Witaj Niezarejestrowany !

Wojny Grecko-Perskie

Wojny Grecko-Perskie






Technika walki

Grecka triera w V wieku p.n.e. posiadała załogę składająca się z 200 ludzi, z czego 170 stanowili wolni, wysoce wykwalifikowani wioślarze, resztę zaś żeglarze i żołnierze piechoty morskiej. Przed bitwą maszty składano i chowano pod pokład, a manewr polegał bądź na taranowaniu, bądź też na podchodzeniu kontrkursem i łamaniu wioseł przeciwnika. Okaleczony w ten sposób okręt mógł jedynie kręcić się w kółko (chyba, że posiadał pod pokładem odpowiedni zapas wioseł i niekontuzjowanych wioślarzy) i łatwo ulegał kolejnemu atakowi.

Triera z początku V wieku p.n.e. miała 38-41 m długości, 3-4 m szerokości oraz 0.9-1.2 m zanurzenia. Wiosła miały 4.25-4.5 m długości, a ich rytmem kierował należący do załogi flecista. Resztę załogi stanowili: kapitan zwany trierarchą, 15 marynarzy, 10 hoplitów (w warunkach bojowych do 40) i 4-5 łuczników. Wioślarze rozsadzeni byli następująco: rząd górny (tzw. thranite) - 31, środkowy (zygite) - 27 i dolny (thalamite) - 27, a więc 85 przy każdej z burt. W ramach taktyki okrętu wiosłowego epoki wyróżniano trzy manewry: periplus (flankowanie i taranowanie), diekplus (liniowe przełamywanie frontalnie ustawionej floty przeciwnika z łamaniem wioseł lub abordażem) oraz kyklos (pozycja defensywna, kołowa).

Technika walki floty perskiej jest mniej znana, ale wiadomo, że Jonowie, Kariowie i Cypryjczycy stosowali manewry podobne helleńskim, ale bez podobnej liczby ciężkozbrojnych hoplitów na pokładach. Fenicjanie polegali głównie na swych łucznikach i procarzach, ale taranowanie było im obce. O innych eskadrach podległych dowództwu perskiemu trudno cokolwiek powiedzieć.

Bitwa

Temistokles był głównym strategiem floty greckiej, ale musiał uznać - przynajmniej nominalnie - przywództwo Spartiaty Eurybiadesa, chociaż Ateny miały 180 okrętów, a Sparta tylko 16. Na szczęście w nocy przybył Ateńczyk Arystydes, dawny przeciwnik polityczny Temistoklesa, który potwierdził wiadomości o ruchu floty perskiej i w pełni poparł plan ateńskiego stratega.
Podstawowy manewr w ataku - taranowanie - wymagał takiego ustawienia w czasie bitwy, które skłoniłoby przeciwnika do odsłonięcia burty. Temistokles rozwiązał ten problem polecając części eskadry ateńskiej upozorować ucieczkę i w ten sposób wciągnąć czoło floty perskiej głęboko w cieśninę; wówczas zaczajone za skałami Zatoki Ambelaki inne eskadry greckie mogłyby uderzyć wprost w bok formacji wroga. Czekał nadto na poranny, gwałtowny, zachodni wiatr dobrze znany Ateńczykom. Tymczasem wódz floty perskiej Ariabigenes, wierząc święcie, że Grecy ulegli demoralizacji i myślą tylko o ucieczce, przygotował plan bardzo prosty: gdyby przeciwnik cofnął się do dość obszernej Zatoki Eleuzyńskiej, zamknie ja swymi eskadrami z obu stron, wysadzi desant na Salaminie, ustawi wojska pod Megarą i zmusi pozbawionego zaplecza i możliwości wysuszenia kadłubów nieprzyjaciela do kapitulacji.




