Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Bitwa w Lesie Teutoburskim

2008-05-08 | Autor: Dariusz Zabiegło



Sytuacja w Germanii


W 7 roku n.e. w Germanii pojawił się nowy namiestnik- Publiusz Kwintyliusz Warus.
Od czasu podboju Germanii przez Rzymian istniały tam tylko obozy i forty a brakowało podstawowych struktur administracyjno-społecznych.
Celem Warusa było stworzenie od podstaw administracji w tamtejszej prowincji.
Szybko okazało się jednak, że namiestnik nie jest odpowiednio przygotowany do nowej roli.
Warus po oszacowaniu wartości prowincji ustanowił nowe podatki, zrównał wszystkie plemiona wobec prawa, zlikwidował status plemion sprzymierzonych, wprowadził sądownictwo rzymskie nie uwzględniając zwyczajów tamtejszych plemion.
Wszystko to mocno zraziło German do nowego namiestnika i do Rzymian.
Warus miał do dyspozycji pięć legionów. Postanowił podzielić swoje siły na małe kontyngenty, które zostały „rozsiane” po całej prowincji, jednostki te stacjonowały w forach i zawierały po kilka kohort ( ok. 4 kohorty). Posunięcie to było bardzo ryzykowne, bo w razie ataku forty zostały by odcięte od głównych sił i zlikwidowane.
Z pięciu legionów tylko trzy nie zostały podzielone.

Przygotowania do buntu

Nękani Germanie w 9 roku n.e. nie wytrzymali i zaczęli przygotowywać rebelię.
Jeszcze za czasów, gdy konsulem był Tyberiusz w Germanii służyło wielu dowódców pochodzących z plemion sprzymierzonych i dowodzili oni wojskami posiłkowymi.
Jednym z takich dowódców był Arminiusz, który był doświadczony, znał sposób walki Rzymian, ale przede wszystkim cieszył się ich zaufaniem. Arminusz nawet za swoje zasługi został wyniesiony do stanu ekwickiego. Do Warusa zaczęły napływać pierwsze doniesienia o planowanym powstaniu. Te niepokojące informacje nie zrobiły wrażenia na Warusie, który je zlekceważył, było to dla niego tym bardziej niedorzeczne, że za głównego
spiskowca podano Arminiusza, a co ciekawsze oskarżył go Segestes, który był rywalem Arminiusza do panowania nad ich plenieniem Cherusków.
Segestes podjął jeszcze jedną próbę zapobiegnięcia rebelii podsuwając pewien pomysł Warusowi. Zakładał on uwięzienie przybyłych do Aliso ( głównej siedziby Warusa) wodzów germańskich na naradę i przesłuchanie ich w celu wykrycia zdrady. Jednak tak się nie stało.
Namiestnik postanowił tylko zademonstrować swoją siłę oraz władzę i udać się na tereny plemienia cherusków, aby przywołać do porządku, jeden szczep, który był nieposłuszny( jak się potem okazało był to początek planu buntowników).
Kiedy Warus szykował wyprawę, cztery plemiona: Marsowie, Cheruskowie, Chaukowie, Brukterowie zawiązały przymierze mające na celu obalenie władzy Rzymian.
Germanie starannie przygotowali plan wciągnięcia głównych sił Rzymskich w zasadzkę, dostarczając im pretekstu do interwencji- pretekstem miało być nieposłuszeństwo jednego ze szczepów.
Z Aliso wyruszyła armia Warusa a wraz z nią oddziały sprzymierzonych germanów pod wodzą Arminiusza liczące ok. 10 tys. Wraz z armią poruszali się także urzędnicy, kupcy, kobiety, dzieci. Kolumna rozciągnęła się na kulka kilometrów i pokonywała dziennie
10-15km. Po kilku dniach dotarli do pasma wzgórz Lasu Teutoburskiego. Las ten rozdzielał tereny Marsów i Cherusków. Po jakimś czasie od kolumny odłączyły się wojska posiłkowe złożone z Germanów pod pretekstem uzupełnienia stanu wojsk, wśród nich był Arminiusz...

