Strona główna Redakcja Współpraca Źródła historyczne Konkursy

Zarejestruj / Zaloguj

DOŁĄCZ DO NAS!

i odkryj historię w najnowszym wydaniu

Dołącz do społeczności histurion.pl, zakładając nowe konto lub logując się poprzez portal facebook.

  • Poznaj innych miłośników historii
  • Odkrywaj historię i poznawaj dzieje postaci historycznych
  • Poznawaj historię z pierwszej ręki ściągając źródła historyczne z naszej bazy
  • Przejrzyj spersonalizowane dane historyczne, np. które postaci historyczne obchodzą z Tobą urodziny

Rejestracja




Załóż nowe konto



LUB

Załóż nowe konto z



Jesteś już użytkownikiem?    Zaloguj się

Zaloguj się w serwisie histurion.pl

Możesz zalogować się w naszym serwisie podając swój adres e-mail oraz hasło podane podczas rejestracji. Możesz również zalogować się poprzez portal facebook.


Nie mam jeszcze konta



Zaloguj się z

Załóż nowe konto w serwisie histurion.pl



Wojny punickie

2008-03-08 | Autor: Lumequentaledil



Po spustoszeniu Etrurii i Apulii bez reakcji Fabiusza kartagiński dowódca zdecydował się wyruszyć przez Samnium do Kampanii, mając nadzieję, że pustoszenie jednej z najbogatszych i najżyźniejszych części Italii sprowokuje Rzymian do bitwy. Fabiusz podążał tuż za Hannibalem, nadal unikając bitwy. Ta polityka, mimo że dawała Rzymowi czas na szkolenie nowych armii, była niepopularna wśród żołnierzy i ludu, którzy chcieli szybkiego zakończenia wojny. Uważano też, że może ona doprowadzić do oddania się sojuszników Rzymu pod opiekę Kartaginy. W miarę przybliżania się zimy Hannibal próbował przejść z powrotem do centralnej Italii, jednak okazało się, że Fabiusz zablokował wszystkie drogi z Kampanii. Wtedy ponownie zadziałał geniusz Kartagińczyka – kazał on przywiązać wielkiemu stadu bydła płonące pochodnie do rogów, by sprawiało wrażenie maszerującej w nocy armii, a następnie kazał je popędzić nieopodal jednej ze strzeżonych przełęczy. Rzymianie, widząc światła, uznali, że to Kartagińczycy chcą uciec przez lasy, i ruszyli za nimi. W tym momencie armia Hannibala szybko przeszła przez przełęcz, i udała się do Apulii. Był to poważny cios dla reputacji Fabiusza, któremu niechętni nadali przydomek Kunktatora. Kiedy skończyła się jego kadencja jako dyktatora, powołano dwóch nowych konsulów, którzy mieli poprowadzić kampanię wojenną bardziej zdecydowanie.

Bitwa pod Kannami (216 p.n.e.) – pierwsza faza

Wiosną 216 roku Hannibal zdobył Kanny, położone na równinie Apulii, tym samym odcinając Rzym od ich głównego źródła zaopatrzenia. Tego Rzym nie mógł ścierpieć, i wysłał przeciwko Kartagińczykom ogromną armię, liczącą około 90 – 100 tysięcy ludzi pod dowództwem Gajusza Terencjusza Warrona oraz Lucjusza Emiliusza Paulusa. Po krótkim marszu siły rzymskie dotarły w pobliże Kann, gdzie nad rzeką Aufidus był obóz Hannibala. To, co się stało następnie, stawia Hannibala wśród największych geniuszy militarnych świata: dzięki genialnej taktyce dwukrotnie słabsze od armii rzymskiej oddziały kartagińskie otoczyły i wycięły w pień większość swoich przeciwników! W zależności od źródeł, pod Kannami miało zginąć lub dostać się do niewoli od 50 do 70 tysięcy Rzymian. W tym samym roku greckie miasta na Sycylii zbuntowały się przeciwko rzymskiemu zwierzchnictwu, a król Macedonii Filip V poparł działania Hannibala, rozpoczynając pierwszą Wojnę Macedońską przeciwko Rzymowi. Także król Syrakuz, Hieronim, zawarł sojusz z Kartaginą. W obozie przeciwników Rzymu znalazł się też Tarent. Hannibal miał teraz zarówno zasoby i wojsko, aby skutecznie uderzyć na Rzym, a tym samym zwycięsko zakończyć wojnę. Tym razem jednak „przekombinował”, nie będąc pewnym, czy uderzyć, czy nie. Ta niepewność w ostatecznym rozrachunku miała kosztować go przegraną wojnę i życie, a na chwilę obecną pozwoliła Rzymianom otrząsnąć się po klęsce i przegrupować się. Sukcesem zakończył się natomiast atak na Kapuę, którą Hannibal uczynił swoją nową siedzibą. Ku rozczarowaniu wielkiego Kartagińczyka tylko kilka miast – państw Italii zawarło z nim przymierze; z kolei macedońska marynarka nie stanowiła większego wyzwania dla sił morskich Rzymu, więc nie mogła mu specjalnie pomóc.