Gdyby flota grecka (lub jej część) chciała jednak walczyć, jego okręty - uszykowane w zwarte szeregi z Jonami i Fenicjanami na skrzydłach - runą cieśniną niczym fala przypływu i zmiotą mniej liczne jednostki Hellenów. Kserkses i jego admirał (wbrew obawom królowej Artemizji) byli przekonani, że cała bitwa - o ile w ogóle do niej dojdzie - rozegra się w północnej części zatoki. Swój pozłocisty tron kazał tedy ustawić wysoko na stokach góry Ajgaleos, mniej więcej na wysokości Psyttalei.
Na dany sygnał tysiące wioseł zanurzyło się w wodę i flota ruszyła. Natychmiast jednak okazało się, że zbytnie nagromadzenie okrętów wiosłowych na niewielkim akwenie przysporzy jedynie kłopotów, tym bardziej, że zerwał się oczekiwany przez Ateńczyków wiatr. I oto nagle okręty lewego skrzydła perskiego (Jonowie) jęły zderzać się ze sobą, łamać wiosła, blokować drogę innym. W rezultacie co najmniej 800 jednostek zostało pozbawionych możliwości manewru. Tymczasem nieświadomi niczego Fenicjanie z prawego skrzydła posuwali się za "uciekającymi" Ateńczykami znacznie prędzej niż pozostałe eskadry. I wtedy zza skał Salaminy, u przylądka Tropaja, ukazały się triery greckie. Idące na czele okręty z Eginy i Sparty zaatakowały pierwsze. Tam, gdzie nie zadziałał taran, do szturmu - po abordażu - ruszali ciężkozbrojni hoplici.

Temistokles tymczasem jeszcze zwlekał. I dopiero, gdy wiatr wzmógł się na tyle, że wysokie burty okrętów fenickich zaczęły ustawiać się bokiem do jego eskadry, dał rozkaz do ataku. Te jednostki pierwszego rzutu Fenicjan, które nie zostały staranowane lub zdobyte w ręcznej walce, rozbijały się na skałach attyckiego wybrzeża. Najwytrwalszy opór głównym siłom greckim, uderzającym z boku na całkowicie zdezorientowanego przeciwnika, stawili - o dziwo - Jonowie; nim ulegli zdołali zatopić co najmniej 8 trier helleńskich. Ale Grecy mieli za sobą pierwszy sukces (Ariabigenes poległ na samym początku starcia, innych wodzów swej armady Kserkses kazał ściąć, Artemizja i eskadra egipska uciekli), a Persom zabrakło serca do dalszej walki. I gdy wiatr zmienił wreszcie kierunek na południowy, większość floty postawiła żagle uciekając w stronę Faleronu. Za nimi gnały greckie triery, taranując lub łamiąc wiosła powolniejszych jednostek. Bitwa była wygrana.

Skutki

Bitwa u brzegów Salaminy miała doniosłe znaczenie strategiczne. To zwycięstwo stało się punktem zwrotnym w wojnie. Chociaż bowiem flota perska straciła zaledwie 1/6 swego składu bojowego, to przecież wycofana przez Kserksesa oddała pole flocie sprzymierzonych, a tym samym pozbawiła armię lądową Mardoniosa morskich dróg zaopatrzenia. Wojska perskie nie szły już niepowstrzymanie naprzód, a czas pracował na korzyść Greków. Wprawdzie Attyka i Beocja leżały w gruzach, wprawdzie sprzymierzeni znów zaczęli kłócić się między sobą, a w Tesalii stała potężna i wciąż groźna armia perska, ale przecież ów mityczny wróg pozbawiony został raz na zawsze nimbu niezwyciężoności. Oskarżenie o "medyzm" nie było już czczym gadaniem, o czym wkrótce miały się przekonać idące w przeszłości na współpracę z wrogiem miasta-państwa greckie.


Bitwa pod Platejami


Bitwa miała miejsce podczas drugiej wojny perskiej (480-449 p.n.e) w 479 p.n.e.
Po bitwie pod Salaminą (480 p.n.e.) w Grecji pozostawały nadal wojska perskie. W 479 p.n.e. Persowie pod wodzą Mardoniusza najechali Attykę. Gdy do wojny włączyli się Spartanie, Mardoniusz wycofał się do Beocji, po czym zatrzymał się pod Platejami, gdzie doszło do kolejnej wielkiej bitwy z wojskami greckimi pod wodzą Pauzaniasza.

