Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Armia rzymska w czasach republiki

2007-01-01 | Autor: Piotr Radziejewski



Szyk bojowy i taktyka legionu

Legion w czasach republiki standardowo ustawiał się w szyku szachownicowym zwanym quincunx. Manipuły legionistów stawały w trzech liniach, a przed nimi ustawiali się velites. Na skrzydłach umieszczano kawalerię. Ugrupowanie to przypominało szachownicę, bo manipuły stały w pewnych odległościach od siebie, a na wprost utworzonej w ten sposób luki znajdował się manipuł kolejnej linii. Manipuł formowano ustawiając tworzące go centurie jedna za drugą.

   

W pierwszej fazie walki velites nękali wroga pociskami, utrudniając mu uformowanie się. W tym samym czasie legioniści stawali w szyku qiuincunx. Gdy byli już gotowi, velites odwoływano. Lekkozbrojni wycofywali się wtedy przez przerwy w szyku na koniec zgrupowania, za manipuły triarii. (rys. 1)


Po wycofaniu velites do walki wkraczali hastati. Przednie centurie ich manipułów przemieszczały się w prawo, a tylne do przodu, tak, że powstawała zwarta linia przypominająca falangę. W zależności od tego, czy Rzymianie byli stroną atakującą czy broniącą się, maszerowali naprzód lub czekali na nadejście wroga. Z odległości ok. 30 m rzucali lekkie pilum, a potem ciężkie. Przednie szeregi rzucały na wprost, a kolejne ponad ich głowami. Zaraz po wyrzuceniu pocisków legioniści dobywali mieczy i kryjąc się za tarczami ruszali biegiem do ataku, zanim wrogowie uporządkowali szyki po uderzeniu gradu oszczepów (rys.2). Jeśli wróg nie załamał się, wycofywano hastati. Albo ich przegrupowywano i rzucano do kolejnych natarć, albo jeśli ponieśli duże straty, wprowadzano do walki principes.

Jeżeli zdecydowano się na użycie principes, to hastati wycofywali się na tyły przez przerwy między manipułami i stawali za triarii. (rys. 3)

Tylne centurie principes przechodziły w lewo i powstawała kolejna zwarta linia. Principes atakowali wroga tak samo jak hastati, obrzucając go oszczepami i nacierając gwałtownie z mieczami. (rys. 4) Jeśli nie rozbito wroga kolejnymi uderzeniami, wódz decydował się zazwyczaj na wprowadzenie do walki formacji triarii.

Principes wycofywali się na tyły, a naprzód ruszały manipuły triarii (rys. 5), formując ciągłą zwartą linię, osłoniętą murem tarcz i najeżoną włóczniami (rys. 6).

Triarii utrzymywali swój podobny do falangi szyk, odpierając ataki wroga, jeśli wszystko szło dobrze mogli przejść do kontrataku. Nie atakowali biegiem, aby nie rozerwać formacji. Ruszali szybkim marszem, spychając przed sobą przeciwników, którym raczej nie uśmiechało się atakowanie lasu włóczni. W czasie gdy walczyli triarii, pozostałe formacje przegrupowywały się pod ich osłoną i szykowały do ponownej walki.

Ustawiona na skrzydłach rzymska kawaleria osłaniała flanki legionów przed wrogimi jeźdźcami. Czasem, jeśli pokonała konnych przeciwnika, ruszała do ataku, uderzając na wrogą piechotę z flanki lub od tyłu, aby zdezorganizować jej szyk.

Nie wszystkie przedstawione tu fazy walki w formacji quincunx występowały zawsze. Jeśli wrogów pokonali już hastati, nie wprowadzano principes, jeżeli poradziły sobie dwie pierwsze linie, to triarii nie brali udziału w starciu. Poza tym opisałem tu „podręcznikowy” szyk, wodzowie zależnie od sytuacji i swoich umiejętności mogli go modyfikować (np. Scypion pod Zamą ustawił manipuły nie w szachownicę, ale jedne za drugimi, tak, że powstały „uliczki”, którymi przebiegły słonie wroga, nie wyrządzając Rzymianom szkód).

