Witaj Niezarejestrowany !

Wojny Grecko-Perskie

Wojny Grecko-Perskie




W połowie VI wieku p.n.e. ukształtowało się nowe, silne państwo Persów. Obejmowało ono swoim zasięgiem terytorium od Wyżyny Irańskiej, poprzez Mezopotamię, do wybrzeży Morza Śródziemnego. W 559 r. p.n.e. Cyrus II Wielki doprowadził do zjednoczenia wszystkich plemion perskich i irańskich. Około 546r. p.n.e. Persowie objęli swym panowaniem obszar Azji Mniejszej a następnie państwo nowobabilońskie. Grecy zamieszkujący Jonię, Karię i Licję oraz zachodnie wybrzeża Azji Mniejszej zostali podbici przez Persów w 540r. p.n.e.
Za panowania Dariusza I (522-486r. p.n.e.) doszło do zreformowania państwa. Wprowadził on dużo zmian w gospodarce, nałożył na tereny zamieszkałe przez podbitych Greków daninę.
Zmiany te budziły niechęć Greków a ponadto podbicie Egiptu przez Persów które ograniczyło handel grecki kompletnie ich rozwścieczyło.
Wyżej wymienione czynniki były bezpośrednimi powodami wojny.



Powstanie w Milecie


Obalenie tyranii w Milecie stało się przyczyną wybuchu antyperskiego powstania jońskiego (500-494 p.n.e.) pod wodzą Aristagorasa. Powstańcy, wspierani jedynie przez Ateny i Eretrię, po początkowych sukcesach, jak np. atak na Sardes, ponieśli klęskę pod Efezem, a powstanie zostało stłumione przez Persów. Kontruderzenie perskie skierowało się na Cypr (zdobyty w 497 r. p.n.e.). Zniszczona została też flota jońska (bitwa pod Lade), co pociągnęło za sobą w 494 r. zburzenie Miletu i deportację jego ludności do Mezopotamii.



Wyprawa Persów na Kontynent


Dariusz I w roku 492 p.n.e. wysyła wojska, które szybko opanowują Tracje i Macedonię. Dwa lata później Dariusz wysyła kolejną ekspedycję zbrojną tym razem skierowaną na półwysep Bałkański.



Bitwa pod Maratonem



Po upadku powstania jońskiego (499-494 p.n.e.) król Persji Dariusz I postanowił podbić Grecję, którą zamierzał ukarać za opowiedzenie się po stronie powstańców. W roku 492 p.n.e. wysłał do Grecji armię pod dowództwem Mardoniusza. Persowie ponieśli w Tracji klęskę. Dalsze próby podbicia kraju skończyły się niepowodzeniem, gdyż sztorm zniszczył większą część floty perskiej, zmuszając Mardoniusza do odwrotu. Dariusz planował poprzez kolejne ataki podporządkować sobie całą Grecję, korzystając z faktu, iż część polis, w obawie przed stratami, odmówiła udziału w wojnie. Król wysłał kolejną armię pod wodzą Datisa i Artafernesa, która wylądowała na Eubei, gdzie spacyfikowała Karystos i Eretrię, a następnie w Attyce wschodniej, w okolicach Maratonu, skąd zamierzała uderzyć na Ateny.

Wojska

Armia Perska liczyła najprawdopodobniej około 25 000 piechoty i - być może - kilkuset jazdy. Ateńska armia (10 000 ludzi) pod wodzą 10 strategów reprezentujących 10 ateńskich fyl (po drodze dołączyło do niej jeszcze około 1000 Platejczyków) schodząca ze stoków Pentelikonu ujrzała flotę nieprzyjacielską przy brzegu i rozłożone obozem wojska. W polu pokazywali się konni, a falanga najbardziej obawiała się oskrzydlenia. Dlatego Grecy zatrzymali się w Gaju Heraklesa i czekali. Tymczasem wśród dowodzących strategów nie było jedności, pięciu chciało wracać do Aten i bronić się zza murów, pięciu, z Miltiadesem na czele, chciało się bić. Wezwano archonta-polemarchę Kalimacha i zdano się na jego werdykt. Kalimach, przekonany wcześniej przez Miltiadesa (świetnie znającego Persów) poparł partię wojenną, która zdała dowodzenie w ręce Miltiadesa, który w ten sposób mógł dowodzić przez 5 dni, a więc przeprowadzić swój plan bitewny.