Bitwa pod Kannami (216 p.n.e.) – druga faza

Hannibal, pewien że upokorzony trzema wielkimi klęskami Rzym łatwiej podpisze układ pokojowy, wysłał poselstwo z propozycją zawarcia pokoju i ofertą wypuszczenia za okupem pojmanych jeńców. Rzymianie odrzucili jednak wszystkie propozycje. Co więcej, nadal mieli możliwość wystawiania armii i wysyłania ich przeciwko tym miastom, które przeszły na stronę Kartaginy. Wojskowi wyciągnęli też w końcu wnioski z dotychczasowego przebiegu wojny, powracając do taktyki Kunktatora, który ponownie został konsulem. Z czasem siły rzymskie coraz bardziej się powiększały, co pozwoliło na operowanie kilkoma mniejszymi armiami, które miały na celu nękanie sił punickich poprzez forsowne marsze, liczne potyczki, odcinanie od zapasów – jednym słowem była to wojna na wyniszczenie.

W Kartaginie stopniowo coraz większą przewagę uzyskiwała grupa, której przewodził Hannon Wielki, a która chciała zawarcia pokoju z Rzymem. Co więcej, Hannon oficjalnie potępił działania Hannibala, i nie dopuszczał do tego, by wysyłano posiłki, o które wódz kartagiński usilnie prosił. Nie bez znaczenia był także fakt, że Rzymianie, którzy skutecznie izolowali siły Hannibala częścią swoich wojski, uderzyli na samo źródło odnowionej potęgi kartagińskiej, czyli na Hiszpanię. Ich sukcesy spowodowały, że Hannon przekonał bez trudu Kartagińczyków o konieczności obrony ich najbardziej wartościowej kolonii. Dlatego właśnie sytuacja Hannibala, przebywającego na południu Italii i pozbawionego posiłków, stawała się coraz trudniejsza.

Ponieważ umiejętnie izolowany Hannibal nie był w stanie sprawić większych kłopotów, Rzymianie zajęli się innymi ogniskami konfliktów, które pojawiły się w międzyczasie, czyli zbuntowanymi miastami Sycylii oraz wojną z Macedonią. Syrakuzy, którymi rządził Hieronim, były w stanie oblężenia przez trzy lata, od 214 do 212 roku. Podczas oblężenia wielkie przysługi obrońcom oddał Archimedes, który skonstruował wiele maszyn pomagających w odpieraniu ataków. Niestety, wielki Grek nie przeżył zdobycia miasta przez Rzymian.



Strona : [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ]


Podziel się!
        
Przeczytaj również...

Wyraź swoje zdanie :

Komentujesz jako użytkownik niezarejestrowany - gość. Z tego powodu, zanim komentarz pojawi się na stronie będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszą redakcję. Aby Twój komentarz został od razu opublikowany na naszych łamach zachęcamy do darmowej rejestracji!

7 celnych komentarzyDodaj komentarz



Strona nie została odnaleziona!


Niestety szukana przez Ciebie strona nie została odnaleziona, czyli wystąpił znienawidzony przez wszystkich błąd 404. Istnieją dwa wytłumaczenia; możliwe, iż szukana strona została usunięta lub przesunięta, albo po prostu źle wpisałeś/aś adres URL. Ale niestety istnieje też ryzyko, iż to my coś 'sknociliśmy' (oby nie!) w kodzie strony i zakradł się tzw. "bug", czyli po polsku robal. Koniecznie daj nam o tym znać; skopiuj link z paska przeglądarki i wyślij go na adres: naczelny[malpa]histurion.pl    Wspólnie oczyśćmy histuriona ze wszelkich błędów/robaków!

Nasz facebook

Ciekawostka

Postać historyczna

Losowe zdjęcie

histurion.pl
Najnowocześniejszy polski portal historyczny

Matura 2020

Historia

Inne

Copyright © 2006-2019 by histurion.pl. Korzystając z portalu akceptujesz regulamin.