Bitwa

Wojska Greckie liczyły ok. 110 000 piechurów, a Persowie dysponowali ok. 300 000 armią. Wojska greckie i perskie stanęły naprzeciw siebie rozdzielone rzeką Aspos, ze względu na brak zgody wśród Greków co do strategii rozegrania bitwy, dopiero informacja przekazana bezpośrednio przez króla macedońskiego o planach Mardoniusza rozpoczęcia bitwy o świcie, zmusiła Greków do działania. Pauzaniasz przegrupował siły w nocy w kierunku rzeki, aby ograniczyć przewagę konnicy perskiej. Wojska Mardoniusza zaatakowały o świcie. Najpierw atak przeprowadziła konnica perska, później ciężkie straty zadali łucznicy. W odpowiedzi Grecy musieli uderzyć, w walce wręcz dzięki cięższemu uzbrojeniu uzyskali przewagę. W odpowiedzi Mardoniusz poprowadził oddział doborowej jazdy, lecz bez powodzenia. Gdy Mardoniusz zginął w walce, Persowie rzucili się do ucieczki. W bitwie zginęło 1 360 Greków a Persów przeżyło ok. 43 000. W bitwie tej wojska perskie zostały całkowicie rozbite, a Persowie zostali zmuszeni do opuszczenia Grecji.


Bitwa pod Mykale


Bitwa rozegrała się w sierpniu 479 p.n.e. (według Herodota miała miejsce tego samego dnia co bitwa pod Platejami). Król Sparty Leotychidas II, ulegając namowom posłów z Samos, wyruszył przeciwko Persom w celu wyzwolenia Jonów. Persowie w obawie przed zbliżają się flotą grecką wyciągnęli swoje okręty na brzeg przylądka Mykale. Obwarowali się dodatkowo wałami zbudowanymi z drzew i kamieni. Leotychidas po dotarciu na miejsce zaczął wzywać Jonów do stawienia się po stronie greckiej. Persowie w odpowiedzi rozbroili jońskich najemników lub odesłali do pilnowania górskich przełęczy.

Bitwa

Persowie mieli przewagę liczebną (aż 20 000) nad armią grecką liczącą 40 000.Bitwa rozpoczęła się (według Herodota) wieczorem na wieść o zwycięstwie w bitwie pod Platejami. Jako pierwsi zaatakowali Ateńczycy, przełamując obronę perską. Wdzierając się razem z wojskami innych polis, zdobyli przewagę nad wojskami perskimi. Szalę zwycięstwa przeważyło przejście Jonów na stronę grecką - w tym momencie po stronie perskiej walczyli już tylko rodowici Persowie. W wyniku bitwy zostały spalone wszystkie okręty floty perskiej - razem z wynikiem bitwy pod Platejami oznaczało to niemal całkowite zniszczenie floty perskiej.
Za radą Temistoklesa zwycięzcy zrezygnowali jednak z zemsty na miastach greckich wspierających Persów. W 478 r. p.n.e. flota grecka pod dowództwem Spartanina Pauzaniasza, odwołanego później przez eforów z powodu dyktatorskich zapędów, wyzwoliła miasta jońskie. Sparta wezwała Jonów do przeniesienia się do Grecji kontynentalnej, ci jednak postanowili zostać, zwracając się do Aten z prośbą o ochronę przed Persami.
Po 479 r. p.n.e. plany podboju Grecji zostały przez Persów zaniechane. Hellada zachowała wolność polityczną i duchową, co zaowocowało w następnym okresie rozkwitem kultury greckiej.


Bitwa nad Eurymedonem


Rozegrała się gdzieś między 470 a 466 rokiem p.n.e. u ujścia rzeki Eurymedon w Pamfilli, na południowym wybrzeżu Azji Mniejszej. Zakończyła się zwycięstwem armii i floty greckiej pod wodzą Kimona nad Persami. Odtąd Grecja i greckie miasta w Jonii mogły się czuć niezagrożone przez imperium perskie. Rok później król Kserkses I został zamordowany i to zakończyło jego walkę z niepodległymi polis greckimi.


Bitwa pod Famagustą


Bitwa pod Famagustą(449 r. p.n.e) była ostatnim starciem drugiej wojny grecko-perskiej.
Pod Famagustą walki toczyły się na lądzie i na morzu. Oba starcia zakończyły się zwycięstwem Greków – rozbiciem floty fenickiej pod wodzą Artabazosa i perskich wojsk lądowych Megabyzosa.