Bitwa

12 września obie armie stanęły naprzeciwko siebie. Grecy czekali za zasiekami z pni drzew oliwnych, gdy w nocy podczołgali się do nich jacyś żołnierze jońscy siłą wcieleni do armii perskiej i przekazali krótką wiadomość "Konnicy nie ma!" Na to właśnie czekał Miltiades. Poderwał śpiących w szyku żołnierzy, którzy ruszyli na nieprzyjaciela, przeformowując szyk tak, by skrzydła były dwukrotnie mocniejsze niż centrum. Będąc w odległości 150-200 metrów od Persów ruszyli biegiem, żeby uniemożliwić im skorzystanie z ich najgroźniejszej broni - łuków. Grecy uderzyli najmocniej na skrzydła i tu odnieśli od razu sukces, jednak greckie centrum zaczęło się cofać, pociągając za sobą przeciwnika, podczas gdy ich skrzydła spychały i okrążały go. Persowie dostali się w kleszcze atakujących z powodzeniem na skrzydłach hoplitów i w panice rozpoczęli ucieczkę w kierunku własnych okrętów. Tracąc 6 okrętów Persowie odpłynęli do Faleronu, licząc na zajęcie Aten z zaskoczenia. Greccy hoplici pospieszyli do miasta. Dotarli tam przed Persami i udaremnili desant. Persowie wycofali się, pozostawiając na placu boju pod Maratonem 6400 poległych. Grecy stracili tylko 192 ludzi. Wysłano do Aten człowieka, żeby ogłosił zwycięstwo Grecji. Przebiegł on ok.42 km., wykrzyczał, że Grecja zwyciężyła i zmarł z wycieńczenia. W kilka dni później pojawili się Spartanie, którzy policzywszy zabitych, pogratulowali zwycięzcom i wrócili do domu.




Nowy władca


W roku 486 p.n.e. władzę w Persji przejął syn Dariusza Kserkses, który kontynuował plany podboju Grecji. Kserkses przekopał kanał na przylądku Athos i zgromadził zapasy na wybrzeżu trackim.


Bitwa pod Termopilami


Kiedy Persowie przeprawili się ponownie na kontynent, wędrując brzegiem, Związek Helleński( Grecka koalicja powstała w 481r. p.n.e. na czele ze Spartą) przygotował obronę przesmyku Termopile, który stanowił „bramę” do środka Grecji. Obroną dowodził Spartański król Leonidas na czele 7 tys. armii i 300 osobowego oddziału złożonego z najlepszych Spartańskich hoplitów. Armia Perska wynosiła 100 000 żołnierzy. Grecy nie liczyli na zwycięstwo lecz chwilowe zatrzymanie Persów. Bitwa rozegrana w sierpniu roku 480 p.n.e. Mimo tak wielkiej przewagi liczebnej próby rozerwania greckiej obrony przez azjatyckich najeźdźców nie dawały rezultatu (o czym decydowała skuteczność greckiej falangi i korzystne warunki terenowe, uniemożliwiające atak jazdy perskiej ze skrzydła). Obrona była skuteczna do chwili wskazania Persom przez greckiego zdrajcę (Efialtesa z Malis) okrężnej, górskiej drogi. W obliczu klęski, Leonidas odesłał żołnierzy sojuszniczych miast Hellady, a sam wraz z oddziałem 300 Spartan pozostał na placu boju, by kontynuować walkę. Według przekazów wszyscy polegli. Po bitwie król Kserkses kazał odszukać ciało Leonidasa, któremu odrąbał głowę i nabił na wysoki pal, żeby obniżyć morale Greków. Bitwa pod Termopilami zakończyła się przegraną Greków, którzy nie zdołali uchronić Aten przed złupieniem. Sądzę, że tę porażkę w rzeczywistości można traktować jak zwycięstwo, ponieważ przewaga liczebna Persów była miażdżąca, bo aż 14 krotna i w bitwie zginęło ich ok. 20 tys.