Szyk quincunx wymagał dobrego wyszkolenia żołnierzy, aby odpowiednio wykonywali dość skomplikowane manewry. Za to gdy już opanowali tą metodę walki, działali jak automaty, mogli poradzić sobie nawet bez wodza (lub z wodzem o nikłych talentach militarnych), bo wszyscy wiedzieli co mają robić. Dawało to legionowi przewagę nad np. armią hellenistyczną złożoną z falangi, lekkozbrojnych, lekkiej i ciężkiej jazdy, łuczników i słoni, gdzie potrzeba było utalentowanego dowódcy, aby skoordynować działania różnych formacji. Quincunx był elastyczny, pozwalał łatwo wprowadzać do walki kolejne rzuty wojsk i przegrupowywać się. Luźna struktura tego szyku sprawiała, że dobrze radził sobie również w trudnym, nierównym terenie. Podział armii na trzy formacje dawał przewagę np. nad barbarzyńcami, którzy ruszali wszyscy naraz, nie zostawiając rezerw. Jeżeli wrogowi udało się pokonać któryś z rzutów legionistów, stawał przed kolejnym, gotowym do walki. A należy pamiętać, że każda następna formacja była bardziej doświadczona i lepiej uzbrojona, podczas gdy wrogowie byli wykrwawieni i zmęczeni walką.

Obozy wojskowe

Umiejętność budowy obozów była dla Rzymian bardzo ważna i uczyli tego wszystkich rekrutów. Kiedy armia była w marszu, na każdy nocleg wznosiła umocniony obóz. Zawsze wznoszono go według tego samego planu, tak, że legioniści wiedzieli gdzie co się znajduje. Czasami budowano też obozy stałe, lepiej ufortyfikowane, mające za zadanie panować nad jakimś strategicznym rejonem. Na stronie można znaleźć artykuł poświęcony wyłącznie obozom rzymskim. Zainteresowanych szczegółami tego tematu zachęcam do jego lektury.

Machiny wojenne

W dobie republiki bardzo rzadko stosowano machiny w bitwach polowych, dlatego też armia nie woziła ich ze sobą. Używano ich niemal wyłącznie do oblężeń. Wtedy były konstruowane na miejscu przez fabri, oddziały inżynieryjne. Rzymska inżynieria wioskowa i sztuka oblężnicza stały na doskonałym poziomie. Najczęściej stosowane machiny miotające to onager i balista. Onager to rodzaj katapulty wyrzucający ciężkie pociski (zwykle kamienie, czasem ołowiane kule, do obleganych miast wystrzeliwano też nieraz gnijące trupy zwierząt, aby wywołać zarazę) stromym torem, przeznaczona do niszczenia umocnień. Balista była wielką kuszą wystrzeliwującą długie strzały, mogła też wyrzucać wiele małych pocisków kamiennych bądź metalowych jednocześnie i stosowano ją do rażenia żołnierzy wroga. Poza tym rzymscy inżynierowie potrafili budować tarany, wieże oblężnicze i podkopy.

Podsumowanie

Armia republiki rzymskiej stanowiła potęgę, której niewielu przeciwników mogło się przeciwstawić. Rzym mógł wraz z sojusznikami mobilizować wielkie armie. Było to zasługą m.in. odejścia od koncepcji armii elitarnej, jak np. w greckich polis, gdzie tylko najwyżej postawieni obywatele służyli w armii. W republice każdy walczył tak, jak pozwalał mu na to majątek. Choć była to armia obywatelska, praktycznie pospolite ruszenie, to dzięki morderczemu treningowi i wpajaniu dyscypliny i posłuszeństwa stanowiła dobrze zorganizowaną siłę. Armie złożone z najemników (np. kartagińska czy wojska władców hellenistycznych) przewyższały ją co prawda wyszkoleniem, ale Rzymianie górowali nad nimi swym morale (ten kto walczy świadomie za swój kraj zawsze jest bardziej zdeterminowany niż walczący dla pieniędzy). System dowodzenia miał swoje wady, bo konsul nie zawsze potrafił kierować armią, ale w razie czego pomagali mu wyżsi rangą oficerowie. Armia rzymska przetrwała w prawie nie zmienionej formie do końca II w. p.n.e., co świadczy o tym, jak dobra była koncepcja, o którą ją oparto. Reforma Mariusza nie została wprowadzona dlatego, że armia tego typu nie sprawdzała się już w walce – było to spowodowane sytuacją gospodarczą i zmniejszeniem się liczby średnio zamożnych chłopów stanowiących podstawę legionów republiki.


Rysunki przedstawiające walkę w formacji quincunx pochodzą ze strony „Żołnierze przeszłości” (http://zolnierze.konieczka.net/?).



Strona : [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ]


Podziel się!
        
Przeczytaj również...