Strona : [ 1 ] [ 2 ]




46 celnych komentarzyDodaj komentarz
Użytkownik
Dodano: 2007-07-14
jak imperium persów mogło zostać
Użytkownik
Dodano: 2007-07-14
podbite przez tak niewielkie państwo Aleksandra
Redaktor
Dodano: 2007-07-14
To bardzo proste - imperium perskie było kolosem na glinianych nogach, potężnym tylko z pozoru, w rzeczywistości wewnętrznie podzielonym, targanym walkami o władzę i buntami. Poza tym Aleksander był po prostu militarnym geniuszem - z niewielkimi, ale dobrze wyszkolonymi siłami, bez trudu gromił wielkie tłumy Persów, którym liczebność tylko przeszkadzała (kłopoty z kontrolowaniem wszystkich oddziałów, komunikacją i przekazywaniem rozkazów - zwłaszcza, że żołnierze Króla Królów pochodzili z kilkunastu/kilkudziesięciu narodów, mówiących różnymi językami).
Publicysta
Dodano: 2007-07-21
Krótko mówiąc Persowie byli bandą motłochu z wiklinowymi tarczami. Swoją słabość pokazali w bitwie pod Termopilami.
Użytkownik
Dodano: 2007-10-06
Daleki byłbym od tak radykalnych uproszczeń. To wcale nie był motłoch i myślę że Termopile wcale nie dowodzą o słabości armii Perskiej. Chciałbym jeszcze dodać że Aleksandrowi w wielu zwycięstwach pomogła bardzo inteligentnie prowadzona polityka wobec podbitych ludów, zwłaszcza na płaszczyźnie religijnej. A czasami ( nic nie ujmując jego geniuszowi )... przypadek.
Użytkownik
Dodano: 2007-11-01
No nie nie tak. Persja była na gilganych ale za Aleksandra. Podczas Wojen Perskich (Persowie mówili pewnie o wojnach greckich :) ..) miała się całkiem dobrze.
Co do armii ukształtowanie terenu Grecji bardzo pomogło Grekom. Na Płaskim terenie hoplici mieli duże trudności z mobilną piechotą i jazdą.
Użytkownik
Dodano: 2007-11-22
Treść ogólnie ok, przyjemnie się czyta, tylko szkoda, że autor zrobił kupę byków, zarówno ortograficznych jak i stylistycznych ;)
Publicysta
Dodano: 2007-12-06
Doliczyłem się trzech błędów w tym dwóch ortograficznych ale dobrze że ktoś na to zwraca uwage
Użytkownik
Dodano: 2007-12-30
Owszem Grecy według mnie byli bardzo dobrze wyszkolonymi wojownikami.
Pozatym samo wymyślenie tych hoplitów czy tam falangi macedońskiej bylo genialne nawet jeździe i rydwanom trudno było się dostać do odciału....Pozatym polecam film Aleksander , naprawde superowe widowisko kiedy perska jazda nabija się na no włócznie dzielnych macedońskich wojowników.:):):):):) Supcio!!
Redaktor
Dodano: 2008-05-02
Artykuł interesujący, nawet nieźle przedstawiony. Tylko można by było poprawić styl i błędy oraz dopisać coś w niektórych punktach. Co do poprzednich komentarzy Persowie pokonali Greków pod Termopilami (chyba, że chodziło Wam o straty Perskiej armii). No cóż powiedziec można tylko tyle, że wiele było mocarstw, które jednak źle dowodzone, rządzone bardzo szybko upadały... po prostu jedne narody miały w sobie ducha walki a inne nie. Jak dodać do tego opierających się żolnierzy, kłótliwych magnatów, senatorów i wodza-nieudacznika to nie ma się co dziwić, że niektóre cywilizacje zniknęły z kart historii odchodząć w zapomnienie...
Użytkownik
Dodano: 2008-11-22
Jakby byli takimi motłochami jak mówicie to nawet nie pokonaliby pod Termopilami tych 300 żołnieży ale trzeba powiedzieć że armii za wspaniałej to oni nie mieli;)
Użytkownik
Dodano: 2008-12-17
300 Spartan lepiej walczyło niż cała armia perska
Użytkownik
Dodano: 2009-01-14
Czasami tak bywa.
Niestety zdrada jest nie przewidywalna.
Gość
Job
Dodano: 2009-11-18
niestety nie możemy opierać sie na filmie "300" gdyż to nie jest film historyczny albowiem ekranizacja komiksu który ma jakieś tam tło historyczne ;)