Bitwa pod Artemizjonem


Bitwa morska rozegrana w sierpniu 480 p.n.e. pomiędzy flotami zjednoczonych polis Grecji a flotą Persji w pobliżu przylądka Artemizjon. Flota perska pomimo strat poniesionych w czasie burzy u wybrzeży Tesalii liczyła około 500 okrętów. Flota grecka pod dowództwem Spartanina Eurybiadesa liczyła około 300 okrętów, z czego 180 ateńskich. W trzecim dniu bezpośrednich walk do Greków dotarły wieści o przegranej pod Termopilami Eurybiades podjął decyzję o wycofanie się w pobliże wyspy Salaminy.



Bitwa pod Salaminą



Rozegrała się w cieśninie pomiędzy wyspą Salamina (gr. Salamis) a wybrzeżem Attyki w Zatoce Sarońskiej niedaleko Aten 28 września 480 roku p.n.e. między flotami grecką i perską w czasie wojen perskich. Zwycięstwo niewielkiej floty greckiej nad perską zadecydowało o dalszych losach wojny, a tym samym o przyszłości cywilizacji europejskiej. Bitwa ta jest uważana za jedną z tych bitew, które zmieniły bieg historii.

Po porażce pod Termopilami Ateńczycy zbiegli na Salaminę, podczas gdy Persowie zajęli ich miasto. Flota grecka (380 jednostek), po wycofaniu się spod Artemizjonu, schroniła się w Zatoce Sarońskiej. Strateg ateński Temistokles uważał słusznie, że wąska cieśnina, z jej kapryśnymi wiatrami i przeciwnymi prądami oraz niebezpieczne dla drewnianych kadłubów podwodne skały ułatwią obronę, a nawet - być może - pozwolą odnieść zwycięstwo.

Flota perska w sile 1 200 okrętów weszła do Zatoki Faleronu (na wschód od Aten) w połowie września, ale zwlekała z atakiem oczekując na przybycie "Króla królów" Kserksesa I. Gdy ten wreszcie przybył, kilkakrotnie próbował wywabić Greków z cieśniny, ale bezskutecznie. Floty stały naprzeciw siebie, a Persowie przystąpili do palenia Aten. Gdy na okrętach greckich dostrzeżono dymy pożarów oraz kolumny piechoty perskiej maszerujące traktem korynckim, w szeregach zwartej dotąd koalicji zaczęły się szemrania. Wykorzystał ten moment Temistokles, który wysłał na stronę perską swego niewolnika, Sikinnosa z wiadomością dla Kserksesa, że wśród Hellenów panuje niezgoda i że część eskadry ma zamiar, pod osłoną nocy, wymknąć się z pułapki i odpłynąć do Koryntu.

To przyspieszyło decyzję Kserksesa, który postanowił zniszczyć "skłóconych" przeciwników nagłym atakiem o świcie 28 września. Decyzję tę poparł cały sztab morski Kserksesa za wyjątkiem Artemizji, królowej Halikarnasu.



Model greckiej triery epoki klasycznej



Okręty perskie opuściły swe leża pod Faleronem w ciemnościach nocy. Ponieważ Persowie pragnęli za wszelką cenę zaskoczyć Greków, ich okręty poruszały się bezszelestnie - nawet pióra wioseł poowijano szmatami, by nie wydawały najmniejszego hałasu. Nieco wcześniej, na brzegu wysepki Psyttaleja, leżącej na środku wejścia do zatoki, wysadzono oddział piechoty, zaś przesmyk między Salaminą a Megarą zablokowano 200 okrętami eskadry egipskiej mającymi wyłapywać uciekające greckie triery. Tymczasem jeden z jońskich okrętów opuścił nocą swych perskich "sprzymierzeńców", donosząc Grekom o zamierzeniach "Króla królów". Natychmiast ogłoszono alarm, zaczęto ładować na pokłady ciężkozbrojnych hoplitów, a eskadra koryncka (70 okrętów) odpłynęła na północ, by zablokować cieśninę prowadzącą do Zatoki Eleuzyjskiej. Załogi pozostałych trier miały przeciwko sobie siły niemal czterokrotnie liczniejsze, ale były to załogi złożone z ludzi wolnych, wprawne w manewrowaniu i abordażu, a nade wszystko w taranowaniu. Greckie okręty miały solidną konstrukcję, były niskie, krępe i wytrzymałe na zderzenia.