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

47 celnych komentarzyDodaj komentarz
Użytkownik


Dodano: 2007-03-07
Autorze artykułu!!!
wskaż mi proszę źródło z którego wnioskujesz iż Triarii uzbrojenii byli w kolczugi a hastatii i princeps nie. Wg. Polibisza o uzbrojeniu ochronnym legionistów decydował czynnik majątkowy. O uzbrojeniu Triarów wspomina jedynie, iż zamiast oszczepów mieli włócznie pozdrawiam!!!
Redaktor


Dodano: 2007-03-08
Radziłbym dokładnie przeczytać artykuł przed komentowaniem go. Napisałem, że kolczugi mieli wszyscy triarii, a w przypadku hastati i principes tylko część.
Użytkownik


Dodano: 2007-03-08
żołnierze hastati nie byli ciężkozbrojnymi lecz lekką
słabiej opancerzoną niż principes piechotą
Redaktor


Dodano: 2007-03-08
Masz rację, hastati byli lżejszą piechotą, ale ze względu na milicyjny charakter rzymskiej armii w tych czasach i tym samym pewną dowolność w wyposażeniu, niektórzy też mieli kolczugi.
Użytkownik


Dodano: 2007-03-10
Prosiłem jedynie o wskazanie historycznego źródła niniejszych informacji. Chętnie dowiem się czegoś wiecej.. Niestety zdążyłem się zniechęcić niektórymi współczesnymi pozycjami...zacytuję zatem Polibiusza- księga VI rozdz.23 "Zbliżonym do nich wiekiem, tak zwanym hastatom pozwalają nosić pełne uzbrojenie (dalej następuje długi opis uzbrojenia).....Większość bierze nadto spiżową płytę, szeroką i długą na piędź, którą kładą na pierś i nazywają napierśnikiem; to wszystko stanowi pełne uzbrojenie. Ci zaś, których majątek jest oszacowany powyżej dziesięciu tysięcy drahm, noszą zamiast napierśnika, prócz innych części zbroi, pancerze łańcuszkowe. W ten sam sposób uzbrojeni są też princeps i triarii, tylko że triarii zamiast dzirytów noszą włócznie."
Wg. mnie zgodnie z ww.opisem armia republikańska wyglądała dość "pstrokato" Każdy legionista uzbrajał się sam i tylko od statusu majątkowego, nie zaś od wieku zależał rodzaj pancerza, który nosił......bardzo proszę o wskazanie źródeł które wskazywałyby na inny stan rzeczy dziękuję
Redaktor


Dodano: 2007-03-10
Informacje te pochodzą właśnie ze współczesnych opracowań, m.in. "Armii świata antycznego" oraz opisów wojsk rzymskich z książek z serii "Historyczne bitwy". Uważam je za wiarygodne źródła, mam za to pewien dystans do dzieł starożytnych historyków. Są one doskonałym źródłem informacji jeśli chodzi o sprawy polityczne, ale już nie wojskowe. Większość z tych autorów nie miała zielonego pojęcia o wojskowości i pisała to, co ktoś im powiedział plus własne domysły i wyobrażenia. Np. Liwiusz pisze, że macedońskim falangitom pod Kynoskefalaj przeszkadzała długość ich pik :) Polibiusz miał znacznie lepsze rozeznanie w sprawach wojskowych, ale i tak w jego pracach można znaleźć pewne nielogiczności. W sprawie uzbrojenia legionistów republiki zdania również są podzielone, jednak większość źródeł i współczesnych badań wskazywałaby na to, że było ono dość zróżnicowane. Nie możemy byc tego do końca pewni, ale legiony z III czy jeszcze II w. p.n.e. zapewne faktycznie były trochę "pstrokate". Nasze wyobrażenia o legionach często biorą się z późniejszych czasów cesarstwa, gdy wszyscy żołnierze mieli identyczne wyposażenie. Tymczasem za republiki było to tak naprawdę pospolite ruszenie, gdzie każdy sam sprawiał sobie broń (choć oczywiście według pewnych wzorców). Mam nadzieję, że chociaż częściowo rozwiałem wątpliwości.