Gość
Damiano70
Dodano: 2009-12-08
powiem wam jedno podstawą armii perskiej była świetna kawaleria
złożona z medyjskiej arystokracji kiedy mówimy o imperium Achemenidów
nie możemy zapomnieć że była to dynastia Medo-perska i to państwo
Medów dało początek Imperium z Czasów Dariusza i Kserksesa.
Gość
student UŁ BartJan
Dodano: 2010-02-01
Po pierwsze Persja posiadała Armie całego bliskiego wschodu i nie sądze żeby była słaba.
Po drugie po kompromitacji Kserksesa, Persia wygrywała wojny tzw."Perskim Złotem"
Po 3 Dariusz III to chyba jeden z najgorszych strategów jakich Persia miała. Po Pierwsze 3 razy uciekał z pola bitwy, nie prowadził taktyki podjazdowej, myślał że jego złoto wygra wojnę.
Ale jak mawiał mój wykładowca mgr. A.Kompa "Nie można mówić że jakaś armia jest tchórzliwa czy nie waleczna przez pryzmat jednej wojny" bo patrząc na dokonania Persji która stworzyła takie imperium to jednak musiała posiadać dobrą armie. Przykład armia "Nieśmiertelnych" jedna z najlepszych w tamtych czasach.
Użytkownik
Dodano: 2010-02-07
Dariusz uciekł dwa razy z pola bitwy a nie trzy.
Użytkownik
Dodano: 2010-06-19
Witam,
proszę mi podać źródło na którym opierasz się twierdząc że pod Termopilami było tylko 300 Spartan ? Pozostali tam przecież także Tebanie i hoplici z Tespiów.
Gość
ciastek
Dodano: 2010-10-30
dzięki czemu władcy Persji mogli przez kilka stuleci panować nad tak ogromnym państwem?
Gość
anonimek
Dodano: 2010-11-22
hej!
A ja mam pytanie dot. czy mógłby ktos wymienic słabe i mocne strony wojska greckiego i perskiego?
Publicysta
Dodano: 2011-02-10
Moim zdaniem tym co zdecydowało o zwycięstwie Aleksandra nad Dariuszem był brak silnego dowódcy, który ująłby armię w swe ręce. Dariusz ulegał namową swych perskich wodzów, nie słuchając opinii dowódców greckich wojsk najemnych. Zresztą sami satrapowie nie mieli żadnego konkretnego planu na prowadzenie kampanii. Zamiast zastosować praktykę spalonej ziemi - doradzaną przez najmnych Hellenów - pozwolili Aleksandrowi niemal bezproblemowo wkroczyć w głąb własnego państwa. Co za idiotyzm - a przecież Scytowie dwuktornie ukazali im skuteczność tej praktyki. Aleksander pozbawiony prowiantu musiałby wrócić z podkulonym ogonem do Macedonii.
Gość
Davidek
Dodano: 2011-04-08
Zachęcam do obejrzenia produkcji "Poznaj moich Spartan" ("Meet the spartans"... Idealne odzwierciedlenie bitew.
Pozdrawiam ;)
Publicysta
Dodano: 2011-04-13
Zastanawiam się dlaczego tak mało piszecie, dlaczego tak mało pytań zadajecie? Przecież historia jest tak ciekawa ;p nie macie ambicji zdobycia szerszej wiedzy ponad to co skromnie przekazują nam w szkołach? Starożytni mówili - parafrazuję ich - że lepiej jest wiedzieć i cierpieć nie znając wszystkich odpowiedzi, niż żyć w niewiedzy i cierpieć (również) z braku pomysłów na rozwiązanie problemów codziennych.
Gość
damian0884
Dodano: 2011-04-13
każdego kto mówi o trzystu spartanach jako jedynych lub głównych uczestnikach pod Termopilami odsyłam do lektur. Pod Termopilami walczyło oprócz słynnych trzystu spartan także około 7000 greków z innych polis.
Ponadto nigdy bym nie nazwał świetnie wyszkolonej armii perskiej motłochem. Byli to niezwykle skuteczni wojownicy, w końcu z ich pomocą Dariusz kontrolował olbrzymie tereny starożytnego świata. Aleksander miał świetnie wyszkolona armię, co pozwalało mu zniwelować częsta przewagę liczebną wroga walczącego na własnym terenie.Co nie przeczy,że zwycięstwa zawdzięczał również błędom popełnianym przez przeciwnika, ale także dużej dozie szczęścia. bez niej nawet militarny geniusz nie osiągnie zwycięstwa.