Strona : [ 1 ] [ 2 ]




45 celnych komentarzyDodaj komentarz
Użytkownik
Dodano: 2007-07-14
jak imperium persów mogło zostać
Użytkownik
Dodano: 2007-07-14
podbite przez tak niewielkie państwo Aleksandra
Redaktor
Dodano: 2007-07-14
To bardzo proste - imperium perskie było kolosem na glinianych nogach, potężnym tylko z pozoru, w rzeczywistości wewnętrznie podzielonym, targanym walkami o władzę i buntami. Poza tym Aleksander był po prostu militarnym geniuszem - z niewielkimi, ale dobrze wyszkolonymi siłami, bez trudu gromił wielkie tłumy Persów, którym liczebność tylko przeszkadzała (kłopoty z kontrolowaniem wszystkich oddziałów, komunikacją i przekazywaniem rozkazów - zwłaszcza, że żołnierze Króla Królów pochodzili z kilkunastu/kilkudziesięciu narodów, mówiących różnymi językami).
Publicysta
Dodano: 2007-07-21
Krótko mówiąc Persowie byli bandą motłochu z wiklinowymi tarczami. Swoją słabość pokazali w bitwie pod Termopilami.
Użytkownik
Dodano: 2007-10-06
Daleki byłbym od tak radykalnych uproszczeń. To wcale nie był motłoch i myślę że Termopile wcale nie dowodzą o słabości armii Perskiej. Chciałbym jeszcze dodać że Aleksandrowi w wielu zwycięstwach pomogła bardzo inteligentnie prowadzona polityka wobec podbitych ludów, zwłaszcza na płaszczyźnie religijnej. A czasami ( nic nie ujmując jego geniuszowi )... przypadek.
Użytkownik
Dodano: 2007-11-01
No nie nie tak. Persja była na gilganych ale za Aleksandra. Podczas Wojen Perskich (Persowie mówili pewnie o wojnach greckich :) ..) miała się całkiem dobrze.
Co do armii ukształtowanie terenu Grecji bardzo pomogło Grekom. Na Płaskim terenie hoplici mieli duże trudności z mobilną piechotą i jazdą.
Użytkownik
Dodano: 2007-11-22
Treść ogólnie ok, przyjemnie się czyta, tylko szkoda, że autor zrobił kupę byków, zarówno ortograficznych jak i stylistycznych ;)
Publicysta
Dodano: 2007-12-06
Doliczyłem się trzech błędów w tym dwóch ortograficznych ale dobrze że ktoś na to zwraca uwage
Użytkownik
Dodano: 2007-12-30
Owszem Grecy według mnie byli bardzo dobrze wyszkolonymi wojownikami.
Pozatym samo wymyślenie tych hoplitów czy tam falangi macedońskiej bylo genialne nawet jeździe i rydwanom trudno było się dostać do odciału....Pozatym polecam film Aleksander , naprawde superowe widowisko kiedy perska jazda nabija się na no włócznie dzielnych macedońskich wojowników.:):):):):) Supcio!!
Redaktor
Dodano: 2008-05-02
Artykuł interesujący, nawet nieźle przedstawiony. Tylko można by było poprawić styl i błędy oraz dopisać coś w niektórych punktach. Co do poprzednich komentarzy Persowie pokonali Greków pod Termopilami (chyba, że chodziło Wam o straty Perskiej armii). No cóż powiedziec można tylko tyle, że wiele było mocarstw, które jednak źle dowodzone, rządzone bardzo szybko upadały... po prostu jedne narody miały w sobie ducha walki a inne nie. Jak dodać do tego opierających się żolnierzy, kłótliwych magnatów, senatorów i wodza-nieudacznika to nie ma się co dziwić, że niektóre cywilizacje zniknęły z kart historii odchodząć w zapomnienie...
Użytkownik
Dodano: 2008-11-22
Jakby byli takimi motłochami jak mówicie to nawet nie pokonaliby pod Termopilami tych 300 żołnieży ale trzeba powiedzieć że armii za wspaniałej to oni nie mieli;)
Użytkownik
Dodano: 2008-12-17
300 Spartan lepiej walczyło niż cała armia perska
Użytkownik
Dodano: 2009-01-14
Czasami tak bywa.
Niestety zdrada jest nie przewidywalna.
Gość
Job
Dodano: 2009-11-18