Armie przeciwników

Rzymianie posiadali trzy legiony XVII, XVIII, XIX i razem liczyły ok. 15 tys. żołnierzy.
Warus posiadał jeszcze ok. 2tys. jeźdźców i sześć kohort oddziałów pomocniczych auxilia, czyli ok. 3tys. wojowników. Armia Rzymska miała ok. 20 tys. żołnierzy. Do tego dochodziło duże obciążenie w postaci cywilów, których liczba wynosiła ok. 7 tys. Tabory miały duży wpływ na tempo marszu.
Arminiusz po odłączeniu się od kolumny połączył się z trzema innymi plemionami ukrytymi i gotowymi do walki. Każde z plemion zobowiązało się do wystawienia po 10tys. wojów, czyli razem było ich 40tys.
Podstawę wojsk germańskich tworzyli wojownicy uzbrojeni w frameę, włócznię o wąskim, krótkim grocie i długości ok. 220cm. Broń ta była bardzo efektywna- można było nią zadawać ciosy kute i rzucać jak oszczepem. Wojownik posiadał kilka takich włóczni i osłaniał się długą na ok. 90 cm tarczą w kształcie owalnym lub kolistym wykonaną z plecionki wierzby, wikliny lub jednej warstwy płaskich desek.
Miecz występował u germanów rzadko i był bronią luksusową. W wierzeniach germanów miecze dawały wojownikowi siłę do pokonania wrogów. Germanie używali długich mieczy typu spatha oraz zdobytych lub nabytych od rzymian gladiusów.
Inne rodzaje broni to maczugi, siekiery i topory, czyli wszystko, czym można było zabić.
Do ochrony ciała żołnierze używali skór, hełmów i tarcz. Pancerze stanowiły rzadkość i praktycznie nie były używanie przez germanów. Najczęściej wojownicy walczyli z gołym torsem- utożsamiając się tym samym ze śmiercią, dawali znak wrogowi, że nie zależy im na życiu i niczego się nie boją. Był to ważny czynnik psychologiczny i dodawał także odwagi towarzyszą broni. W konnicy służyli najlepsi wojownicy- koń był główną nagrodą za zasługi na polu bitwy. Byli oni uzbrojeni podobnie do reszty wojsk- Framea i tarcza.

Bitwa


Dzień pierwszy


Las Teutoburski charakteryzował się stromymi wzgórzami i mieszanym lasem stanowiąc tym samy doskonały kamuflaż oraz miejsce zasadzki. Rzymianie maszerowali przez las w kolumnie, która rozciągała się na ponad 5km. W straży przedniej szły oddziały pomocnicze, za nimi saperzy( wydzielone oddziały do torowania drogi). Dalej maszerowały oddziały do wytaczania obozu, następnie osłaniany przez legionistów tabor dowódców armii i sztab naczelny wodza, wraz z nimi oddziały złożone z najlepszych żołnierzy i jazdy. Za nimi maszerowały trzy legiony. Straż tylnia składała się z oddziałów pomocniczych.
Rankiem, podczas marszu zaczął padać deszcz. Warus zarządził postój. Kiedy przestało padać kolumna znów ruszyła. Błoto i obalone w wyniku burzy drzewa znacznie spowolniły marsz. Wtedy kolumna osiągnęła niepokojącą długość. Warus to zlekceważył i maszerował dalej. Na to właśnie czekali Germanie, na znak wodza uderzyli na całej długości kolumny Rzymian. Taktyka Germanów zakładała odcięcie ostatniego legionu w kolumnie od reszty i wybicie w pień jego żołnierzy. Rzymianie zostali całkowicie zaskoczeni, wywiązał się zacięty bój.
Oddziały osłaniające tabory zostały do nich przyparte i nie miały możliwości manewru.
Jednak doświadczenie Rzymian wzięło górę. Legioniści pierwszego i drugiego legionu w kolumnie po uporządkowaniu szyku odepchnęli napastników w las, dając w ten sposób pole manewru dla jazdy, która mogła teraz wesprzeć piechotę. Legionistom udało się uratować tabory pierwszych dwóch legionów. Tym czasem na tyłach trwała zażarta walka, legion z tyłu kolumny porzucił swoje tabory i torując sobie drogą, rzucił się w kierunku czoła kolumny.
Po opanowaniu na przedzie chaosu powstałego po ataku, Warus postanowił przedrzeć się do przodu i na dogodnym miejscu założyć obóz, budową miał się zająć legion będący pod bezpośrednią komendą Warusa a reszta armii miała ich osłaniać. Powoli zapadał zmrok, pomógł on Rzymianom dokończyć budowę, ponieważ Germanie przerwali walkę i się wycofali.
Tak, więc Rzymianie schronili się w pośpiesznie wzniesionym obozie, co podniosło ich morale.
Bilans walk pierwszego dnia był jednak dla nich niekorzystny, stracili oni 5tys żołnierzy i ok. 3tys cywilów. Germanie też ponieśli duże straty i nie udało im się osiągnąć celu zniszczenia ostatniego legionu w kolumnie. Jednak inicjatywa stała wciąż po ich stronie. Następnym czynnikiem motywującym German do walki były zdobyte tabory zostawione na tyle kolumny oraz duża ilość broni zabranej poległym.
W obozie odbyła się narada, na której Rzymianie postanowili kontynuować marsz następnego dnia i wydostać się na otwartą przestrzeń oraz wydać bitwę wrogowi, gdyż tam legiony pokazałyby, na co je stać. Takie tereny znajdowały się na północ od obozu Rzymian, jeden dzień marszu w pobliżu rzeki Haase. Chcąc pozbyć się balastu spalono tabory, zostawiono jedynie wyposażenie Warusa i innych dowódców.
Mimo niepowodzenia Germanie byli w świetnych nastrojach a ich zadowolenie wzmogły dostarczone posiłki. Palenie taborów dało sygnał, że Warus podejmie dalszy marsz. Arminiusz przekonał wodzów żeby pozwolili wyruszyć Rzymianom i wyczekać na odpowiedni moment, czyli jak kolumna znów się rozciągnie i wtedy zaatakować.