Publicysta
Dodano: 2011-04-14
Tak ale gdy Grecy odkryli że Persowie obchodzą helleńskie pozycje, Leonidas zdecydował odesłać większą część wojska pod Ateny. Pozostali tylko Spartanie i Beoci, a dokładnie wojownicy z Tespiów. Masz rację armii Kserksesa nie można nazwać motłochem. Jednak byli na przegranej pozycji - po 1. nie znali terenu, choć oczywiście korzystali z wsparcia zdrajców, 2. zbyt liczna armia miała problemy z dowozem żywności, 3. Grecja jest krajem górzystym w którym można ufortyfikować każde miejsce i bronić miesiącami/latami, poza tym zbyt liczna armia opóźniała przemarsz w tak trudnym terenie, 4 - nie zdołali przerwać komunikacji między poszczególnymi zgrupowaniami wojsk greckich ani wprowadzić pomiędzy nich waśni. Konkluzja - Persowie i tak by przegrali. Jedyną możliością zwycięskiego zakończenia kampanii było szybkie starcie głównych sił greckich.
Publicysta
Dodano: 2011-04-15
Co byście powiedzieli gdybym rzucił wam wyzwanie na poziom wiedzy? Gotówy jestem stawić czoła wam wszystkim - może przegram, ale nie oddam skóry łatwo ;p
Gość
leonidas
Dodano: 2011-04-16
pokaz mi zrodlo gdzie jest napisane ,iz w bitwie pod Termopilami bralo udzial az 7000tysiecy innych grekow??? otoz opieram sie na zrodlach historycznych gdzie jest napisane ,ze w bitwie bylo maks. 1500 grekow wlaczajac Spartan;p
za nim cos napiszesz sprawdz inne zrodla a nie opieraj sie na jednym...
Gość
damian0884
Dodano: 2011-04-18
oprócz źródeł opieram się na publikacjach i badaniach prowadzonych obecnie. źródła historyczne należy poddawać krytyce. Tezę 7000 greków walczących w wąwozie termopilski popierają takie osobistości jak Nic Fields, Richard Bilows - uniwersytet Columbia, Paul Cartledge - Uniwersytet Cambridge, Steven Pressfield w sowjej pracy "The virtues of war". Faktycznie zdania są podzielona znam tuzin naukowców, którzy nie poprą tej tezy, ale to bardziej do mnie przemawia wersja z siedmioma tysiącami. polecam prace tych ludzi są na pewno ciekawe i wnoszą dużo nowego, świeżego spojrzenia na tę historię. Pozdrawaiam i życzę miłej lektury :)
Publicysta
Dodano: 2011-04-19
Tak jednak wydaje mi się, że Termopile były na tyle "ufortyfikowaną" przez naturę barykadą, że taka liczba wojowników greckich byłaby zbyt dużym marnotrastwem. Sądzę, że w razie okrążenia lub odcięcia przez Kserksesa takiej liczby greckich wojowników, szanse Hellenów na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie konfliktu spadłyby znacznie. Dlatego uważam, że pod Termopilami Greków było mniej, no ale nie jestem nieomylny;p Pozdrawiam.
Użytkownik
Dodano: 2011-04-20
"pokaz mi zrodlo gdzie jest napisane ,iz w bitwie pod Termopilami bralo udzial az 7000tysiecy innych grekow??? "W końcowej fazie bitwy pozostało tylko 1400 choplitów czyli 300 spatan 400 tebańczyków oraz 700 tespijczyków.Nie byli to wszyscy zmobilizowani grecy ponieważ Herodot jasno twierdz że byli oni tylko straż przednią znacznie większej armii(Przepuszczalnie chodzi o tychk , którzy walczyli pod Platejami).Ludzie przecież w samej Sparcie było ok. 7000 dorosłych mężczyzn zdolnych do walki!!!!Gdyby nie święto karnejów wysłano by zapewne znacznie więcej żołmieży do ostatniego po przesmyko kornyckim nadającego się do obrony przejścia.Gdy przybyto pod Termopile Leonidas miał pod sobą ok. 6000 żołmierzy oraz 1000 miejscowych Fokijczyków ustawionych na ścieżce Anapoja.Persowie nie byli złymi żołmierzami. "Walczyli dzielnie,dobrze ale z finezją maczugi" A kserkses? Żaden dobry dowódca nie szturmował by bezowocnie Termopil przez dwa dni.