niestety nie możemy opierać sie na filmie "300" gdyż to nie jest film historyczny albowiem ekranizacja komiksu który ma jakieś tam tło historyczne ;)
Gość
Damiano70
Dodano: 2009-12-08
powiem wam jedno podstawą armii perskiej była świetna kawaleria
złożona z medyjskiej arystokracji kiedy mówimy o imperium Achemenidów
nie możemy zapomnieć że była to dynastia Medo-perska i to państwo
Medów dało początek Imperium z Czasów Dariusza i Kserksesa.
Gość
student UŁ BartJan
Dodano: 2010-02-01
Po pierwsze Persja posiadała Armie całego bliskiego wschodu i nie sądze żeby była słaba.
Po drugie po kompromitacji Kserksesa, Persia wygrywała wojny tzw."Perskim Złotem"
Po 3 Dariusz III to chyba jeden z najgorszych strategów jakich Persia miała. Po Pierwsze 3 razy uciekał z pola bitwy, nie prowadził taktyki podjazdowej, myślał że jego złoto wygra wojnę.
Ale jak mawiał mój wykładowca mgr. A.Kompa "Nie można mówić że jakaś armia jest tchórzliwa czy nie waleczna przez pryzmat jednej wojny" bo patrząc na dokonania Persji która stworzyła takie imperium to jednak musiała posiadać dobrą armie. Przykład armia "Nieśmiertelnych" jedna z najlepszych w tamtych czasach.
Użytkownik
Dodano: 2010-02-07
Dariusz uciekł dwa razy z pola bitwy a nie trzy.
Użytkownik
Dodano: 2010-06-19
Witam,
proszę mi podać źródło na którym opierasz się twierdząc że pod Termopilami było tylko 300 Spartan ? Pozostali tam przecież także Tebanie i hoplici z Tespiów.
Gość
ciastek
Dodano: 2010-10-30
dzięki czemu władcy Persji mogli przez kilka stuleci panować nad tak ogromnym państwem?
Gość
anonimek
Dodano: 2010-11-22
hej!
A ja mam pytanie dot. czy mógłby ktos wymienic słabe i mocne strony wojska greckiego i perskiego?
Publicysta
Dodano: 2011-02-10
Moim zdaniem tym co zdecydowało o zwycięstwie Aleksandra nad Dariuszem był brak silnego dowódcy, który ująłby armię w swe ręce. Dariusz ulegał namową swych perskich wodzów, nie słuchając opinii dowódców greckich wojsk najemnych. Zresztą sami satrapowie nie mieli żadnego konkretnego planu na prowadzenie kampanii. Zamiast zastosować praktykę spalonej ziemi - doradzaną przez najmnych Hellenów - pozwolili Aleksandrowi niemal bezproblemowo wkroczyć w głąb własnego państwa. Co za idiotyzm - a przecież Scytowie dwuktornie ukazali im skuteczność tej praktyki. Aleksander pozbawiony prowiantu musiałby wrócić z podkulonym ogonem do Macedonii.
Gość
Davidek
Dodano: 2011-04-08
Zachęcam do obejrzenia produkcji "Poznaj moich Spartan" ("Meet the spartans"... Idealne odzwierciedlenie bitew.
Pozdrawiam ;)
Publicysta
Dodano: 2011-04-13
Zastanawiam się dlaczego tak mało piszecie, dlaczego tak mało pytań zadajecie? Przecież historia jest tak ciekawa ;p nie macie ambicji zdobycia szerszej wiedzy ponad to co skromnie przekazują nam w szkołach? Starożytni mówili - parafrazuję ich - że lepiej jest wiedzieć i cierpieć nie znając wszystkich odpowiedzi, niż żyć w niewiedzy i cierpieć (również) z braku pomysłów na rozwiązanie problemów codziennych.
Gość
damian0884
Dodano: 2011-04-13
każdego kto mówi o trzystu spartanach jako jedynych lub głównych uczestnikach pod Termopilami odsyłam do lektur. Pod Termopilami walczyło oprócz słynnych trzystu spartan także około 7000 greków z innych polis.
Ponadto nigdy bym nie nazwał świetnie wyszkolonej armii perskiej motłochem. Byli to niezwykle skuteczni wojownicy, w końcu z ich pomocą Dariusz kontrolował olbrzymie tereny starożytnego świata. Aleksander miał świetnie wyszkolona armię, co pozwalało mu zniwelować częsta przewagę liczebną wroga walczącego na własnym terenie.Co nie przeczy,że zwycięstwa zawdzięczał również błędom popełnianym przez przeciwnika, ale także dużej dozie szczęścia. bez niej nawet militarny geniusz nie osiągnie zwycięstwa.
