszczęścia i cierpienia. Nagle jedna z belek oderwała się od kadłuba i spadła, zabijając Jazona. Taki był smutny koniec jednego z największych bohaterów Grecji. Argo zaś bogowie zamienili w gwiazdy i przenieśli na niebiosa. Odtąd śmiertelnicy mogą w nocy podziwiać pamiątkę wielkiej wyprawy.



Wersje mitu


Chciałbym dodać tą krótką wzmiankę, aby uprzedzić komentarze, pytania i wątpliwości, jakie mogą powstać po przeczytaniu tej historii. Mit o wyprawie argonautów po złote runo był jednym z najpopularniejszych i miał ogromną ilość wersji. Występują w nich pewne rozbieżności – np. smoka usypia Medea, a nie Orfeusz, Fineus ponosi karę za co innego, różni się kolejność pewnych wydarzeń. Starałem się zawrzeć w tej opowieści jak najwięcej elementów z różnych źródeł, ale oparłem się głównie na przekazach wzorowanych na klasycznym dziele „Argonautica” Apoloniusza z Rodos. Zdecydowałem się nie wspominać o wszystkich różnicach i rozbieżnościach, aby tekst był bardziej spójny i przyjemniej się go czytało.



Złote runo



Często uważa się złote runo za symbol jakichś bogactw, po które mieli wyprawić się bohaterowie, a nie konkretny przedmiot. Jednak legendę można w pewien sposób wytłumaczyć – istniała metoda pozyskiwania złotego piasku z rzek poprzez zanurzanie w wodzie baraniego runa, do którego przyczepiały się drobiny kruszcu.

W późniejszych czasach złote runo stało się popularnym emblematem heraldycznym. Jako symbol wybrał je również Filip III, książę Burgundii, tworząc nowy order. Order Złotego Runa stał się z czasem jednym z najbardziej prestiżowych odznaczeń nadawanych przez Habsburgów. Otrzymali je m.in. polscy królowie z rodu Wazów, sojusznicy cesarstwa.



Łańcuch Orderu Złotego Runa



Argo



Według mitu bogowie przenieśli okręt Jazona na niebo w postaci gwiazd. Faktycznie istnieje gwiazdozbiór o nazwie Argo Navis, widoczny na półkuli południowej i mający (podobno) kształt statku. Prawdę mówiąc, trzeba sporej wyobraźni, żeby coś tam dojrzeć ;)



XVII-wieczny rysunek Jana Heweliusza przedstawiający gwiazdozbiór Argo Navis



Kolchida



Wielu badaczy starało się również ustalić, dokąd popłynął Jazon. Dość powszechnie przyjmuje się, że Kolchida to tereny dzisiejszej Gruzji leżące nad Morzem Czarnym. Istnieją też hipotezy, że argonauci popłynęli Donem i Wołgą na Morze Barentsa, a nawet, że przepłynęli ocean i dotarli do Eldorado w Ameryce Południowej. Pozostawmy je jednak bez komentarza ;)



Strona : [ 1 ] [ 2 ]