Użytkownik
Dodano: 2011-04-20
"Grecy nie liczyli na zwycięstwo lecz chwilowe zatrzymanie Persów"????? Absolutnie nie!!! Leonidas nie miał żadnych wątpliwości że wygra.No może poza ostatnim dniem.Niewiwlka liczba zdecydowanych ludzi mogła powstrzymać perską nawałę.
Publicysta
Dodano: 2011-04-22
Twój wniosek wydaj mi się przesadą. Jak ktoś tak realni stąpający po zeimi jak leonidas, Spartanin, mógł wierzyć że sprosta tak licznej armii perskiej? Rozprawiamy tu o rzeczach realnych, a nie o fantasmagoriach. Poza tym to zapewne masz rację. Pozdrawiam.
Gość
WARRON
Dodano: 2011-04-23
Powtarzam niewiwlka liczba zdecydowanych ludzi mogla powstrzymac perska armie.Persów nie było jak to nie którzy uwarzaja 500 tyś. ale 80 tyś.A co ty myślisz by sie stalo gdyby nie zdrada Efitalesa?Perska maszyna w końcu by się wykrwawiła.Przez pierwsze dwa dni wśród greków zmieniających sie w pierwszej lini bylo tylko kilka ofiar.A persowie?Herodot przesadza że było ich 20 tyś. Ale połowa z tego jest możliwa.
Gość
WARRON
Dodano: 2011-04-23
W skalistym przesmyku liczebność nie miała znaczenia...
Użytkownik
Dodano: 2011-04-27
To, że liczebność w takim terenie nie ma znaczenia jest tylko częściowo prawdą. Liczebność nie ma tutaj znaczenia ze względu obraną taktykę. jednakże nie wiemy ilu naprawdę było persów a ilu greków. na pewno przewaga liczebna po stronie persów była ogromna, a odpowiednio liczebna armia pod wodzą Władcy zdeterminowanego i nie patrzącego na straty (a właśnie takim według był Kserkses), w końcu i tak by zdeptała stojących na jej drodze Greków. Myślę, że ta bitwa została przegrana nim się rozpoczęła. Ale to moje zdanie
Gość
WARRON
Dodano: 2011-04-28
W pewnym stopniu masz rację,ale gdyby nie obejscie pozycji Greckich "Pięknie biegnącą ścieżką" to co by się stało?
Publicysta
Dodano: 2011-04-29
Tak ale Grecy równiż byli bardzo zdeterminowani. Zresztą liczebność armii nie zawsze stanowi o zwycięstwie. Masz tego najlepszy przykład w kampaniach Aleksandra Wielkiego, Aleksandra Epiroty, Pyrrusa, Hannibala czy Cezara. Oni w większości potyczek, bitew,... walczyli zeznacznie większymi siłami, wygrywając niemal wszystkie (wyjątkiem z tych postaci które wymieniłem był Pyrrus).
Użytkownik
Dodano: 2011-05-01
Owszem ale wiele zwycięstw było - Pyrrusowych :). Co by było gdyby Persowie nie obeszli pozycji greckich? Prawdopodobnie przeszli by przez Gorące Wrota. Z bólem bo z bólem, ale by przeszli. Grecy może i byli zdeterminowani, ale pamiętajmy, że Kserkses też był zdeterminowany dokończyć dzieło ojca za wszelką cenę. Podtrzymuję swoją tezę, że ta bitwa była przegrana nim się w ogóle zaczęła.
Publicysta
Dodano: 2011-05-01
Dobrze masz rację, bitwa była przegrana, jednak co do motywacji Kserksesa mylisz się. Jeśli mnie pamięć nie myli, tuż po klęskach zadanych armii perskiej, król królów uciekł do Azji, gdzie wolał oddawać się uciechom i intrygom miłosnym, zamiast dopilnować osobiście, aby jego armia, nadal liczna i silna, mogła odegrać się na Grekach. Tak czyni wielki, zdeterminowany wódz, czy też raczej tchórz, pewny swej wielkości w dalekim pałacu, gdzie arystokracja schlebia jego wielkości, niczym nie popartej! Odpowiedź jest jasna. A pzecież gdyby mu zależało ujarzmiłby Greków!
Gość
Litwin
Dodano: 2011-06-15