Publicysta
Dodano: 2011-04-14
Tak ale gdy Grecy odkryli że Persowie obchodzą helleńskie pozycje, Leonidas zdecydował odesłać większą część wojska pod Ateny. Pozostali tylko Spartanie i Beoci, a dokładnie wojownicy z Tespiów. Masz rację armii Kserksesa nie można nazwać motłochem. Jednak byli na przegranej pozycji - po 1. nie znali terenu, choć oczywiście korzystali z wsparcia zdrajców, 2. zbyt liczna armia miała problemy z dowozem żywności, 3. Grecja jest krajem górzystym w którym można ufortyfikować każde miejsce i bronić miesiącami/latami, poza tym zbyt liczna armia opóźniała przemarsz w tak trudnym terenie, 4 - nie zdołali przerwać komunikacji między poszczególnymi zgrupowaniami wojsk greckich ani wprowadzić pomiędzy nich waśni. Konkluzja - Persowie i tak by przegrali. Jedyną możliością zwycięskiego zakończenia kampanii było szybkie starcie głównych sił greckich.
Publicysta
Dodano: 2011-04-15
Co byście powiedzieli gdybym rzucił wam wyzwanie na poziom wiedzy? Gotówy jestem stawić czoła wam wszystkim - może przegram, ale nie oddam skóry łatwo ;p
Gość
leonidas
Dodano: 2011-04-16
pokaz mi zrodlo gdzie jest napisane ,iz w bitwie pod Termopilami bralo udzial az 7000tysiecy innych grekow??? otoz opieram sie na zrodlach historycznych gdzie jest napisane ,ze w bitwie bylo maks. 1500 grekow wlaczajac Spartan;p
za nim cos napiszesz sprawdz inne zrodla a nie opieraj sie na jednym...
Gość
damian0884
Dodano: 2011-04-18
oprócz źródeł opieram się na publikacjach i badaniach prowadzonych obecnie. źródła historyczne należy poddawać krytyce. Tezę 7000 greków walczących w wąwozie termopilski popierają takie osobistości jak Nic Fields, Richard Bilows - uniwersytet Columbia, Paul Cartledge - Uniwersytet Cambridge, Steven Pressfield w sowjej pracy "The virtues of war". Faktycznie zdania są podzielona znam tuzin naukowców, którzy nie poprą tej tezy, ale to bardziej do mnie przemawia wersja z siedmioma tysiącami. polecam prace tych ludzi są na pewno ciekawe i wnoszą dużo nowego, świeżego spojrzenia na tę historię. Pozdrawaiam i życzę miłej lektury :)
Publicysta
Dodano: 2011-04-19
Tak jednak wydaje mi się, że Termopile były na tyle "ufortyfikowaną" przez naturę barykadą, że taka liczba wojowników greckich byłaby zbyt dużym marnotrastwem. Sądzę, że w razie okrążenia lub odcięcia przez Kserksesa takiej liczby greckich wojowników, szanse Hellenów na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie konfliktu spadłyby znacznie. Dlatego uważam, że pod Termopilami Greków było mniej, no ale nie jestem nieomylny;p Pozdrawiam.
Użytkownik
Dodano: 2011-04-20
"pokaz mi zrodlo gdzie jest napisane ,iz w bitwie pod Termopilami bralo udzial az 7000tysiecy innych grekow??? "W końcowej fazie bitwy pozostało tylko 1400 choplitów czyli 300 spatan 400 tebańczyków oraz 700 tespijczyków.Nie byli to wszyscy zmobilizowani grecy ponieważ Herodot jasno twierdz że byli oni tylko straż przednią znacznie większej armii(Przepuszczalnie chodzi o tychk , którzy walczyli pod Platejami).Ludzie przecież w samej Sparcie było ok. 7000 dorosłych mężczyzn zdolnych do walki!!!!Gdyby nie święto karnejów wysłano by zapewne znacznie więcej żołmieży do ostatniego po przesmyko kornyckim nadającego się do obrony przejścia.Gdy przybyto pod Termopile Leonidas miał pod sobą ok. 6000 żołmierzy oraz 1000 miejscowych Fokijczyków ustawionych na ścieżce Anapoja.Persowie nie byli złymi żołmierzami. "Walczyli dzielnie,dobrze ale z finezją maczugi" A kserkses? Żaden dobry dowódca nie szturmował by bezowocnie Termopil przez dwa dni.
