Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Modlitwa Kantuzzilisa

2017-10-10 | Autor: Rysiek Hałas



Modlitwa przytoczona poniżej powstała na przełomie XV i XIV wieku p.n.e. w czasach poprzedzających panowanie lub na początku rządów Suppiluliumasa I. Bohaterem jej jest tytułowy Kantuzzilis, najpewniej identyczny z księciem hetyckim, będącym kapłanem w południowoanatolijskiej Kizzuwatnie (późniejsza Cylicja), a zarazem dowódcą wojsk królewskich.

Modlitwa nie zachowała się w całości, a jej rekonstrukcja oparła się na dwóch podobnych źródłach - "Hymnie i modlitwie do boga-Słońca" oraz modlitwie nieznanego króla, będąca prawie wiernym odwzorowaniem tej pierwszej. Tabliczkę odnaleziono w ruinach stolicy imperium hetyckiego, Hattusas. Z tekstu zachowało się około 60 wierszy, jednakże źródło jest niekompletne - nie ma początku i końca. Modlitwa ewidentnie ma korzenie mezopotamskie, ale widoczny jest oryginalny wpływ teologii hetyckiej. Pośrednikiem pomiędzy bóstwem opiekuńczym Kantuzzilisa - nie wymienionym zresztą z nazwy - a nim samym jest Słońce (hetycki bóg Istanu), który w wierzeniach tego ludu, był bogiem sprawiedliwym, a także neutralnym i wszystkowidzącym.

Modlitwa adresowana jest do boga opiekuńczego Kantuzzilisa, którego spotkały liczne nieszczęścia z ciężką chorobą na czele. Człowiek ten, podobnie jak wszyscy Hetyci, wierzył, że zło, które go dosięgło, wynika z grzechu, który popełnił. Sam bohater zarzeka się, iż jest niewinny, a jeśli uczynił jakiś występek przeciw swemu bogu, to zrobił to nieświadomie. Nieświadomy swej winy Kantuzzilis, kornie błaga o jakiś znak, który wyjawiłby mu ten grzeszny czyn - poprzez wróżbę lub proroczy sen. Dzięki temu będzie mógł "wyrównać" rachunek, i odkupić swój występek, tak, aby pomiędzy nim, a jego boskim opiekunem znów zagościła "przyjaźń". Bez swego opiekuna Kantuzzilis nie może zaznać szczęścia, dobrobytu, a także spokoju duszy i ciała. Modlitwa jest interesująca, i aż prosi się o analogie z niektórymi fragmentami Starego Testamentu.