Pozdrawiam :)
Użytkownik


Dodano: 2007-03-16
Dziękuję za wyjaśnienie!
ale powyższy artykuł dobitnie wskazuje na ilość nagollenic w danej formacji, rodzaj używanego hełmu w danej formacji, czy też kto i w jakim okresie nosił kolczugi również w danej formacji. Czuję pewien niedosyt. Są to bardzo konkretne informację, które zbytnio mijają się z różnorodnością uzbrojenia ochronnego u legionistów na którą wskazuje Polibiusz. Myślę że jeżeli wskazane informację mają być prawdziwe to muszą mieć swoje pokrycie w relacjach autorów starożytnych a nie jedynie w "dedukcji" współczesnych autorów książek.
Proszę o dalszą pomoc w poszukiwaniach :)
pozdrawiam!!!!
ps.mam pytanie -reformy Kamillusa- gdzie można o nich poczytać coś więcej z wyjątkiem tego że wogóle były?
Redaktor


Dodano: 2007-03-16
Bardzo mało jest wiadomości o wprowadzeniu reformy wojskowej przez Marka Kamillusa. Jak zresztą wspomniałem, nie jest wcale pewne, że to on ją zapoczątkował. O samej (ciekawej zresztą) postaci Kamillusa można przeczytać u Liwiusza, choć sporo tam elementów czysto legendarnych. Niestety, nie mogę Ci wskazać źródeł mówiących dokładniej o przypisywanej mu reformie - nie natknąłem się jeszcze na takie :)
Użytkownik


Dodano: 2007-03-19
chciałbym dodać że styl walki legionistów czyli rzut pilami a następnie walka gladiusami wzięła się od piechoty iberyjskiej
która walczyła w taki sposób.
Użytkownik


Dodano: 2007-10-26
Skomplikowany system dowodzenia z tymi wszystkimi manipułami.
Użytkownik


Dodano: 2007-11-28
Armia rzymska była, jest i będzie najlepszą armią świata... Surowa dyscyplina, ćwiczenia - to wszystko sprawia, że żołnierze rzymscy byli niepokonani(chyba że z błędu generała)
Użytkownik


Dodano: 2008-02-21
Moim zdaniem armia rzymska zawsze była świetna.Także w pierwszym wieku cesarstwa.
Pax Romana;)
Użytkownik


Dodano: 2009-05-16
Naprawdę dobry tekst, szczególnie dobre opisy taktyki legionów które zasługują na pochwałę, mogłoby być więcej etymologii uzbrojenia składającego się na wyposażenie legionisty, ale byłoby to już czepianie się z mojej strony. A co do zafascynowania armią Rzymską i jej siłą to byłbym ostrożny. Chciałbym przypomnieć że armia Rzymska opierała się w zasadzie na jednym typie wojska, natomiast w skład armii hellenistycznych (Macedonia, Monarchia Seleucydów, Pont, Monarchia Ptolemeuszy) wchodziło wiele typów wojsk: falanga, peltaści kawaleria hetajrów katafraktów i wiele innych rodzai jazdy,najemnej piechoty, procarzy z Rodos lub łuczników z Krety, rydwanów i wreszcie słoni bojowych (chociaż o czymś na pewno i tak zapomniałem). Tak więc wojska hellenistyczne ( w szerokim znaczeniu tego słowa) były znacznie bardziej operatywne i mogły wykonywać na polu walki znacznie bardziej skomplikowane zadania taktyczne chociażby ze względu na większą specjalizację i wyszkolenie (byli to zawodowcy). Gdyby ktoś mi dalej nie wierzył można porównać armię rzymską do warunków I wojny światowej gdzie jedynymi środkami prowadzenia wojny były piechota i artyleria oraz armie hellenistyczną do warunków II wojny światowej gdzie działała zasada połączonych sił,( czyli wszystkim dobrze znany blitzkrieg). Szczęściem Rzymian było to że nie spotkali żadnego dowódcy zdolnego wykorzystać ten potencjał ( oczywiście z wyjątkiem Hannibala i Pyrrusa ale obaj władcy mieli za małe środki na pokonanie Rzymu). Nie chce pomniejszać sukcesu Rzymian, w końcu najprostsze rozwiązania są zawsze najlepsze..... szczególnie w armii, ale jestem daleki od idealizowania armii Rzymskiej z czasów Republiki.



Strona nie została odnaleziona!


Niestety szukana przez Ciebie strona nie została odnaleziona, czyli wystąpił znienawidzony przez wszystkich błąd 404. Istnieją dwa wytłumaczenia; możliwe, iż szukana strona została usunięta lub przesunięta, albo po prostu źle wpisałeś/aś adres URL. Ale niestety istnieje też ryzyko, iż to my coś 'sknociliśmy' (oby nie!) w kodzie strony i zakradł się tzw. "bug", czyli po polsku robal. Koniecznie daj nam o tym znać; skopiuj link z paska przeglądarki i wyślij go na adres: naczelny[malpa]histurion.pl    Wspólnie oczyśćmy histuriona ze wszelkich błędów/robaków!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura z Histurionem

Historia

Inne

Copyright © 2006-2017 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.