Wojsko greckie
Wojsko greckie
Wojownicy epoki archaicznej i klasycznej
Wojsko greckie epoki archaicznej i klasycznej to wojsko wojujących ze sobą państw-miast. Między VIII a IV w. p.n.e. tylko wojny z obcym najeźdźcą – Persami zjednoczyły wrogie armie greckich państewek. Bratobójcze wojny Aten ze Spartą czy Teb ze Spartą zakończyły się podbojem greckich polis przez potężniejącą z latami Macedonię.
Z tamtego okresu zachowało się wiele świadectw tak historyków greckich, jak znalezisk archeologicznych, dzięki którym można zrekonstruować uzbrojenie i sposoby walki greckich żołnierzy.

Płaskorzeźby ze Skarbca Syfnijczyków (Delfy) pozwalają nam wyobrazić sobie, jak walczyli żołnierze epoki archaicznej
Wojsko epoki hellenistycznej
Walki, jakie toczyły ze sobą greckie państwa-miasta, nie pozwoliły na wykształcenie na terenie Hellady jednego silnego organizmu państwowego. Gdy zwaśnione armie greckie walczyły o hegemonię nad Grecją, niepostrzeżenie na północy wyrósł prawdziwy wróg, potężniejąca z każdym rokiem Macedonia. Po bitwie pod Cheroneją w 338 r. p.n.e. skłócona dotychczas Grecja stała się częścią wielkiej, ekspansywnej Macedonii, która uważała się za jedno z państw greckich.
Król Filip II stworzył najwspanialszą machinę wojenną ówczesnych czasów, dzięki której jego syn, Aleksander III, zbudował imperium od Egiptu po Indie. Po śmierci Aleksandra, diadochowie, jego wodzowie i duchowni spadkobiercy podzielili imperium między siebie. Przez wieki państwa te, najpierw potężne, potem tracące siły w bezsensownej walce między sobą, powoli rozmieniały na drobne zwycięstwa Aleksandra. Aż przyszedł czas, gdy wszystkie osiągnięcia tego wielkiego Macedończyka, razem z olbrzymimi terytoriami i bogactwami przejęli jak swoje dzieło Rzymianie.