x+2 [... Ów bóg]
3. odwrócił [swe] oczy w dr[ug]ą (stronę). Nie pozwala Kantuzzilisowi działać. Czy bóg t[en jest w niebie],
4. czy też na ziemi, ty Słońce z nich chodzisz. Idź! Powiedz mojemu bogu [...].
5. Przedstaw mu sprawę Kantuzzilisa!
6. Boże mój! Kiedy moja matka mnie urodziła, (to) ty, mój boże, mnie wychowałeś. Boże mój! Ty (jesteś) [mym imieniem]
7. i moją więzią. Pośród dobrych ludzi, ty, [mój boże], właśnie mnie
8. wyróżniłeś. Właśnie ty, mój boże, pozwoliłeś mi działać w dobrym miejscu.
9. Boże mój! [Mnie], Kantuzzilisa, nazwałeś sługą twego ciała i twego umysłu.
10. Ponieważ od dzieciństwa nie doświadczam miłosierdzia mego boga i go (nie) [znam],
11. dopiero gdy dorosłem, pozn[ał]em łaskawość i całą mądrość mego boga.
12. Nigdy fałszywie nie przysięgałem memu bogu (ani) nigdy nie złamałem przysięgi.
13. A co dla boga mego święte i jeść mi się nie godzi, tego nigdy nie jadłem
14. i nie skalałem tym mego ciała.
15. Nigdy nie zabrałem wołu z obory ani owcy z owczarni.
16. Gdy znalazłem chleb, to go sam nigdy nie jadłem, a gdy wodę
17. znalazłem, to nigdy jej sam nie piłem, a teraz gdybym miał wyzdrowieć,
18. czyż nie wyzdrowiałbym dzięki twemu słowu i gdybym miał odzyskać siłę,
19. czyż nie odzyskałbym jej za twoją sprawą?
20. Życie jest związane ze śmiercią, a śmierć jest związana z życiem
21. i syn człowieczy nie żyje wiecznie. Dni jego życia są policzone.
22. Gdyby człowiek żył wiecznie i gdyby
23. ogarnęła go zła choroba, nie byłoby to dla niego nieszczęściem.
24. [Tera]z niech bóg mój z całego serca otworzy mi swe wnętrze i swój umysł i niech mi
25. [wyj]awi mój grzech, abym mógł go poznać. Niech mi go bóg mój objawi we śnie. Niech bóg mój otworzy dla mnie swe wnętrze
26. i niech [mi] wyjawi mój [grz]ech, abym mógł go poznać; albo niech mi powie wróżka,
27. [albo] niech [mi] wywróży z wątroby wieszczek Słońca. Niech bóg mój otworzy mi z całego serca
28. [swe wnętrze i umysł] i niech wyjawi mi mój grzech, abym mógł go poznać.
29. Boże mój! Zwróć [mi cześć i si]łę.
Rewers.
1. [O Słońce]! Jesteś [pasterzem wszystkich] i dla wszystkich twa nowina jest pomy[ślna].
2. [Bóg, który ro]ozgniewał [się na mnie] i o mnie zapomniał, niech się znów o mnie
3. [zatroszczy i] niech [mnie u]zdrowi. Bóg mój, który zesłał na mnie chorobę, niech ma litość
4. [znów okaże]. [...] Wołałem do boga [...] Już nie zwyciężam.
5. [...] jak [z]ło starłeś i mnie [...] obróciłeś.
6. [...]. niech będzie. To [...] niech [...].
7. [...] osadził. [...Słońce, jesteś] dorosłym
8. [synem boga Sina?] i bogini Ningal. [...] Oto [ja], Kantauzzilis, twój sługa
9. [...] zawołałem. [... tobie] mówię
10. Słońce! Panie mój! Oto ja, Kantuzzilis, boga mego proszę, niech [mnie bóg] mój wysłucha.
11. Cóż ja, Kantuzzilis, uczyniłem memu bogu? W czym [zgrzeszy]łem? Boże mój!
12. (Wszak) ty mnie uczyniłeś, ty mnie stworzyłeś. A teraz ja, Kan[tuzzilis c]óż ci uczyniłem? Kupiec,
13. człowiek, trzyma wagę wobec Słońca i wagę fałszuje, (a) [ja], cóż uczyniłem memu bogu?
14. Z powodu choroby dom mój stał się domem lęku. Z powodu strachu
15. dusza moja wycieka do czystego miejsca. Stałem się podobny do
16. człowieka chorego przez cały rok. A teraz choroba i strach
17. wzmogły się, dlatego mówię o tym tobie, mojemu bogu.
18. Nocą w mym łożu nie ogarnia mnie słodki sen.
19. Nie objawia mi się pomyślność. A teraz nich się zjednoczą siła
20. mego [boga] i (siła?) bóstwa opiekuńczego. Czy choroba ta była mi przeznaczona już w łonie matki,
21. o to nigdy nie pytałem wróżki.
22. Teraz wołam do mego boga o zmiłowanie: "Boże mój, wysłuch[aj] mnie.
23. Boże mój, nie czyń mnie człowiekiem niepożądanym u bramy króla. Wobec ludzi
24. nie czyń mego losu niepomyślnym. (Ci), którym dobro czyni[łem]
25. ...] żaden z nich nie uzdrawia [...] Boże mój! [Ty jesteś mym ojcem] i moją matką.
Dalsza część tabliczki nie zachowała się.

Tekst modlitwy w całości pochodzi z artykułu Hanny Roszkowskiej w: "Euhemer - Przegląd Religioznawczy", 1987, nr 1 (143), s. 3-8, Hanna Roszkowska - Modlitwa Kantuzzilisa.



Etykiety:
Hetyci



Podziel się!
        
Przeczytaj również...

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

Brak komentarzyDodaj komentarz

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura z Histurionem

Historia

Inne

Copyright © 2006-2017 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.