Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl

Grecki ogień, zatrute strzały, bomby skorpionów

2007-01-03 | Autor: Piotr Radziejewski




Podtytuł książki – „broń chemiczna i biologiczna w świecie starożytnym” – może zdziwić wiele osób. To już wtedy istniała taka broń? Często nie doceniamy pomysłowości człowieka, zwłaszcza w dziedzinie szkodzenia innym. W książce tej opisane zostały najróżniejsze niekonwencjonalne metody walki stosowane przez starożytnych, od dość powszechnie znanych, jak tytułowy grecki ogień po tak zaskakujące jak oślepiający i duszący pył, czy pociski pokryte substancją, której zapach wywoływał mdłości.

W siedmiu rozdziałach autorka opowiada o poszczególnych typach niekonwencjonalnej broni. Wstęp wyjaśnia nam podejście ludzi antyku do takich metod walki. Zresztą kwestia moralna – czy uzbrojenie tego rodzaju jest „nieuczciwe” czy nie, oraz kiedy dopuszczalne jest jego zastosowanie – przewija się w książce jeszcze wiele razy. W pierwszym rozdziale opisane są początki broni biochemicznej i legendarne przekazy o niej (np. zatruta broń często pojawia się w greckich mitach). Następnie mowa jest o zatrutych strzałach i innych pociskach przenoszących toksyny, a w kolejnej części o stosowaniu trucizn na dużą skalę, np. przez zatruwanie źródeł wody. Czwarty rozdział traktuje o broni biologicznej, czyli sposobach zarażania wrogów rozmaitymi chorobami. Dalej możemy przeczytać o sabotażu poprzez podrzucanie wrogom szkodliwych „podarunków”, np. wina ze środkiem usypiającym. Bardzo ciekawa jest następna część, która dotyczy używania na wojnie zwierząt. Mowa jest tu nie tylko o powszechnie znanych słoniach bojowych, ale też użyciu szerszeni, skorpionów, węży, myszy czy świń. Ostatni rozdział to opis rozwoju broni zapalającej – od płonących strzał do „greckiego ognia”, czyli bizantyjskiego prototypu napalmu. Choć nie jest temu poświęcona osobna część książki, często wspomina się o walce psychologicznej, działaniach mających przestraszyć przeciwnika i odebrać mu chęć do bitwy. W zakończeniu autorka rozważa, do czego doprowadziły prace nad wszelkiego rodzaju bronią chemiczną i biologiczną oraz pisze o niebezpieczeństwach związanych z ogromnymi składowiskami współczesnego arsenału masowego rażenia.

„Grecki ogień...” jest napisany łatwym do zrozumienia, popularnonaukowym stylem. Często cytowani są starożytni autorzy piszący o niekonwencjonalnej broni. Książkę czyta się bardzo przyjemnie (przeczytałem całą w dwa dni). Opisy broni są dość szczegółowe, a jednocześnie jasne. I bardzo obrazowe – radzę nie czytać przy jedzeniu o sposobie wytwarzania scytyjskiej trucizny do strzał i jej działaniu na ofiarę. Tekst jest wzbogacony sporą ilością ilustracji, niestety czarno białych.

Podsumowując – książka Adrienne Mayor jest warta polecenia osobom zainteresowanym militariami i historią wojskowości. Myślę jednak, że spodoba się każdemu miłośnikowi starożytności. Można w niej znaleźć wiele informacji z historii Asyrii, Persji, Grecji i Rzymu, a także bardziej dla nas egzotycznych cywilizacji – Indii i Chin. Mowa jest też o generalnie mało znanych ludach jak Scytowie czy Dakowie. Poza tym „Grecki ogień...” to również wielki zbiór ciekawostek i historycznych anegdot. Dzięki niej będzie można popisać się wiedzą o uodpornionym na trucizny królu Mitrydatesie, epidemii, jaka dotknęła Filistynów za sprawą arki przymierza, czy zastosowaniu żywych płonących świń na polach bitewnych :)



2 celne komentarzeDodaj komentarz
Użytkownik


Dodano: 2007-01-04
Jestem ciekaw tylko jak te biedne świnie trafiały do celu skoro były podpalane żywcem }:)
Redaktor


Dodano: 2007-01-04
Nie chodziło o trafienie. Kwiczące przeraźliwie świnie płoszyły słonie bojowe :) Naprawdę!

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura z Histurionem

Historia

Inne

Copyright © 2006-2017 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.