Z tego co słyszałem- co do zwycięskich podbojów Alexandra- wbrew pozorom persja nie była wtedy państwem na glinianych nogach ani słaba militarnie. Nie była też targana wewnętrznymi konfliktami, w każdym razie nie na tyle poważnymi aby miało to znaczący wpływ na zdolność prowadzenia wojen i obrony (właściwie są to główie nieustępujące walki o tron międy kolejnymi achemenidami). Wszystkie większe bitwy Alexandra aż po Gaugamelę w persji o mały włos nie kończyły się jego przegraną. Powszechnie uważa się, że głównym powodem porażek zarówno podczas wojen perskich jak i inwazji macedońskiej jest kwestia ideologizacji pozycji wielkiego króla podczas wszelkich działań militarnych. Jego obowiązkowa obecność przy bitwach (jako patrona i zwierzchnika, autora każdego znaczącego zwycięstwa) stanowiła najsłabszy punkt armii perskiej- Alexander rozbijał ją przez precyzyjny atak na pozycję króla. Do tego wydaje się, że Dariusz nie był najbystrzejszym strategiem. Ale są to domysły i interpretacje. Jak wszystko w historii starożytnej.
Użytkownik
Dodano: 2011-06-16
Obecność Wielkiego Króla może i była obowiązkowa ale nad Grankiem dowodził Memnon jeżeli mnie pamięć nie myli?Gdzyby nie odwrót Wielkiego Króla pod Issos kto wie co by sie stało...
Gość
Litwin
Dodano: 2011-06-18
Tak- trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem. Właściwie chodziło mi tylko o issos i gaugamelę mówiąc "wszystkie większe bitwy po gaugamelę"...
Użytkownik
Dodano: 2011-10-22
Moim zdaniem najwspanialszą bitwą Grecko-Perską była bitwa pod Termopilami. Wtedy to po raz pierwszy Sparta wstawiła się za całą Grecją..
Użytkownik
Dodano: 2011-10-24
Sparta wstawiła się za całą Grecją. Pieknie to brzmi, ale raczej Spartanie bronili swoich interesów niż całej Grecji...
Gość
Marcin
Dodano: 2011-11-11
Persowie byli genialnymi żołnierzami - nie żadnym motłochem. Po prostu na mocnego znajdzie się zawsze ktoś silniejszy. Jeśli byli by słabi nie zdominowali by tak wielu ludności i nie mieli by tak ogromnego państwa. Ale to nowinki techniczne wprowadzone przez Filipa II pozwoliły na pokonanie ich przez Aleksandra, który był przecież genialnym dowódcą. To połączenie było mieszanką wybuchową. Pod termopilami Persowie wcale nie byli motłochem a ten kto się wypowiada zna tylko urywek historii tej bitwy - zapewne z filmu 300. Polecam poczytanie paru książek zanim zacznie się wypowiadać na takie tematy :)
Gość
Tollken
Dodano: 2012-04-07
Po pierwsze trzeba zwrócić uwagę na to, że Spartanie nie walczyli sami (300 Spartan i parę tysięcy Greków), byli wspierani przez inne polis. Po drugie zadaniem Leonidasa było raczej powstrzymanie armii perskiej po to, aby Grecy mogli zebrać armię. Po trzecie morale wroga atakującego zawsze są słabsze niż broniącego się. Duży wpływ też miało ukształtowanie terenu, poza tym Grecy bronili się w wąwozie.

Dodaj komentarz :



Dariusz Zabiegło




uwielbiam historie a w szczególności bitwy prowadzone przez Rzymian.







Portal histurion.pl już od ponad 5 lat dostarcza Państwu publikacje z różnych dziedzin historycznych. Aktualnie liczba opublikowanych artykułów na naszych łamach to 239. Nasze wysiłki docenia niezliczona liczba gości oraz 9319 zarejestrowanych użytkowników, którzy komentowali nasze prace 2472 razy. Nasze artykuły były w sumie czytane aż 5.157.492 razy! W tym momencie na naszych łamach znajduje się 10 czytelników. Dla Państwa wygody kolorystycznie wyróżniliśmy konkretne epoki:

STAROŻYTNOŚĆ
ŚREDNIOWIECZE
NOWOŻYTNOŚĆ
CZASY WSPÓŁCZESNE

Jeżeli mieliby Państwo jakiekolwiek uwagi lub sugestie prosimy o kontakt pod adresem elektronicznym redakcja@histurion.pl.

Życzymy miłego pobytu!






Copyright © 2006-2011 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.