Użytkownik
Dodano: 2011-04-20
"Grecy nie liczyli na zwycięstwo lecz chwilowe zatrzymanie Persów"????? Absolutnie nie!!! Leonidas nie miał żadnych wątpliwości że wygra.No może poza ostatnim dniem.Niewiwlka liczba zdecydowanych ludzi mogła powstrzymać perską nawałę.
Publicysta
Dodano: 2011-04-22
Twój wniosek wydaj mi się przesadą. Jak ktoś tak realni stąpający po zeimi jak leonidas, Spartanin, mógł wierzyć że sprosta tak licznej armii perskiej? Rozprawiamy tu o rzeczach realnych, a nie o fantasmagoriach. Poza tym to zapewne masz rację. Pozdrawiam.
Gość
WARRON
Dodano: 2011-04-23
Powtarzam niewiwlka liczba zdecydowanych ludzi mogla powstrzymac perska armie.Persów nie było jak to nie którzy uwarzaja 500 tyś. ale 80 tyś.A co ty myślisz by sie stalo gdyby nie zdrada Efitalesa?Perska maszyna w końcu by się wykrwawiła.Przez pierwsze dwa dni wśród greków zmieniających sie w pierwszej lini bylo tylko kilka ofiar.A persowie?Herodot przesadza że było ich 20 tyś. Ale połowa z tego jest możliwa.
Gość
WARRON
Dodano: 2011-04-23
W skalistym przesmyku liczebność nie miała znaczenia...
Użytkownik
Dodano: 2011-04-27
To, że liczebność w takim terenie nie ma znaczenia jest tylko częściowo prawdą. Liczebność nie ma tutaj znaczenia ze względu obraną taktykę. jednakże nie wiemy ilu naprawdę było persów a ilu greków. na pewno przewaga liczebna po stronie persów była ogromna, a odpowiednio liczebna armia pod wodzą Władcy zdeterminowanego i nie patrzącego na straty (a właśnie takim według był Kserkses), w końcu i tak by zdeptała stojących na jej drodze Greków. Myślę, że ta bitwa została przegrana nim się rozpoczęła. Ale to moje zdanie
Gość
WARRON
Dodano: 2011-04-28
W pewnym stopniu masz rację,ale gdyby nie obejscie pozycji Greckich "Pięknie biegnącą ścieżką" to co by się stało?
Publicysta
Dodano: 2011-04-29
Tak ale Grecy równiż byli bardzo zdeterminowani. Zresztą liczebność armii nie zawsze stanowi o zwycięstwie. Masz tego najlepszy przykład w kampaniach Aleksandra Wielkiego, Aleksandra Epiroty, Pyrrusa, Hannibala czy Cezara. Oni w większości potyczek, bitew,... walczyli zeznacznie większymi siłami, wygrywając niemal wszystkie (wyjątkiem z tych postaci które wymieniłem był Pyrrus).
Użytkownik
Dodano: 2011-05-01
Owszem ale wiele zwycięstw było - Pyrrusowych :). Co by było gdyby Persowie nie obeszli pozycji greckich? Prawdopodobnie przeszli by przez Gorące Wrota. Z bólem bo z bólem, ale by przeszli. Grecy może i byli zdeterminowani, ale pamiętajmy, że Kserkses też był zdeterminowany dokończyć dzieło ojca za wszelką cenę. Podtrzymuję swoją tezę, że ta bitwa była przegrana nim się w ogóle zaczęła.
Publicysta
Dodano: 2011-05-01
Dobrze masz rację, bitwa była przegrana, jednak co do motywacji Kserksesa mylisz się. Jeśli mnie pamięć nie myli, tuż po klęskach zadanych armii perskiej, król królów uciekł do Azji, gdzie wolał oddawać się uciechom i intrygom miłosnym, zamiast dopilnować osobiście, aby jego armia, nadal liczna i silna, mogła odegrać się na Grekach. Tak czyni wielki, zdeterminowany wódz, czy też raczej tchórz, pewny swej wielkości w dalekim pałacu, gdzie arystokracja schlebia jego wielkości, niczym nie popartej! Odpowiedź jest jasna. A pzecież gdyby mu zależało ujarzmiłby Greków!