Moneta Lizymacha. Królowie hellenistyczni, następcy Aleksandra, korzystali z jego wynalazków w dziedzinie taktyki i strategii.
| 17 celnych komentarzy | Dodaj komentarz |
|
Użytkownik | |
Dodano: 2007-01-29 Bardzo ciekawie opisane greckie wojsko. Mało na ten temat wiedziałem, a ten tekst powiększył mołą wiedzę. Lubię greckie wojsko. |
|
Użytkownik | |
Dodano: 2007-02-10 podoba mi się ten artykuł ale powinno być więcej zdjęć |
|
Publicysta | |
Dodano: 2007-04-09 bardzo dobry tekst. Jednostki Greckie mam na myśli hoplitów były przed legionami Rzymskimi najlepsze na świecie. |
|
Użytkownik | |
Dodano: 2007-06-10 Artykuł bardzo ciekawy, jednak proponował bym jego uporządkowanie i poprawienie. |
|
Użytkownik | |
Dodano: 2007-07-16 jak rzymianom udało sie pokonać greków !! może dzięki podziałowi armii na luźne manipuły ?? albo dzięki pilum rzucanym na odległość bo z falangą nie mieli szans !!! |
|
Użytkownik | |
Dodano: 2007-10-26 Ciekawe, ale nie przynudzające :P Autor musiał się doszczętnie wyczerpać ;) |
|
Użytkownik | |
Dodano: 2007-11-29 Jak na owe czasy mieli dobrą taktykę.Ta falanga była nie do przebicia. |
|
Użytkownik | |
Dodano: 2008-10-22 Ale to właściwie taki drobny błąd wynikający za pewne z "zagalopowania się", gratuluję pracy bo temat obrałeś/aś sobie naprawdę trudny ;). |
Gość | |
Dodano: 2009-11-29 no a ja sie tutaj przyczepie do bardzo wielu zeczy. falangi byly stosowane nietylko ukosne, ale i o ksztalcie klina ktory wchodzil we wrogie wojsko. byly tez falangi o ksztalcie podkowy oskrzydlajace wojsko wroga i zamykajace je. jedna z tych taktych prawdopodobnie zostala urzyta podczas bitwy pod maratonem. jak to dzialalo? ano tak ze gdy ustawimy najlepszych zolnierzy na srodku szyku bojowego to beda brnac do przodu po trupach do celu szybciej niz ci gorsi. w ten sposub tworzyl sie klin. jezeli zas tych lepszych ustawimy na koncach zedu/falangi to wtedy szereg powinien otoczyc wroga. przy czym sa 3 wersje. gdy wrug wchodzi w falange bo jej slabi zolnierze ustepoja pod naporem gdy falanga wchodzi we wroga i polaczenie tych dwuch. niejest do konca tez pewne czy hoplite chronily dwie tarcze. jesli by tak bylo musieli by stac bokiem do wroga. napewno nieoslanialy dwie tarcze hoplite w falandze, gdy ten stal przodem bo niebyly dostatecznie szerokie. ciosy wyprowadzane z takiej falangi byly albo znad barku albo z biodra. to tez niejest pewne do konca. byc moze bylo to kwestia upodobania. falanga przy uzyciu tarcz powstrzymywala napur przeciwnika lub napierala na niego, ale pamietajmy tez do czego slurzyly dzidy. zauwarzcie ze jest ona z obu stron zakonczona ostrzem. najczesciej tlumaczy sie to ,,gdy jedno ostrze zlamalo by sie, zawsze jest drugie". co moim zdaniem moze sie okazac prawda, ale tylko w polowie. jest to moja teoria, ale uwarzam ze co bardziej doswiadczeni hoplici potrafili wykorzystac oba ostrza. gdy zaatakowany przeciwnik odbil ostrze (zmieniajac jego trajektore lotu podobnie jak w szermierce europejskiej, lub japonskim kendo/kenjitsu itd.) doswiadczony hoplita wykorzystojac sile ciosu przeciwnika obracal dzide o 180 stopni atakojac jej druga strona. do tego dochodzilo uderzenie tarcza o tarcze i pruba wybicia z rownowagi przeciwnika (cos jak w boksie klincz). omowie tutaj ataki tarcza na podstawie malowidla. jeden z hoplitow w durzym wykroku (ktore sugeruje szybkie bieg) i z dzida w gorze atakoje na drugiego w przykucu nisko przy ziemi. i jeden i drugi wiedza ze nalerzy wybic przeciwnika, ktory z nich jest bardziej doswiadczony? rozpedzony moze liczyc ze gdy kopnie w tarcze przeciwnika ten sie odsloni, moze tez poprostu uderzyc tarcza ale przeciez wcale niemusi, moze zrobic finte udajac ze uderzy zaczekac na reakcje tego w przykucu. drugi hoplita liczy ze biegnacy przeciwnik utknie na nim (byc moze niewychamoje byc moze wogule niezdaje sobie sprawy z zagrorzenia).to tak mniej wiecej. do tego dochodza ataki mieczem, ktory byl stosowany na krotka odleglosc lub/i w scisku (dzida trudniej walczyc w tlumie). ataki takim mieczem mozna bylo zadawac na calej lini wokul tarczy. po jej prawej stronie gora-dol, po jej gornej stronie lewo-prawo-prawo-lewo,a nawet po jej lewej stronie przekladajac reke za plecy. tymi cieciami starano sie atakowac reke przeciwnika. gdy jednak dochdzilo do zwarcia tarcza o tarcze, trzeba bylo skupic sie na zabiciu przeciwnika a nie na jego okaleczeniu i atakowac bardziej czule/smiercionosne punkty. oczy, twarz (prubojac siegnac az muzgu, szyje dzgajac w strone serca, lub reke, pod pache (mozliwe dosiegniecia serca, przedramie (to ostatnie oczywiscie nierownalo sie smierci). |
Gość | |
Dodano: 2010-10-22 Wszystko pięknie ładnie, secutor ma świetną ortografię (chyba że nie miał dostępu do polskich znaków). Jest tylko jeden mankament. Grecka armia jest opisana w każdym podręczniku, to po co pisać to samo w internecie. Bardziej przydałaby się wiedza o dzisiejszych siłach zbrojnych Grecji. Jakie mają wozy? Broń? Lotnictwo? Taktykę? Strategię? Nikt nie pisze, wszyscy myślą tylko o facetach w sukienkach sprzed 2 000 lat. Nie żebym ich nie lubił, bo sam mam grecki rodowód, no ale bez przesady... Artykuł spoko |







Antyfanes