Dzień drugi


Opuszczając obóz Rzymianie uformowali swoją kolumnę w szyk ubezpieczony. Na końcu i na czele kolumny sformowano straż przednią i tylnią złożoną częściowo z jazdy. W środku ustawiono tabory i resztki jednostek pomocniczych, które zostały zdziesiątkowane przez wroga, w wyniku czego ich wartość bojowa była praktycznie zerowa. Na skrzydłach maszerowali legioniści poszczególnymi kohortami, tak by mieć miejsce do manewrów.
Poszczególnymi skrzydłami i strażą tylnią dowodzili legaci, straż przednia była pod osobistą komendą Warusa. Kolumna w kształcie prostokąta miała długość 1km. W przeciwieństwie do dnia poprzedniego Rzymianie byli znacznie ostrożniejsi, w każdej chwili wyczekując ataku. Germanie nieustannie atakowali przód i tył kolumny aż wreszcie walka znów rozpoczęła się na całej długości kolumny. Walka była zażarta, ale mimo to Warusowi udało się przebić w miarę uporządkowanym szykiem na niewielką dolinę. Dolina ta prowadziła do ostatniego pasma lasu. Po uporządkowaniu szyku kolumna ruszyła, aby sforsować ostatnie pasmo górskie porośnięte lasem. Teren ten był silnie obsadzony przez Germanów. Przez wąwóz przecinający wzgórza, powolnym tempem przebijali się Rzymianie. Na czele straż usuwała zwalone przez wroga drzewa jednocześnie odpierając ataki. Kolumna była nieustannie atakowana, Germanie stosowali taktykę walki podjazdowej, szybki atak i odwrót. Starano się by dystans między poszczególnymi kohortami nie był zbyt duży. Podczas jednego z ataków rzymscy legioniści zostali przyparci do taborów. Dopiero po wieli próbach odparcia wroga przy pomocy machin miotających udało się odepchnąć Germanów do lasu i przebić na niewielką otwartą przestrzeń. Jednak w wąwozie pozostawiono część taborów i otoczone przez Germanów oddziały. Po szybkim przegrupowaniu rozpoczęto marsz w zwiększonym tempie.
Znów zbliżała się noc i Warus postanowił założyć obóz. Germanie ciągle nękali kolumnę.
Najprawdopodobniej straty Rzymian uniemożliwiły im jednoczesną budowę obozu i walkę, więc namiestnik zdecydował o dalszym marszu w ciemnościach. W końcu nocna ulewa przerwała walki.
Rzymianie w tym dniu stracili połowę armii, przy życiu zostało zaledwie ok. 10tys.



Strona : [ 1 ] [ 2 ]


Podziel się!
        
Przeczytaj również...

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

16 celnych komentarzyDodaj komentarz



Strona nie została odnaleziona!


Niestety szukana przez Ciebie strona nie została odnaleziona, czyli wystąpił znienawidzony przez wszystkich błąd 404. Istnieją dwa wytłumaczenia; możliwe, iż szukana strona została usunięta lub przesunięta, albo po prostu źle wpisałeś/aś adres URL. Ale niestety istnieje też ryzyko, iż to my coś 'sknociliśmy' (oby nie!) w kodzie strony i zakradł się tzw. "bug", czyli po polsku robal. Koniecznie daj nam o tym znać; skopiuj link z paska przeglądarki i wyślij go na adres: naczelny[malpa]histurion.pl    Wspólnie oczyśćmy histuriona ze wszelkich błędów/robaków!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura 2020

Historia

Inne

Copyright © 2006-2019 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.