Gość
Litwin
Dodano: 2011-06-15
Z tego co słyszałem- co do zwycięskich podbojów Alexandra- wbrew pozorom persja nie była wtedy państwem na glinianych nogach ani słaba militarnie. Nie była też targana wewnętrznymi konfliktami, w każdym razie nie na tyle poważnymi aby miało to znaczący wpływ na zdolność prowadzenia wojen i obrony (właściwie są to główie nieustępujące walki o tron międy kolejnymi achemenidami). Wszystkie większe bitwy Alexandra aż po Gaugamelę w persji o mały włos nie kończyły się jego przegraną. Powszechnie uważa się, że głównym powodem porażek zarówno podczas wojen perskich jak i inwazji macedońskiej jest kwestia ideologizacji pozycji wielkiego króla podczas wszelkich działań militarnych. Jego obowiązkowa obecność przy bitwach (jako patrona i zwierzchnika, autora każdego znaczącego zwycięstwa) stanowiła najsłabszy punkt armii perskiej- Alexander rozbijał ją przez precyzyjny atak na pozycję króla. Do tego wydaje się, że Dariusz nie był najbystrzejszym strategiem. Ale są to domysły i interpretacje. Jak wszystko w historii starożytnej.
Użytkownik
Dodano: 2011-06-16
Obecność Wielkiego Króla może i była obowiązkowa ale nad Grankiem dowodził Memnon jeżeli mnie pamięć nie myli?Gdzyby nie odwrót Wielkiego Króla pod Issos kto wie co by sie stało...
Gość
Litwin
Dodano: 2011-06-18
Tak- trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem. Właściwie chodziło mi tylko o issos i gaugamelę mówiąc "wszystkie większe bitwy po gaugamelę"...
Użytkownik
Dodano: 2011-10-22
Moim zdaniem najwspanialszą bitwą Grecko-Perską była bitwa pod Termopilami. Wtedy to po raz pierwszy Sparta wstawiła się za całą Grecją..
Użytkownik
Dodano: 2011-10-24
Sparta wstawiła się za całą Grecją. Pieknie to brzmi, ale raczej Spartanie bronili swoich interesów niż całej Grecji...
Gość
Marcin
Dodano: 2011-11-11
Persowie byli genialnymi żołnierzami - nie żadnym motłochem. Po prostu na mocnego znajdzie się zawsze ktoś silniejszy. Jeśli byli by słabi nie zdominowali by tak wielu ludności i nie mieli by tak ogromnego państwa. Ale to nowinki techniczne wprowadzone przez Filipa II pozwoliły na pokonanie ich przez Aleksandra, który był przecież genialnym dowódcą. To połączenie było mieszanką wybuchową. Pod termopilami Persowie wcale nie byli motłochem a ten kto się wypowiada zna tylko urywek historii tej bitwy - zapewne z filmu 300. Polecam poczytanie paru książek zanim zacznie się wypowiadać na takie tematy :)

Dodaj komentarz :



Dariusz Zabiegło




uwielbiam historie a w szczególności bitwy prowadzone przez Rzymian.







Portal histurion.pl już od ponad 5 lat dostarcza Państwu publikacje z różnych dziedzin historycznych. Aktualnie liczba opublikowanych artykułów na naszych łamach to 239. Nasze wysiłki docenia niezliczona liczba gości oraz 9220 zarejestrowanych użytkowników, którzy komentowali nasze prace 2401 razy. Nasze artykuły były w sumie czytane aż 4.857.062 razy! W tym momencie na naszych łamach znajduje się 20 czytelników. Dla Państwa wygody kolorystycznie wyróżniliśmy konkretne epoki:

STAROŻYTNOŚĆ
ŚREDNIOWIECZE
NOWOŻYTNOŚĆ
CZASY WSPÓŁCZESNE

Jeżeli mieliby Państwo jakiekolwiek uwagi lub sugestie prosimy o kontakt pod adresem elektronicznym redakcja@histurion.pl.

Życzymy miłego pobytu!






Copyright © 2006-2011 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.