13 celnych komentarzyDodaj komentarz
Użytkownik
Dodano: 2007-03-30
Bardzo ciekawie opracowana opowieść. Jestem tu po prawdzie, bo szukałam właśnie mitów i opowieści z czasów starożytnych Greków. Wyprawa po złote runo to klasyk wśród mitów.
Użytkownik
Dodano: 2007-04-10
Czytałem o złotym runie w "Mitologii" Jana Parandowskiego, więc porównałem ten artykuł z książką i widać, że autor zna się na rzeczy bo wszystko w tym artykule rozwinął. Polecam "Mitologię" Jana Parandowskiego.
Publicysta
Dodano: 2007-04-18
Parandowski wszystkie mity upraszcza (np. występują różnice w wersjach niektórych mitów - u niego nic na ten temat nie znajdziemy) i maksymalnie je streszcza - krótko mówiąc - lektura łatwa i szybka do przyswojenia - dlatego w podstawówkach i gimnazjach pracuje się, wykorzystując publikację Parandowskiego. Natomiast osoby bardziej zainteresowane tematem i chcące poznać mitologię głębiej, poczują po przeczytaniu "Mitologii" Parandowskiego pewien niedosyt. Zachęcam je z tego względu do sięgnięcia po "Mitologię Greków i Rzymian" autorstwa Zygmunta Kubiaka. Krótki opis: "Ta książka stanowi w naszej literaturze wydarzenie bez precedensu. Nie jest uproszczoną i przykrojoną dla potrzeb dziecinnego pokoju historią bogów i bohaterów. Jest fascynującą rekonstrukcją mitycznego świata, dokonaną z precyzją filologa. To pasjonująca podróż w czasie i przestrzeni, źródło informacji o antyku, barwna opowieść o bliskości kulturowej naszej epoki i świata oddalonego od nas o cztery tysiące lat."
Użytkownik
Dodano: 2007-06-06
Wyprawa po złote runo była w prawdzie niebezpieczna ale Jazon nie był taki głupi.Jazon miał mapy które miały go doprowadzić do złotego runa lecz podczas sztormu mapy wypadły za burtę ale Jazon z początku się tym przejmował lecz jeden z argonautów namalował mapę która była potrzebna Jazonowi
Redaktor
Dodano: 2007-07-12
Nigdy nie słyszałem wersji mitu, w której mowa byłaby o mapie prowadzącej do Kolchidy, wszędzie występuje Fineus, który kieruje Jazona do celu. Możesz wskazać mi źródło, z którego dowiedziałeś się o wersji z mapą?
Redaktor
Dodano: 2008-02-03
Artykuł bardzo interesujący i przyjemnie się go czyta. Napisany wyczerpująco. Przyciągają uwagę ilustracje oraz ciekawe wzmianki jak ta o Orderze Złotego Runa. Widać, ze autor zan się na rzeczy :). Gratuluję ciekawej pracy! Rzeczywiście historia Jazona należy do mitycznej klasyki ale niestety tylko dla fanów mitologii greckiej :(. W szkołąch mity omawiane są bardzo pobierznie, a szkoda bo są cennymi skarbnicami wiedzy o tym jak starożytni widzieli otaczający ich świat.
Użytkownik
Dodano: 2008-12-30
Witam. Co do tej opowieści to wszystko dobrze wypisane ze szczegółami itp. Właśnie szukałem tej mitologicznej opowieści lecz trudno troszkę było znaleźć.A tu za krótko,a tu za długo itd. itd. Ta strona ma u mnie całkowite poparcie ;) Co do książek to polecam ''Mitologię'' Markowskiej ;) Pozdr.
Użytkownik
Dodano: 2009-12-01
Bardzo ciekawe. Ja osobiście posiadam "Mity Greków" Roberta Graves'a. Dobra książka, bo po każdym micie wyjaśnia skąd on się wziął i jest kilka opcji wyjaśnienia mitu. Ale większość tego akurat mitu się zgadza. Mam także swoją teorię na temat złotego Runa. Jeżeli założymy , że naprawdę było tam takie bogactwo to lud który to wytworzył musiał je wykopać, innymi słowy musiał je mieć pod ręką bardzo blisko siebie. Mit wspomina o Kolchidzie, czyli dzisiejszej Gruzji. Tam są duże złoża metali, jednak złota tam jest mało.Stąd według mnie mogli owi Argonauci przedostać się dalej rzekami np: Donem i Wołgą do Morza Kaspijskiego(w micie opisuje się taki punkt jak "Kaspijskie Wrota"), a stamtąd na terytorium obecnego Uzbekistanu, gdzie znajduje się...........................CZYNNA OD STAROŻYTNOŚĆI NAJWIĘKSZA ODKRYWKOWA KOPALNIA ZŁOTA NA ŚWIECIE !!!!!!!!

To takie moje najbardziej, że tak się wyrażę, logiczne wytłumaczenie tego mitu.
Użytkownik
Dodano: 2009-12-01
nazwa tej kopalni to - MURUNTAU
Gość
nati
Dodano: 2010-02-26
Mitologia Greków- Karl Kerenyi też bardzo dobra...
Gość
Anna
Dodano: 2011-07-10
W Gruzji jest dużo złota a legenda bardzo znana. Rzeka Enguri płynąca przez Wysoki Kaukaz i Svanetię niesie ze sobą złoto. Technologia wydobywania owego złota od wielu wieków wykorzystuje jagnięcą skórę lub runo (zależnie od rejonu). Na nim osadzają się drobiny złota, które potem są wykruszane. Gruzini odbierają ten mit jako początek kolonizacji greckiej na ich terenach.
Medea w wersji gruzińskiej jest wróżbiarko-czarownicą, która usypia ojca i jego wojów naparem halucynogenno-usypiającym. W jednej z wersji smoka nie ma a Złote Runo wisi za tronem.

www.edukacjadomowa.monomit.pl
Gość
Tomasz105
Dodano: 2012-04-11
bardzo ciekawy mit;) Jak go tak porównałem z J.Parandowskim rożni się tym, iż jest więcej i ciekawiej, ale mitologia Parandowskiego jest najbardziej popularna.
Gość
nochybaty
Dodano: 2012-04-18
Bardzo fajny artykuł, dokładny, zwięzły, profesjonalny. Gratulacje!!

Dodaj komentarz :



Piotr Radziejewski




Interesuję się historią (szczególnie starożytnością), wojskowością oraz dawnymi religiami i mitami.







Portal histurion.pl już od ponad 5 lat dostarcza Państwu publikacje z różnych dziedzin historycznych. Aktualnie liczba opublikowanych artykułów na naszych łamach to 239. Nasze wysiłki docenia niezliczona liczba gości oraz 9319 zarejestrowanych użytkowników, którzy komentowali nasze prace 2472 razy. Nasze artykuły były w sumie czytane aż 5.157.478 razy! W tym momencie na naszych łamach znajduje się 8 czytelników. Dla Państwa wygody kolorystycznie wyróżniliśmy konkretne epoki:

STAROŻYTNOŚĆ
ŚREDNIOWIECZE
NOWOŻYTNOŚĆ
CZASY WSPÓŁCZESNE

Jeżeli mieliby Państwo jakiekolwiek uwagi lub sugestie prosimy o kontakt pod adresem elektronicznym redakcja@histurion.pl.

Życzymy miłego pobytu!






Copyright © 2006-2011 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.